<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; science-fction</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/science-fction/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Koncepcja Zalewskiego</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/05/koncepcja-zalewskiego/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/05/koncepcja-zalewskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 May 2008 20:12:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[( Próby ) literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[bio-robot]]></category>
		<category><![CDATA[cyborg]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sci-fi]]></category>
		<category><![CDATA[science-fction]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Mechanicznym ruchem złapał za&#160;klamkę, jednak na&#160;chwilę zawahał się nie mogąc podjąć decyzji czy ma drzwi pchnąć czy pociągnąć. Po&#160;chwili przetwarzania danych zdecydował się popchnąć drzwi. Zrobił krok do&#160;przodu i&#160;znalazł się w&#160;jasno oświetlonym pomieszczeniu o&#160;wysokim suficie. Blask przemysłowych jarzeniówek był tak &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/05/koncepcja-zalewskiego/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Mechanicznym ruchem złapał za&nbsp;klamkę, jednak na&nbsp;chwilę zawahał się nie mogąc podjąć decyzji czy ma drzwi pchnąć czy pociągnąć. Po&nbsp;chwili przetwarzania danych zdecydował się popchnąć drzwi. Zrobił krok do&nbsp;przodu i&nbsp;znalazł się w&nbsp;jasno oświetlonym pomieszczeniu o&nbsp;wysokim suficie. Blask przemysłowych jarzeniówek był tak silny że&nbsp;musiał przesłonić ręką oczy przyzwyczajone jeszcze do&nbsp;panującego na&nbsp;zewnątrz mroku. Po&nbsp;chwili powolnym ruchem zabrał znad oczu rękę. Był w&nbsp;sporych rozmiarów pomieszczeniu wypełnionym ustawionymi w&nbsp;szeregi półkami. Znajdowały się na&nbsp;nich różne towary w&nbsp;agresywnie kolorowych<img class="alignleft" style="float:left;margin:1px;" src="http://farm1.static.flickr.com/82/268892570_604bfd05ab.jpg?v=0" alt="" width="301" height="405" /> opakowaniach. Wszystkie one starały się przyciągnąć choć na&nbsp;chwilę jego wzrok. Do&nbsp;tego zostały stworzone. Przyciągnąć wzrok, zmusić do&nbsp;podejścia do&nbsp;półki, a&nbsp;w końcu za&nbsp;pomocą krzykliwych napisów, uśmiechniętych kobiecych twarzy zmusić go do&nbsp;kupienia ich. On nie był jednak w&nbsp;stanie odebrać jakichkolwiek, nawet podświadomych, sygnałów. Aktywne były jedynie te jego funkcje, które niezbędne były do&nbsp;życia i&nbsp;dotarcia do&nbsp;pokoju na&nbsp;odpoczynek. Jedna jedyna tylko myśl kołatała się w&nbsp;jego głowie: „mleko, chleb, ser”</p>
<p style="text-align:justify;">W&nbsp;czasie kilkumetrowej podróży od&nbsp;drzwi jego umysł monotonnie powtarzał: „mleko, chleb, ser, mleko,chleb,ser,mlekochlebsermlekochlebser&#8230; Nie były to&nbsp;nawet jego myśli, ale&nbsp;zakodowane w&nbsp;jego umyśle polecenie. Szedł ze spuszczoną lekko głową, nie podnosząc jej o&nbsp;nie miał na&nbsp;to siły. Kierując się zakodowanym gdzieś w&nbsp;głębi umysłu planem sklepu kierował się w&nbsp;kierunku lady. Nie wykonując żadnych zbędnych ruchów, dotarł do&nbsp;blatu. Teraz zmusił swoją się by podnieść głowę i&nbsp;spojrzeć na&nbsp;sprzedawcę. Był to&nbsp;młody hindus w&nbsp;bordowym turbanie na&nbsp;głowie, który był zdecydowanie znudzony swoim zajęciem. Właśnie odkładał gazetę i&nbsp;wlepiał na&nbsp;twarz obowiązkowy uśmiech. Spojrzał na&nbsp;klienta i&nbsp;pytającą podniósł brwi, co zapewne miało znaczyć:<br />
- &#8230;czym mogę panu pomóc?<br />
