<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; scena Margines</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/scena-margines/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>W teatrze</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/03/w-teatrze/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/03/w-teatrze/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 23:33:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[Hotel Palace]]></category>
		<category><![CDATA[Olsztyn]]></category>
		<category><![CDATA[scena Margines]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr im Stefana Jaracza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=516</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;sobotę udałem się do&#160;teatru. Po&#160;długiej przerwie. Po&#160;raz pierwszy na&#160;&#8222;offową&#8221; scenę Margines w&#160;Teatrze im. Sterfana Jaracza w&#160;Olsztynie. Wybraliśmy, a&#160;w sumie wybrany został,  spektakl Hotel Palace w&#160;reż. Cezarego Ilczyny.  Był to&#160;ostatni pokaz, przedstawienie spadało z&#160;afisza.I dobrze, że&#160;spadło. Bez ogródek, moje wrażenia są &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/03/w-teatrze/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter" src="http://tbn2.google.com/images?q=tbn:ep8OZ85cj1Q08M:http://www.upr.org.pl/data/mini/1/wstazka-150x100.gif" alt="" />W&nbsp;sobotę udałem się do&nbsp;teatru. Po&nbsp;długiej przerwie. Po&nbsp;raz pierwszy na&nbsp;&#8222;offową&#8221; scenę Margines w&nbsp;Teatrze im. Sterfana Jaracza w&nbsp;Olsztynie. Wybraliśmy, a&nbsp;w sumie wybrany został,  spektakl Hotel Palace w&nbsp;reż. Cezarego Ilczyny.  Był to&nbsp;ostatni pokaz, przedstawienie spadało z&nbsp;afisza.I dobrze, że&nbsp;spadło.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez ogródek, moje wrażenia są jednoznacznie negatywne. Humor z&nbsp;założenie mający kojarzyć się z&nbsp;absurdalnym Monty&#8217;m, tutaj zapośredniczony od&nbsp;francuskiego pierwowzoru Hotelu Palace, który powstał w&nbsp;latach 70 jako rewiowy show kabaretowy, w&nbsp;wydaniu jaraczowskim jest niestrawny. To&nbsp;co dla francuskiej klasy średniej w&nbsp;latach 70 mogło być śmieszne, nie jest dla dzisiejszego widza w&nbsp;postaci mojej. Choć na&nbsp;sali śmiech słychać było co chwilę i&nbsp;to w&nbsp;natężeniu świadczącym o&nbsp;wielkiej radości i&nbsp;admiracji na&nbsp;wyczynów aktorskich, to&nbsp;jakoś nie mogłem uchwycić w&nbsp;spektaklu nic wykraczającego poza banalne gagi. Gdzieniegdzie zdarzyło się błysk dobrego humoru, jednak wynikał on bardziej z&nbsp;indywidualnej inwencji i&nbsp;interpretacji roi niż z&nbsp;samego przedstawienia. Ogólnie to&nbsp;oglądałem z&nbsp;zażenowaniem. Dzięki bogom ja byłem ostatnim który się męczył. Zdjęli je.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz inna kwestia bo coś mi tutaj śmierdzi. Śmierdzi w&nbsp;teatrze. Nie wiem czy to&nbsp;ogólny trend czy tylko olsztyński teatr podaje się jednemu z&nbsp;najbardziej niepokojących nurtów w&nbsp;kulturze i&nbsp;sztuce XXI wieku. TABLOIDYZACJI. Repertuar przechodzi na&nbsp;miekką papkę, bardziej na&nbsp;pseudo musicalowe przedstawienia o&nbsp;lekkiej, kabareowej tematyce niż poważne, poruszające egzystencjalne tematy sztuki. Dla zarobku? Dla publiki? Nie wiem. To&nbsp;wymaga głębszej obserwacji. Nie wiem jak jest w&nbsp;innych miastach, ale&nbsp;podobne głosy słyszałem ostatnio odnośnie Teatru Polonia Krystyny Jandy. Podejrzewam, że&nbsp;gdzie indziej nie jest wcale lepiej.</p>
<p style="text-align: justify;">A&nbsp;u &#8222;nas&#8221; offowa scena przeznaczona początkowa dla celów eksperymentów, na&nbsp;której mieli wyszumieć się młodzi, żądni niecodziennych drażniących tematów &#8222;młodzi&#8221;  połknięta została przez Komercję. I&nbsp;nawet jeśli to&nbsp;tylko wybryk , to&nbsp;takich rzeczy się potem nie zapomina. I&nbsp;smrodek zostaje&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Powoływanie się przy okazji spektaklu Hotel Palace na&nbsp;humor Monty Pythona uznaję za&nbsp;całkowite nieporozumienie. Tutaj jest raczej prymitywny wieśniacki żart w&nbsp;stylu serialu &#8222;Allo, Allo&#8221;. Francuzi, miałem po&nbsp;raz kolejny co do&nbsp;nich rację, nie mają zbyt wiele do&nbsp;wniesienia w&nbsp;kulturze współczesnej. Amen.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">polecam<a href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/34255.html"> krytyczną recenzję:</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/03/w-teatrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

