<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; Książki</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/ksiazki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Na srebrnym globie [1976-1988] reż. Andrzej Żuławski</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 21:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerz Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Kino Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Na srebrnym globie]]></category>
		<category><![CDATA[Trylogia Księżycowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w&#160;serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z&#160;tej kolekcji film Andrzeja Żuławskiego (jeden z&#160;trzech w&#160;pakiecie) pod&#160;tytułem: Na&#160;srebrnym globie. Obraz niezwykły i&#160;ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych. Obraz ten jest &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://merlin.pl/Andrzej-Zulawski_Andrzej-Zulawski,images_product,7,5902683997743.jpg" alt="" width="210" height="280" />Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w&nbsp;serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z&nbsp;tej kolekcji <a href="http://www.wydawnictwokinopolska.pl/index.php?p=8&amp;id=7" target="_blank"><strong>film Andrzeja Żuławskiego (jeden z&nbsp;trzech w&nbsp;pakieci</strong>e)</a> pod&nbsp;tytułem: <strong><a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/122811" target="_blank">Na&nbsp;srebrnym globie</a>.</strong> Obraz niezwykły i&nbsp;ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Obraz ten jest ekranizacją prozy Jerzego Żuławskiego, znanego literata, fantasty młodopolskiego. Jest on ni mniej ni więcej tylko stryjecznym dziadkiem reżysera obrazu Andrzeja Żuławskiego. Powierzenie nakręcenia fantastycznej superprodukcji władze PRL, poza światową renomą i&nbsp;umiejętnościami, powierzyły mu między innymi także z&nbsp;tego względu.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabuła dla osób, które nie czytały trylogii Żuławskiego (Jerzego), czego ja niestety także o&nbsp;ile mnie pamięć czyni nie zrobiłem, jest dość trudna do&nbsp;streszczenia. W&nbsp;kilku słowach opiera się jednak na&nbsp;tym że&nbsp;prymitywni mieszkańcy ziemiopodonej planety znajdują kawałek żelastwa, który postanawiają dostarczyć rezydującym w&nbsp;jakimś rodzaju stacji nasłuchowej traktowanym jak bóstwa kosmonautom. Ci po&nbsp;odcyfrowaniu zapisanych w&nbsp;pamięci, jak się okazało, prymitywnej sondy, obrazów odnajdują pamiętnik z&nbsp;nieudanej ekspedycji kolonizacyjnej. Akcja przenosi się na&nbsp;opisywaną w&nbsp;pamiętniku planetę. Jest ona surowa, pusta i&nbsp;spowita w&nbsp;dziwnym granatowo-szarym blasku. Tam też po&nbsp;rozbiciu się statku muszą starać się przeżyć kosmonauci rozbitkowie. Jeden z&nbsp;pośród tych którzy przeżyli umiera w&nbsp;trakcie podróży, zaś pozostała trójka: kobieta i&nbsp;dwóch mężczyzn, zakładają osiedle i&nbsp;próbują żyć. Stopniowo rodzą im się dzieci, które są zaczątkiem kolejnych pokoleń. Ulegają oni jednak stopniowemu dziczeniu, stając się prymitywną kulturą plemienną.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;tym zakończę opis fabuły, żeby ustrzec się spoilerów. Od&nbsp;strony technicznej film jest wykonany bardzo ciekawie jak na&nbsp;koniec lat 70tych. Jest to&nbsp;chyba najwcześniejszy znany mi przykład obrazu kręconego w&nbsp;dużej mierze &#8222;z ręki&#8221; widzimy charakterystyczne rozbiegane ruchy kamery, patrzymy z&nbsp;punktu widzenia coraz to&nbsp;innego bohatera. Właściwie to&nbsp;patrzymy z&nbsp;punktu widzenia ich osobistych kamer rejestrujących wyprawę.  Na&nbsp;prawdę robi wrażenie, jeśli przypomnimy sobie nudne i&nbsp;sztywne produkcje z&nbsp;tamtego okresu . Tutaj mamy zaś nowatorskiego reżysera, który nie boi się zastosować nowatorskich metod. Oprócz kamery z&nbsp;ręki, mamy więc jeszcze ów dziwny filtr koloryzujący życie na&nbsp;obcej plancie i&nbsp;bardzo udanie imitujący światło obcej gwiazdy. Mamy też ekspresyjne role, najeżony emocjami i&nbsp;wręcz <em>opętańczy </em>styl gry, co jest najczęściej pojawiającym się określeniem wobec sposobu kierowania aktorami przez Żuławskiego. Wszystko robi fenomenalne wrażenie. Szczerze nie chce się wierzyć, że&nbsp;coś takiego można było wówczas kręcić w&nbsp;mainstreamie.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.filmpolski.pl/z1/11z/2811_1.jpg" alt="" width="485" height="364" /></p>