- Poproszę jeden chleb, litr mleka i&nbsp;jeszcze może kostkę sera – odpowiedziałby klient, gdyby miał na&nbsp;to siłę. Tak z&nbsp;jego ust wydobyło się niewyraźne – chleb, mleko i&nbsp;ser.</p>
<p style="text-align:justify;">W&nbsp;czasie gdy sprzedawca poszedł przynieść zamówione produkty klient stał nieruchomo wpatrzony tępo w&nbsp;przestrzeń przed sobą. Nie pozwolił swojej głowie opaść, gdyż ponowne podniesienie jej, kiedy wróci młody hindus, kosztowało by wiele energii której tak bardzo mu brakowało. Rozmazany obraz przed oczami i&nbsp;całkowicie wyłączony mózg powodowały iż nie zauważał nawet upływu czasu jaki spędził przed ladą.</p>
<p style="text-align:justify;">Sprzedawca był już z&nbsp;powrotem i&nbsp;przeciągał zakupy nad&nbsp;czytnikiem. W&nbsp;tym czasie on  sięgnął do&nbsp;kieszeni, wyciągnął kartę i&nbsp;przeciągnął ją nad&nbsp;czytnikiem płatności. Dołożył jeszcze swój kciuk i&nbsp;mechanicznym ruchem wykonał akcję odwrotną do&nbsp;niedawno wykonanej. Schował kartę.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignright" style="float:right;margin:1px;" src="http://farm1.static.flickr.com/79/268892022_5489de3159.jpg?v=0" alt="" width="250" height="332" />Hindus zapakował zakupy do&nbsp;plastykowej torby wręczył ją mu i&nbsp;skinął głową. Mogło to&nbsp;oznaczać „ dziękuję za&nbsp;zrobienie u&nbsp;nas zakupów i&nbsp;dobranoc panu”. Klient przejął od&nbsp;niego ładunek, a&nbsp;nieznaczna zmiana u&nbsp;niego wyrazu twarzy znaczyła zapewne „dziękuję, dobranoc”. Kiedy przejął zakupy od&nbsp;sprzedawcy w&nbsp;ręce zaciążyło mu około dwa kilogramy produktów niezbędnych, aby jego organizm uzupełnił braki energii. Skierował się do&nbsp;wyjścia. W&nbsp;tym czasie mózg odłączył ośrodek mowy i&nbsp;całkowicie oczyścił się z&nbsp;jakichkolwiek zbędnych myśli. Po&nbsp;wykonaniu polecenia chlebmlekoser całą pozostałą energię skierowano na&nbsp;funkcje motoryczne. Prawa ręka w&nbsp;tył, lewa noga w&nbsp;przód, lewa ręka w&nbsp;tył, prawa noga w&nbsp;przód. I&nbsp;tak dalej zgodnie z&nbsp;zakodowanym w&nbsp;umyśle schematem. Jedna część mózgu wychwyciła z&nbsp;podświadomości polecenie. „Dom”. Już inna część mózgu opracowała program dla ciała, które zgodnie z&nbsp;poleceniami w&nbsp;nim zawartymi miało przemieścić się spod sklepu do&nbsp;mieszkania jak najkorzystniejszą trasą, przy jak najkrótszym. Mózg spośród kilku wariantów trasy wybrał ten najbardziej ekonomiczny. I&nbsp;już wprowadził pierwsze polecenia dla kończyn. Biologiczna maszyneria już ruszyła.</p>
<p style="text-align:justify;"><em>Już od&nbsp;jakiegoś czasu wszystkie nasze ośrodki badawcze pracują nad&nbsp;stworzeniem idealnego narzędzia, które potrafiłoby wykonać wszystkie nudne, nieprzyjemne lub uwłaczające ludzkiej godności zadania jakie na&nbsp;swej drodze spotyka człowiek. Nasi naukowcy podążając za&nbsp;nową koncepcją doktora Zalewskiego odnośnie budowy mózgu, opracowała epokowy wynalazek. Zdradzę państwu, że&nbsp;u podstaw naszego projektu legło pytanie: po&nbsp;co starać się podnieść roboty do&nbsp;poziomu inteligencji potrzebnej do&nbsp;samodzielnego podejmowania decyzji. Można przecież do&nbsp;tego stopnia obniżyć zdolności umysłowe człowieka pozbywając się wszelkich zbędnych fragmentów mózgu tak, by stał się on programowalnym narzędziem.<br />
I oto mam przyjemność ogłosić że&nbsp;nasze badania zakończyły się całkowitym sukcesem! Oto przedstawiam państwu pierwszą i&nbsp;najdoskonalszą zarazem generację bio &#8211; robotów stworzoną w&nbsp;naszych laboratoriach! Oto Homo Instrumentum lub jak państwo wolą Hl-1</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/05/koncepcja-zalewskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

