<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; Tolkien</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/tolkien/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Czy w Śródziemiu historię też piszą zwycięzcy?</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/04/czy-w-srodziemiu-historie-tez-pisza-zwyciezcy/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/04/czy-w-srodziemiu-historie-tez-pisza-zwyciezcy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 18:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Kirył Jeskow]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Ostatni Powiernik Pierścienia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Red Horse]]></category>
		<category><![CDATA[Tolkien]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Władca Pierścieni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=175</guid>
		<description><![CDATA[Rozważania literacko-historyczne o&#160;dylogii Ostatni Powiernik Pierścienia. Orkowie nie są krwiożerczymi bestiami&#8230; Mordor nie jest imperium zła&#8230; Wojna o&#160;Pierścień wcale nie wyglądała w&#160;taki sposób jak opisał to&#160;pewien stronniczy Anglik&#8230; Na&#160;takich założeniach swoją wersję wydarzeń znanych z&#160;„Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/04/czy-w-srodziemiu-historie-tez-pisza-zwyciezcy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Rozważania literacko-historyczne o&nbsp;dylogii <em>Ostatni Powiernik Pierścienia.</em></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><em></em></strong>Orkowie nie są krwiożerczymi bestiami&#8230; Mordor nie jest imperium zła&#8230; Wojna o&nbsp;Pierścień wcale nie wyglądała w&nbsp;taki sposób jak opisał to&nbsp;pewien stronniczy Anglik&#8230; Na&nbsp;takich założeniach swoją wersję wydarzeń znanych z&nbsp;„Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena postanowił zbudować <strong>Kirył Jeskow</strong> w&nbsp;dwutomowej powieści <strong><em>Ostatni Powiernik Pierścienia</em></strong>. Jak więc wygląda wg niego świat Śródziemia po&nbsp;zakończeniu konflitu opisanego we&nbsp;tolkienowskiej epopei – najsławniejszej z&nbsp;epickich opowieści o&nbsp;walce dobra ze złem?</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" style="float:left;" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/2008/04/ostatni_powiernik_pierscienia1-small.jpg" alt="" width="140" height="217" /><img class="alignleft" style="float:left;" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/2008/04/ostatni_powiernik_pierscienia2-small.jpg" alt="" width="140" height="217" /> Nim przejdziemy jednak do&nbsp;rozważań nad&nbsp;samą książką, wypada zatrzymać się na&nbsp;chwilę nad&nbsp;problemem który legł u&nbsp;podwalin książki Jeskowa. Chodzi tu o&nbsp;stwierdzenie, iż historię piszą zwycięzcy. Dobrze znane powiedzenie, parafrazowane na&nbsp;wiele sposobów, niezmiennie zachowuje swoją aktualność o&nbsp;czym przekonać się możemy studiując historię odrobinę bardziej wnikliwie niż zalecają to&nbsp;podręczniki.</p>
<p style="text-align:justify;">W&nbsp;roku 1944 w&nbsp;felietonie dla lewicowej gazety „Tribune” tak pisał o&nbsp;tym problemie George Orwell: <em>Spośród milionów przykładów, które można by podać, wybiorę jeden, który &#8211; tak się składa akurat &#8211; można sprawdzić. W&nbsp;roku 1941 i&nbsp;1942, gdy Luftwaffe była zajęta w&nbsp;Rosji, niemiecki radio raczyło swoich krajowych słuchaczy opowieściami o&nbsp;niszczących nalotach na&nbsp;Londyn. Obecnie wiadomo, że&nbsp;nigdy nie miały one miejsca. Cóż jednak przyszłoby nam z&nbsp;tej wiedzy, gdyby Niemcy podbiły Wielką Brytanię? Myśląc o&nbsp;przyszłych historykach, zapytajmy: czy nazistowskie naloty były, czy nie? Odpowiedź brzmi tak: jeśli Hitler będzie nadal rządzić &#8211; naloty były. Jeśli do&nbsp;tego czasu upadnie &#8211; żadnych nalotów nie było. [...] Historię piszą zwycięzcy</em>. <a href="http://www.phalanx.pl/artykuly/tr1/select_category/34/info/prawde-tworza-zwyciezcy//7/" target="_blank">[źródło</a><a href="http://www.phalanx.pl/artykuly/tr1/select_category/34/info/prawde-tworza-zwyciezcy//7/" target="_blank"></a><a href="http://www.phalanx.pl/artykuly/tr1/select_category/34/info/prawde-tworza-zwyciezcy//7/" target="_blank">]</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak też do&nbsp;analizy „Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena podszedł Jeskow. Stara się przekonać czytelników, iż mają w&nbsp;tym przypadku do&nbsp;czynienia z&nbsp;pewnym relatywizmem historycznym. Rozebrał on tolkienowskie uniwersum na&nbsp;składniki pierwsze, po&nbsp;czym złożył je na&nbsp;powrót ukazując już całkowicie odmienną opowieść. Tak jak w&nbsp;prawdziwym życiu świat nie jest u&nbsp;niego dwubiegunowy, a&nbsp;zawiera całą gamę odcieni postaw moralnych zamykających się pomiędzy dobrem a&nbsp;złem – powodujących rozmycie ich granic. Monumentalne postacie Aragorna, Arweny czy Gandalfa, w&nbsp;rękach Jeskowa zyskują całkowicie nowe cechy: pychę, bezwzględność, próżność. Z&nbsp;kolei okazuje się że&nbsp;ork postępuje według honorowego regulaminu wojsk mordorskich i&nbsp;może być zakochany w&nbsp;pewnej trollicy.</p>
<p style="text-align:justify;">W&nbsp;książce Jeskowa, Mordor stoi u&nbsp;progu rewolucji technicznej, w&nbsp;jednym z&nbsp;jego licznych uczelni technicznych odkryty zostaje proch, co stanowi zagrożenie dla dotychczasowej dominacji magii w&nbsp;świecie Ardy, czemu postanawiają przeciwdziałać magowie z&nbsp;Białej Rady oraz elfy. Wykorzystują do&nbsp;tego marionetkowe ludzkie królestwa Rohanu i&nbsp;Gondoru. Wszystko to&nbsp;ma zaś prowadzić do&nbsp;<em>ostatecznego rozwiązania sprawy mord orskiej</em>. Takie są wg wizji Jeskowa podwaliny konfliktu, w&nbsp;którym dotknięty katastrofą ekologiczną i&nbsp;niezdolny wykarmić się Mordor zostaje podbity. I&nbsp;w tym momencie rozpoczyna się zasadnicza intryga mająca doprowadzić, w&nbsp;ten czy inny sposób, do&nbsp;końca pewnej epoki&#8230;.</p>
<p style="text-align:justify;">Jeskow zdaje się lepiej niż Tolkien przedstawiać splot czynników ekonomiczno-politycznych, które decydują w&nbsp;dużej mierze o&nbsp;obliczu rzeczywistości i&nbsp;historii, obojętne czy jest to&nbsp;dwudziestowieczna europa, czy Śródziemie na&nbsp;początku 3 tysiąclecia Trzeciej Ery. I&nbsp;chyba właśnie w&nbsp;tym tkwi większość uroku <em>Ostatniego Powiernika Pierścienia</em>. Sama bowiem intryga oraz przynajmniej połowa objętości dylogii nie zachwyca ani oryginalnością ani walorami literackimi. Wtórność, dość wyraźne przenoszenie wizji naszego świata na&nbsp;grunt Śródziemia, które jest najczęstszym grzechem autorów fantastyki działa zdecydowanie „in minus”. Autor usilne utożsamia Umbar z&nbsp;Italią, zaś Harad i&nbsp;Khande z&nbsp;krajami „naszego” Bliskiego Wschodu z&nbsp;religią a&#8217;la islam. Sprawia to&nbsp;wrażenie pewnego lenistwa intelektualnego. Oryginalny świat wykreowany przez Tolkiena wolny był od&nbsp;takich uproszczeń i&nbsp;stanowiło to&nbsp;jeden z&nbsp;czynników jego sukcesu. Odbiorcy bowiem nie chcą zapewne czytać po&nbsp;raz kolejny o&nbsp;intrygach szpiegowskich we&nbsp;Włoszech i&nbsp;knowaniach islamskich terrorystów skoro sięgają po&nbsp;książkę dziejącą się w&nbsp;fantastycznym świecie. Śródziemie posiada tak olbrzymi potencjał, iż grzechem było go nie wykorzystać, szczególnie ze pierwsze kilkadziesiąt stron można uznać za&nbsp;naprawdę bardzo dobre i&nbsp;dotrzymujące kroku oryginalnemu „Władcy Pierścieni”. Kirył Jeskow musiał być świadom na&nbsp;jak trudny teren wkracza podejmując się napisania tej książki i&nbsp;że czymś naturalnym będzie ciągłe przyrównywanie jego dylogii do&nbsp;oryginału.</p>
<p style="text-align:justify;">Niemniej książkę mogę z&nbsp;całą pewnością polecić. Ciekawa idea w&nbsp;niej zawarta, skłania do&nbsp;wielu przemyśleń i&nbsp;spojrzenia z&nbsp;całkowicie innej perspektywy na&nbsp;książki jakie czytaliśmy bądź będziemy mieli okazję przeczytać. Prawdy nie ma. Historia jest tworzywem w&nbsp;rękach zwycięzców, którzy z&nbsp;pozycji siły mogą w&nbsp;annałach zapisać swoją wersję wydarzeń.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Kirył Jeskow, Ostatni Powiernik Pierścienia, tom 1 i&nbsp;2, wydawnictwo Red Horse 2007</span></p>
<p style="text-align:justify;"><em>[Dziękuję wydawnictwu Red Horse za&nbsp;udostępnienie egzemplarzy recenzyjnych]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/04/czy-w-srodziemiu-historie-tez-pisza-zwyciezcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