<p style="text-align: justify;">Można było, jednak jak się okazało w&nbsp;trakcie realizacji, do&nbsp;pewnego tylko czasu. Film po&nbsp;dwóch latach kręcenia, w&nbsp;momencie zakończenia 3/4 zdjęć, został nagle zablokowany. Odgórnym nakazem ówczesnego ministra kultury Janusza Wilhelmi wstrzymano wszelkie prace zaś dekoracje i&nbsp;kostiumy, które zostały już wówczas przygotowane do&nbsp;końcowych scen, skazano na&nbsp;zniszczenie. Zarzutem była olbrzymia kosztochłonność produkcji, rujnująca polski przemysł filmowy. Po&nbsp;latach mit ten wciąż stara się obalać sam reżyser filmu, który opisuje, chałupnicze wręcz metody jakimi realizowano tą superprodukcję SF.  Władza dopięła jednak swego i&nbsp;film pozostał niedokończony. Jedynie cudem ocalał dekadę po&nbsp;której Żuławski w&nbsp;miejsce scen brakujących dokręcił sceny z&nbsp;wizerunkiem warszawy oraz swoim głosem tłumaczącym co powinno się znaleźć w&nbsp;danym momencie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;tym zakończę rozpisywanie się bo o&nbsp;perypetiach tego ciekawego filmu można by wiele opowiadać.  Na&nbsp;koniec pozostaje więc podzielić się moimi refleksjami osobistymi. Film &#8222;Na srebrnym globie&#8221; jest niezwykle ciekawym przykładem zmarnowanych szans. Genialne kostiumy, realistyczna gra aktorska, świetna scenografia, której pozazdrościć mógłby nawet Kubrick. Pięknie i&nbsp;sugestywnie wykreowany świat. Jednym słowem film wyprzedzający swoją epokę. Z&nbsp;drugiej strony w&nbsp;warstwie tekstowej trudny, bardzo symboliczny, wręcz filozofujący. Niestety nie wiemy jak wyglądałby on w&nbsp;momencie gdyby udało się go dokończyć. Być może brakujące sceny spięły by go klamrą, która trochę wyprostowałaby jego zawiłości. Wersja końcowa dzięki współczesnym dokrętkom i&nbsp;komentarzowi uzyskała niezwykle ciekawy klimat zarazem filmu SF, jak i&nbsp;dokumentu odsłaniającego proces twórczy. Doskonały przykład na&nbsp;to że&nbsp;proces twórczy trwa do&nbsp;ostatniego momentu, do&nbsp;ostatniego tknięcia dzieła przez artystę. Dopiero wtedy możemy powiedzieć czym jest jego dzieło. W&nbsp;przypadku tego filmu zostało to&nbsp;sztucznie przerwane. Pomimo iż jest to&nbsp;film długi i&nbsp;momentami nużący, wywodzący na&nbsp;manowce i&nbsp;dezorientujący widza, to&nbsp;uważa, że&nbsp;koniecznie trzeba go obejrzeć. Obowiązkowa misja dla każdego filmofila.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">[fragment filmu]</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">httpv://www.youtube.com/watch?v=YhMu149W6V4</span></p>
<p style="text-align: justify;">Dla tych co już bedą oglądać: Pierwsza scena i&nbsp;kostiumy pierwszych dzikusów, moim zdaniem arcydzieło. Na&nbsp;tle innych, także zagranicznych filmów SF z&nbsp;podgatunku społeczno-filozoficznego film &#8222;Na srebrnym globie&#8221; zdecydowanie zasługuje na&nbsp;wyróżnienie. Jest to&nbsp;zdecydowanie jednocześnie film SF, jak  artystyczny, może wręcz eksperymentalny. Ciekawi mnie odbiór go na&nbsp;zachodzie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Szybka aktualizacja: <a href="http://www.imdb.com/title/tt0093593/usercomments" target="_blank"><strong>Na&nbsp;zachodzie jak sprawdziłem w&nbsp;IMDb odbiór filmu bardzo dobry.</strong></a> Ogólnie przewija się porównanie, że&nbsp;pewnie w&nbsp;tym stylu wyglądałaby nie zrealizowana nigdy przez Jodorowsky&#8217;ego Diuna.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam: <strong><a href="http://www.film.org.pl/prace/na_srebrnym_globie/glob_wybor.html" target="_blank">szersze opracowanie na&nbsp;temat filmu Na&nbsp;srebrnym globie w&nbsp;serwisie Film Polski</a>.</strong> Na&nbsp;prawdę warto sięgnąć do&nbsp;jego lektury. Bardzo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy książki. Odć 1.</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/04/trzy-ksiazki-odc-1/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/04/trzy-ksiazki-odc-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Apr 2009 21:38:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bahdaj]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Muminki]]></category>
		<category><![CDATA[National Public Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Podróż za jeden uśmiech]]></category>
		<category><![CDATA[Tove Jansson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=626</guid>
		<description><![CDATA[Co prawda Światowy Dzień Książki już za&#160;nami, ale&#160;puszczam w&#160;neta wirusowego posta-zabawę &#8211; napisz tekst o&#160;trzech książkach. Ciekawych, pouczających, tych do&#160;których zawsze wracasz itp.  Muszą one posiadać jeden wspólny czynnik, który je łączy, jakąś oś wokół której oplatamy swojego posta. Zainspirowała &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/04/trzy-ksiazki-odc-1/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-634 aligncenter" title="ksiazki3" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/2009/04/ksiazki3.jpg" alt="ksiazki3" width="494" height="318" /></p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda Światowy Dzień Książki już za&nbsp;nami, ale&nbsp;puszczam w&nbsp;neta wirusowego posta-zabawę &#8211; <strong>napisz tekst o&nbsp;trzech książkach</strong>. Ciekawych, pouczających, tych do&nbsp;których zawsze wracasz itp.  Muszą one posiadać jeden wspólny czynnik, który je łączy, jakąś oś wokół której oplatamy swojego posta. <a href="http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=90796087">Zainspirowała mnie do&nbsp;tego rubryka w&nbsp;serwisie NPR.</a></p>
