Abstrakcyjna twórczość. Zainspirowana kiedyś przez Monię, długo kiełkowała w umyśle. Oto przedstawiam balladę smutnego ranchera:
„Jesteś dla mnie kimś w rodzaju Kowboja”

[Melorecytacja zwrotek przez kowboja-ranchera, który oporządza swoje bydło o zachodzie słońca na swoim rancho. Zachód słońca, melancholijne ciepłe barwy i pustka na horyzoncie podkreślają wewnętrzną pustkę w sercu bohatera.]
Gdy na prerii czarne chmury
zasnuwają moje ranczo
moje bydło nieszczęśliwe
smutne razem ze mną łka