<p style="text-align: justify;">W&nbsp;pierwszym odcinku chciałbym przedstawić trzy książki, które najbardziej zapamiętałem ze swojego dzieciństwa.</p>
<ol style="text-align: justify;">
<li>Moje najwcześniejsze jeszcze pre-literackie wspomnienie  dotyczy obrazkowej książeczki dla dzieci. Nie wiem już dziś jaki miała ona tytuł, kto był jej autorem, jednak dokładnie pamiętam jej treść. Opowiadała ona o&nbsp;budowie bloku, od&nbsp;wykopania fundamentów do&nbsp;wprowadzenia do&nbsp;niego PRLudzi. Jako że&nbsp;byłem szkrabem moja mama &#8222;czytała&#8221; mi a&nbsp;raczej opowiadała co się dzieje w&nbsp;tej książce, bo tam nie było żadnego tekstu, same obrazki. Ja zaś zawsze domagałem się innej wersji opowieści.</li>
<li>Drugą książką jest znana chyba wszystkim książka Adama Bahdaja &#8222;Podróż za&nbsp;jeden uśmiech&#8221;. Opowieść o&nbsp;dwóch chłopcach i&nbsp;ich przygodach w&nbsp;trakcie samodzielnej wakacyjnej podróży. Pamiętam jak dziś bordową okładkę,  pożółkły papier trzeciej kategorii.  Miałem chyba 6 czy 7 lat i&nbsp;była to&nbsp;chyba moja pierwsza pełnowymiarowa, licząca kilkaset stron książka, od&nbsp;której tak na&nbsp;prawdę zaczęło się moje czytanie. To&nbsp;ona jest wszystkiemu winna.</li>
<li>Trzecią książką, a&nbsp;właściwie cyklem, jest &#8222;universum&#8221; jakbyśmy to&nbsp;dziś powiedzieli, Muminków &#8211; autorstwa Tove Jansson. Pierwsze było chyba &#8222;W dolinie Muminków&#8221;, wypożyczone ze szkolnej biblioteki. Potem kolejne części wprowadziły mnie w&nbsp;świat wyobraźni i&nbsp;czytania. To&nbsp;chyba właśnie na&nbsp;Muminkach uczyłem się wyobrażać, cieszyć się słowem i&nbsp;rozkoszować w&nbsp;obrazach istniejących jedynie w&nbsp;mojej głowie.  Saga Muminków zajmuje niepoślednie miejsce w&nbsp;panteonie książek, które miały na&nbsp;mnie wpływ.  Dolina Muminków, ich nadmorska kabina kąpielowa, zimowy sen, Buka, przerażająca część o&nbsp;komecie <span style="color: #999999;">[Być może sny o&nbsp;komecie nawiedzające mnie czasem są właśnie pokłosiem traumy post-muminkowej?]</span>, latarnia morska, hatifnatowie&#8230;  W&nbsp;tak ważnym momencie jak dzieciństwo zdecydowanie należy zetknąć się z&nbsp;pisarstwem pani Jansson, gdzie  można nauczyć się wielu rzeczy o&nbsp;świecie. Jest to&nbsp;chyba najważniejsza książka mojego dzieciństwa.. Utopijny wszak świat Muminków jest schronieniem moich dziecinnych marzeń,  symbol szczęścia i&nbsp;beztroskiego bezpieczeństwa w&nbsp;jakim wszyscy wtedy żyliśmy. Muminki doskonale oswajają dzieci ze światem, dawkują wiedzę o&nbsp;jego niebezpieczeństwach [wszak zło/zagrożenie jest tak elementem powszechnym] i&nbsp;dają radość odkrywania swojej wyobraźni w&nbsp;oparciu o&nbsp;abstrakcyjne białe istoty.</li>
</ol>
<p>Zapraszam do&nbsp;zabawy i&nbsp;czytania kolejnych odcinków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/04/trzy-ksiazki-odc-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>przegląd RSS. Lajtmotiv książki</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/04/przeglad-rss-lajtmotiv-ksiazki/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/04/przeglad-rss-lajtmotiv-ksiazki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2009 08:12:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[JK Rowling]]></category>
		<category><![CDATA[Patriots: A Novel of Survival in the Coming Collapse]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[przegląd]]></category>
		<category><![CDATA[RSS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=580</guid>
		<description><![CDATA[Dziś przegląd paru ciekawostek z&#160;mojego kanału RSS, w&#160;którym nazbierało się zdecydowanie za&#160;dużo treści i&#160;w końcu muszę przez nią przebrnąć Przy okazji te warte uwagi wyciągam i&#160;prezentuje. Trafiłem na&#160;bardzo ciekawą kolumnę dotyczącą książek w&#160;której jest m.in cykl dotyczący 3 książek: w&#160;tym &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/04/przeglad-rss-lajtmotiv-ksiazki/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dziś przegląd paru ciekawostek z&nbsp;mojego kanału RSS, w&nbsp;którym nazbierało się zdecydowanie za&nbsp;dużo treści i&nbsp;w końcu muszę przez nią przebrnąć <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Przy okazji te warte uwagi wyciągam i&nbsp;prezentuje.</p>
<p style="text-align: justify;">Trafiłem na&nbsp;bardzo ciekawą<strong> <a href="http://www.npr.org/templates/topics/topic.php?topicId=1032">kolumnę dotyczącą książek</a></strong> w&nbsp;której jest m.in cykl dotyczący 3 książek: w&nbsp;tym odcinku młoda pisarka<span class="byline"> Sarah Pekkanen </span>opowiada <strong><a href="http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=100237796">o&nbsp;trzech książkach, które pomagają napisać bestseller</a></strong>, a&nbsp;przynajmniej podszkolić w&nbsp;rzemiośle:  Stephen King &#8211; <em>On Writing,</em><em> </em>Donald Maass &#8211; <em>Writing the Breakout Novel,</em> James Scott Bell &#8211; <em>Plot &amp; Structure. </em>Z&nbsp;branży literackiej dochodzą także informacje że&nbsp;potentatka literatury dziecięcej <strong><a href="http://www.lisnews.org/jk_rowling_leads_fight_against_free_books_site_scribd">JK Rowling rozpoczęła walkę z&nbsp;serwisem Scribd</a></strong> na&nbsp;którym użytkownicy udostępniają sobie nielegalnie jej książki. W&nbsp;internecie zrobił się też straszny buzz &#8211; szum medialny- <strong><a href="http://www.nytimes.com/2009/04/14/technology/internet/14amazon.html?_r=1&amp;hp">wokół serwisu Amazon, który nabroił usuwając ze swoich katalogów i&nbsp;list bestsellerów książki o&nbsp;tematyce homoseksualnej</a>.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span>Trafiłem także na&nbsp;opowieść o&nbsp;dwóch książkach, które zostały zwrócone do&nbsp;biblioteki po&nbsp;dość długim ich przetrzymaniu. Pierwsza <strong><a href="http://www.upi.com/Odd_News/2009/04/16/Civil-War-era-book-finally-back-in-library/UPI-99861239914372/">wróciła po&nbsp;145 latach</a></strong>, druga musiała czekać na<strong> <a href="http://recorder.ca/ArticleDisplay.aspx?e=1518410">zwrot &#8222;jedyne&#8221; 110 lat</a></strong>. A&nbsp;jakie w&nbsp;dzisiejszych warunkach byłyby to&nbsp;kary <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
</span>
</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawa książka: &#8222;<strong><a href="http://thesurvivalistblog.blogspot.com/2009/04/patriots-novel-of-survival-in-coming.html">Patriots: A&nbsp;Novel of Survival in the Coming Collapse &#8222;</a></strong> &#8211; jakby komuś wpadła w&nbsp;ręce niech da znać, chętnie pożyczę ;]. Wciąż fascynuje mnie wzrastające zainteresowanie dla motywów końca świata, życia po&nbsp;końcu świata, radzeniu sobie w&nbsp;ekstremalnych warunkach. Książka jest bardzo ciekawym przykładem marketingu wydawniczego, który także i&nbsp;u nas coraz częściej znajduje zastosowanie np. przez wydawnictwo Fabryka Słów.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;koniec dwie informacje trochę na&nbsp;marginesie:</p>
<ul>
<li><strong><span><a href="http://scifiwire.com/2009/04/dungeons-dragons-dave-arn.php">zmarł jeden z&nbsp;twórców systemu Dungeons &amp; Dragons Dave Arneson</a></span></strong></li>
<li><span>Podcast Tech for Techies w&nbsp;kolejnym odcinku drukuje <strong><a href="http://www.lisnews.org/tech_techies_8">listę sprzętu potrzebnego do&nbsp;stworzenia profesjonalnego podcastu</a>. </strong></span></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/04/przeglad-rss-lajtmotiv-ksiazki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niedziela bibliotekarza</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 11:15:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[bibliotekarz]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=562</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;niedzielę bibliotekarze nie pracują&#8230;ale nadal nieustannie knują jak przejąć władzę nad&#160;światem, zdominować Pudelka i&#160;zagarnąć stanowisko sekretarza generalnego nato. A&#160;co na&#160;to nato? Na&#160;to nie ma odpowiedzi. Bibliotekarze są o&#160;krok bliżej od&#160;dominacji nad&#160;światem. Podobno za&#160;oceanem biblioteki z&#160;jednej strony przeżywają finansowy kryzys, ale&#160;z &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W&nbsp;niedzielę bibliotekarze nie pracują&#8230;ale nadal nieustannie knują jak przejąć władzę nad&nbsp;światem, zdominować Pudelka i&nbsp;zagarnąć stanowisko sekretarza generalnego nato. A&nbsp;co na&nbsp;to nato? Na&nbsp;to nie ma odpowiedzi. Bibliotekarze są o&nbsp;krok bliżej od&nbsp;dominacji nad&nbsp;światem.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobno za&nbsp;oceanem biblioteki z&nbsp;jednej strony przeżywają finansowy kryzys, ale&nbsp;z drugiej ma miejsce wielki najazd użytkowników, którzy tnąc wydatki na&nbsp;kulturę coraz częściej wypożyczają książki niż je kupować i&nbsp;wypożyczają filmy niż chodzą na&nbsp;nie do&nbsp;kina. Poza tym darmowy net w&nbsp;bibliotece pozwala szukać pracy. To&nbsp;za oceanem. A&nbsp;u nas po&nbsp;staremu.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie żeby bibliotekarz w&nbsp;pracy się nudził, ale&nbsp;czasem w&nbsp;drodze z&nbsp;książką w&nbsp;ręce od&nbsp;półki do&nbsp;klienta, pojawia się myśl. Bibliotekarz zamyśla się i&nbsp;już wie co ożywiłoby wokół niego rzeczywistość, wyrwało go z&nbsp;monotonii.</p>
<p style="text-align: justify;">Rzeźba.</p>
<p style="text-align: left;">Taka jak ta. Wiosenna lub z&nbsp;książki SF:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://farm2.static.flickr.com/1013/3171677334_eaf06ed7f3.jpg?v=0" alt="" width="177" height="237" /><img src="http://farm4.static.flickr.com/3163/2804215585_2656d20140.jpg?v=0" alt="" width="355" height="237" /></p>
<p style="text-align: justify;">A&nbsp;tu rzeźba na&nbsp;której biblioteka wymiotuje książkami <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://farm1.static.flickr.com/9/12885520_a86ac4e51b.jpg?v=0" alt="" width="262" height="350" /></p>
<p style="text-align: justify;">Największe wrażenie robi na&nbsp;mnie jednak rzeźba z&nbsp;Biblioteki Mijeskiej w&nbsp;Pradze. Majstersztyk.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://farm3.static.flickr.com/2370/2423762042_32e2cb3f20.jpg?v=0" alt="" /><img class="aligncenter" src="http://farm4.static.flickr.com/3005/2955625983_874afb0c25.jpg?v=0" alt="" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">O&nbsp;wiele więcej przykładów rzeźb z&nbsp;wykorzystaniem książek znajdzieie w&nbsp;serwisie Flickr</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie wywołany odpowiadam</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/11/nie-wywolany-odpowiadam/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/11/nie-wywolany-odpowiadam/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Nov 2008 23:15:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[books]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[czytelnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[reading]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=249</guid>
		<description><![CDATA[Po&#160;lekturze wpisu z&#160;bloga Bawidełka, pomimo iż nie zostałem wyzwany/wezwany do&#160;odpowiedzi na&#160;łańcuszkowe i&#160;zawarte tam pytania sam sobie i&#160;wobec na&#160;nie odpowiadam, bo skoro już czytając tekst w&#160;myślach na&#160;niego odpowiadałem to&#160;zapisuję co pomyślałem. Archiwista &#8211; nawet jeśli nie praktykujący i&#160;niewierzący to&#160;jednak zawsze czujny. &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/11/nie-wywolany-odpowiadam/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Po&nbsp;lekturze wpisu z&nbsp;bloga <a href="http://bawidelka.wordpress.com/2008/11/01/im-read-y/" target="_blank">Bawidełka</a>, pomimo iż nie zostałem wyzwany/wezwany do&nbsp;odpowiedzi na&nbsp;łańcuszkowe i&nbsp;zawarte tam pytania sam sobie i&nbsp;wobec na&nbsp;nie odpowiadam, bo skoro już czytając tekst w&nbsp;myślach na&nbsp;niego odpowiadałem to&nbsp;zapisuję co pomyślałem. Archiwista &#8211; nawet jeśli nie praktykujący i&nbsp;niewierzący to&nbsp;jednak zawsze czujny. Archiwizuje się więc moje odpowiedzi:</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><strong><span>1. O&nbsp;jakiej porze dnia czytasz najchętniej?</span></strong></span><br />
najchętniej wieczorem, jednak by nie marnować czasu staram się czytać w&nbsp;każdej wolnej chwili. Codziennie przed snem- bez książki nie zasypiam, potem niestety zapominam gasić światło kiedy zasnę z&nbsp;książka w&nbsp;ręku przez co pai się ono całą noc i&nbsp;zastanawiam się coraz częściej nad&nbsp;automatycznym kontaktem z&nbsp;możliwością ustawienia czasu zgaśnięcia światła</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #000000;">2. Gdzie czytasz?</span></strong><br />
W domu &#8211; na&nbsp;łóżku, na&nbsp;dworcu kolejowym, w&nbsp;pociągu, na&nbsp;przystanku autobusowym, w&nbsp;autobusie.  Nie czytam w&nbsp;pracy, bo jak to&nbsp;sie mówi nie ma co wnosić drewna do&nbsp;lasu. W&nbsp;pracy pracuje&#8230; i&nbsp;pisze.<br />
<span style="color: #999999;"><br />
<strong><span style="color: #000000;"> 3. Jeśli czytasz (na&nbsp;leżąco) w&nbsp;łóżku, to&nbsp;czytasz najchętniej na&nbsp;plecach czy na&nbsp;brzuchu?</span></strong></span><br />
Na plecach jeśli czytam długo. Najczęściej na&nbsp;boku, zmieniając bok co kilkanaście minut przez co kiedy zasypiam książka ląduje na&nbsp;podłodze (wersja optymistyczna) bądź za&nbsp;łóżkiem (wersja mniej optymistyczna) lub zasypiam na&nbsp;niej (wersja tragiczna). Ostatnio staram się czytać na&nbsp;fotelu nabytym drogą przekazania.<br />
<span style="color: #999999;"><br />
<span style="color: #000000;"><strong> 4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?</strong></span></span><br />
Jeśli miałbym całkowitą możliwość wyboru wyłącznie jedynego gatunku to&nbsp;z pewnością literatura sf.  Nie liczę książek &#8222;służbowych&#8221; choć i&nbsp;je lubię.
</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><strong><span>5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś?</span></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pracuje w&nbsp;bibliotece ;] jednak ostatnio kupiłem &#8222;Miasto&#8221; Simaka za&nbsp;piątaka od&nbsp;żula w&nbsp;Wysokiej Bramie, cztery tomy dziel zebranych Lema, &#8222;Pamieć, etyka i&nbsp;historia&#8221;, 1000 stronicową Biografię Hitchcocka, mało tego staram się hamować, a&nbsp;poza tym książki przysyłają mi czasem za&nbsp;darmo ;]</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;"><strong><span style="color: #000000;">6. Co czytałaś ostatnio?</span></strong> [zgaduje że&nbsp;z książek]<br />
</span>
</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Nośniki Pamięci historycznej&#8221; M. Kula</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Red-ball express&#8221; t.1</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Wojna Zombie&#8221;  Max Brooks</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Świat bez historii&#8221; J. Topolski</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;"><strong><span style="color: #000000;">7. Co czytasz aktualnie?</span></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Pamieć, etyka i&nbsp;historia&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Miasto&#8221; C. Simak</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;"><strong><span style="color: #000000;">8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to&nbsp;jakie one są?</span></strong></span><br />
Czytam i&nbsp;zapamiętuję stronę, jednak  jeśli już używam zakładki to&nbsp;jest to&nbsp;najczęściej paragon.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #000000;">9. Co sądzisz o&nbsp;książkach do&nbsp;słuchania?</span></strong><br />
Książki do&nbsp;słuchania są całkowicie nie do&nbsp;słuchania, jedyne co możliwe to&nbsp;zrobienie z&nbsp;książki słuchowiska, jak np. Lesio &#8211; Chmielewskiej. Przesłuchalem kilka audiobooków i&nbsp;jestem nieusatysfakcjonowany.<br />
<span style="color: #999999;"><br />
<strong><span style="color: #000000;"> 10. Co sądzisz o&nbsp;e-bookach?</span></strong></span><br />
Druga i&nbsp;równoległa gałąź rozwoju książek użytkowych typu, podręczniki, paperbacki (które ebooki prawdopodobnie zastąpią). Popieram i&nbsp;nie mogę się doczekać na&nbsp;czytnik readius&#8230; byle tylko staniał jeszcze ;/
</p>
<p style="text-align: justify;">Nikogo nie naznaczam jakom i&nbsp;ja nie był naznaczony!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/11/nie-wywolany-odpowiadam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podwójna recenzja ze wskazaniem</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/08/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/08/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Aug 2008 19:16:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Apokalipsa wegług Pana Jana]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[Eugeniusz Dębski]]></category>
		<category><![CDATA[Krótki lot motyla bojowego]]></category>
		<category><![CDATA[postapokaliptyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Robert J. Szmidt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie pojawiła się już u&#160;mnie żadna recenzja książki, teraz więc w&#160;ramach tzw. bonusu vel. gratisu przedstawię podw&#243;jną recenzję ostatnie przeczytanych przez mnie książę. Dwa tytuły nie zostały przeze mnie zestawione przypadkowo. Obie książki łączy gatunek literacki &#8211; science fiction, &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/08/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dawno nie pojawiła się już u&nbsp;mnie żadna recenzja książki, teraz więc w&nbsp;ramach tzw. bonusu vel. gratisu przedstawię podw&oacute;jną recenzję ostatnie przeczytanych przez mnie książę. Dwa tytuły nie zostały przeze mnie zestawione przypadkowo. Obie książki łączy gatunek literacki &ndash; science fiction, obaj autorzy są Polakami i&nbsp;obie książki stanowić miały miły i&nbsp;lekki przerywnik pomiędzy trudniejszymi i&nbsp;bardziej wymagającymi lekturami. Poza tymi kwestiami nie wymienię chyba już żadnego ważnego podobieństwa poza sprawami czysto technicznymi: czarną czcionką, białym papierem i&nbsp;umiarkowanie wyg&oacute;rowaną ceną. Od&nbsp;tego momentu pomiędzy obiema książkami pojawiać isę będzie znane z&nbsp;komputerowych bijatyk i&nbsp;bokserskich ring&oacute;w słowo &bdquo;versus&rdquo;.</p>
<p style="text-align: center;"><img hspace="1" height="202" width="129" align="middle" src="http://fallout3.net/obrazki/rozrywka/apokalipsa_wedlug_pana_jana_rjszmidt_s.jpg" alt="" /> <strong><span style="font-size: larger;">vs</span></strong>.<img hspace="1" height="200" width="133" align="middle" src="http://katedra.nast.pl/literatura/okladki/krotki_lot_motyla_bojowego-small.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align: justify;">Pora więc zająć się ważną kwestią jaką jest przedstawienie obu książek z&nbsp;imienia i&nbsp;nazwiska. Pierwsza to&nbsp;&bdquo;Apokalipsa wg Pana Jana&rdquo; RobertaSzmidta, a&nbsp;druga &#8211; &bdquo;Kr&oacute;tki lot motyla bojowego&rdquo; Eugeniusza Dębskiego. Ograniczając do&nbsp;maksimum ilość szczeg&oacute;ł&oacute;w fabularnych [spoiler&oacute;w], by nie zepsuć nikomu ewentualnej zabawy, dokonam jedynie kr&oacute;tkiej charakterystyki uczestnik&oacute;w starcia. Z&nbsp;jednej strony mamy więc post apokaliptyczną wizję europy i&nbsp;losy odradzającej się Polski z&nbsp;drugiej cyberpunkowe niewiadomoco bez wyraźnej koncepcji fabularnej. Z&nbsp;jednej strony zaskakująca czasami, prostota z&nbsp;olbrzymim polotem z&nbsp;drugiej wyraźne trudności w&nbsp;kreowaniu świata książki wraz z&nbsp;rozbudowanymi ponad miarę wątkami psychologicznymi bohater&oacute;w. Z&nbsp;jednej strony kolejne przetworzenie dość wyświechtanego tematu, z&nbsp;drugiej ciekawy pomysł i&nbsp;duży potencjał. Z&nbsp;jednej strony czysta rozrywka, z&nbsp;drugiej czysty mętlik.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyraźna dysproporcja jakości pomiędzy przedstawionymi powyżej powieściami spowodowała u&nbsp;mnie duży zaw&oacute;d. &quot;Apokalipsę&quot; uważam za&nbsp;książkę bardzo udaną, natomiast &quot;Lot motyla..&quot; to&nbsp;zdecydowany niewypał. O&nbsp;ile Szmidt wyciągnął z&nbsp;wyświechtanego [zdawałoby sie jedynie] tematu coś niezłego na&nbsp;miarę rozrywki jaką książka ta miała stanowić, to&nbsp;Dębski z&nbsp;bardzo zabił swoje własne dziecko gubiąc gł&oacute;wny i&nbsp;najciekawszy wątek na&nbsp;rzecz pobocznego i&nbsp;banalnego.</p>
<p>&nbsp;Na koniec zostaje mi tylko polecić obie i&nbsp;samemu przekonać się o&nbsp;ich wartości.</p>
<p>Dobre choćby dlatego że&nbsp;polskie. Kupujcie polskie książki SF.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/08/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stefan Meller &#8211; ostatni tom&#8230;</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/07/stefan-meller-ostatni-tom/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/07/stefan-meller-ostatni-tom/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 22:04:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Meller]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Meller]]></category>
		<category><![CDATA[Świat według Stefana Mellera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[Skończyłem czytać drugi tom pamiętników Stefana Mellera [ o&#160;pierwszym tomie pisałem niedawno]. Co mnie urzekło w&#160;lekturze tej książki to&#160;wiedza i&#160;doświadczenie, które Meller przekazuje nam za&#160;pomocą swoich opowiadań. Nie jest to&#160;jednak wiedza o&#160;jakimś konkretnym zagadnieniu, a&#160;po prostu wskazówki o&#160;tym jak żyć &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/07/stefan-meller-ostatni-tom/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://www.dziennik.pl/files/archive/00052/JM070504_074_52138e.jpg" alt="" width="290" height="214" /></p>
<p style="text-align:justify;">Skończyłem czytać drugi tom pamiętników Stefana Mellera [ <a href="http://rynarzewski.wordpress.com/2008/04/06/swiat-wedlug-stefana-mellera/" target="_blank">o&nbsp;pierwszym tomie pisałem niedawno</a>].</p>
<p style="text-align:justify;">Co mnie urzekło w&nbsp;lekturze tej książki to&nbsp;wiedza i&nbsp;doświadczenie, które Meller przekazuje nam za&nbsp;pomocą swoich opowiadań. Nie jest to&nbsp;jednak wiedza o&nbsp;jakimś konkretnym zagadnieniu, a&nbsp;po prostu wskazówki o&nbsp;tym jak żyć i&nbsp;jak ze swojego życia być zadowolonym. Co jest ważne a&nbsp;co jest na&nbsp;prawdę ważne ze wszystkich wartości. Pokazuje jak powinno dokonywać się wyborów i&nbsp;jak ponosić za&nbsp;nie konsekwencje; że&nbsp;najgorsze to&nbsp;nie umieć być za&nbsp;siebie samego odpowiedzialnym, że&nbsp;na każdym z&nbsp;nas ciaży odpowiedzialność wobec otoczenia, ale&nbsp;przede wszytkim samego siebie, tak aby na&nbsp;końcu nie musieć się wstydzić.</p>
<p style="text-align:justify;">Stefan Meller odszedł. Zmarł po&nbsp;cichu, w&nbsp;wieku przedwczesnym, chyba jednak w&nbsp;wielu kwestiach spełniony. Tak czułem czytając jego wspomnienia.  Chciałbym, szczerze, osiągnąć spełnienie w&nbsp;tak wielu płaszczyznach w&nbsp;swoim życiu. NIeczego nie żałować, wszystkiego próbować i&nbsp;mieć odwagę oraz uśmiech, taki jaki zawsze miał pan Stefan.</p>
<p style="text-align:justify;">Meller bardzo lubił ludzi, miał do&nbsp;nich słabość, a&nbsp;zarazem potrafił ich sobie zjednywać momentalnie. Począwszy od&nbsp;wszechwładnego demokratycznego cara Putina po&nbsp;zakonnice, których uczył języków&#8230; miał wielką moc w&nbsp;tej materii. Opowiadał też o&nbsp;nich w&nbsp;sposób fenomenalny czym od&nbsp;razy zdradzał wielkie umiłowanie gatunku ludzkiego. Obojętnie czy był to&nbsp;kolega ze studiów, irytujący urzędnik z&nbsp; epoki PRL czy któryś z&nbsp;jego przyjaciół. O&nbsp;nikim nie wyrażał się w&nbsp;sposób jednoznacznei negatywny, każdemu dawał szansę i&nbsp;szukał jakiejś głębi. Miał wiele taktu i&nbsp;kultury, nie wylewał żółci, nie rzucał nazwiskami, nie opowiadał szczegółów, które mogły by komuś &#8211; nawet nieprzychylnej mu osobie &#8211; zaszkodzić. Takie maiła zasady, taką miał kulturę osobistą.</p>
<p style="text-align:justify;">Stefan Meller umierający, jak piszą jego przyjaciele jeszcze szarpał się kilka razy pomiędzy życiem i&nbsp;śmiercią, żył nikłą nadzieją, lecz chyba z&nbsp;godnością umiał poddać się temu nieuniknionemu. Chyba nie miał żalu.  Nie przelewał swojego bólu i&nbsp;lęku na&nbsp;papier, nie chciał pisać o&nbsp;umieraniu, chciał pisać o&nbsp;życiu i&nbsp;do ostatnich stron o&nbsp;swojej chorobie wspominał zdawkowo. Michałowi Komarowi, spisującemu wywaid-rzekę jeszcze na&nbsp;krótko przed śmiercią mówił że&nbsp;kiedy będzie dobierał on zdjęćia do&nbsp;drugiego tomu, niech wybiera jak najweselsze, nie chce żadnego smutactwa. Wiedział ze umiera, chyba po&nbsp;prostu nie chciał tworzyć martyrologii, która zaciemniłaby by wówczas ważniejsze przesłanie jakie w&nbsp;obu tomach starał się przekazać. Żyć trzeba odważnie, kochać każdą chwile i&nbsp;każdego przyjaciela, walczyć z&nbsp;losem kiedy można, zatrzymać się z&nbsp;pokorą kiedy nadejdzie nasz czas. Tak zrozumiałem. Ostanie strony i&nbsp;dodatkowe wypowiedzi Mellera na&nbsp;końcu były dla mnie najtrudniejsze.  Po tylu setkach stron czułem się jednak już jakos związany z&nbsp;panem ambasadorem. Zacząłem go podziwiać.</p>
<p style="text-align:justify;">Jako historyk i&nbsp;humanista, Meller otworzył mi oczy na&nbsp;wiele spraw bardzo ważnych. Że wykształcenie to&nbsp;nie cel ale&nbsp;narzędzie, którego trzeba używać z&nbsp;radością. Że historia to&nbsp;sztuka, nie nauka. Że wiedza bez inteligencji to&nbsp;tylko ciężar, a&nbsp;bez wychowania nie znaczy nic.  Czytając &#8211; przysłuchując się jego opowieściom z&nbsp;czasów ambasadorkich, czy wcześniejszych, wydaje mi się że&nbsp;choć trochę poznałem rolę humanisty w&nbsp;świecie którą pokazuje w&nbsp;sposób wyśmienity &#8211; jako spoiwo i&nbsp;łącznik. Może to&nbsp;jest właśnie ten cel którego szukałem ostanio i&nbsp;miejsce jakie świat wyznaczył dla nauk humanistycznych. Toichę podnosi mnie to&nbsp;na duchu po&nbsp;ostatnich tygodniach przychodzących i&nbsp;odchodzących wątpliwości&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Co podobało mi się w&nbsp;drugim tomie &#8211; umiejętność dostosowanie narracji do&nbsp;spraw omawianych w&nbsp;teksćie. Jest to&nbsp;książka zdecydowanie poważniejsza. Chyba bardziej filozoficzna i&nbsp;o wiele więcej można się z&nbsp;niej nauczyć niż z&nbsp;pierwszego tomu.</p>
<p style="text-align:justify;">Chce sie uczyć całe życie i&nbsp;kiedy nadejdzie odpowiedni moment nie żywić do&nbsp;nikogo urazy i&nbsp;kochać wszystkich którzy na&nbsp;to zasługują. Plan minimum.</p>
<p style="text-align:justify;">Polecam najgoręcej &#8211; <em>Świat według Stefana Mellera. Tom 2: życie i&nbsp;polityka: ku przyszłości</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/07/stefan-meller-ostatni-tom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W oparach absurdu</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/06/w-oparach-absurdu/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/06/w-oparach-absurdu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 17:11:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Słonimski]]></category>
		<category><![CDATA[Tuwim]]></category>
		<category><![CDATA[W oparach absurdu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Kolejna ciekawa lektura za&#160;mną. Cytując pijackie bełkoty pana Oleksego: &#8222;Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i&#160;kur&#8230; będę jak brzytwa&#8221;. Absurd rzeczywistości w&#160;całej okazałości. Tekst niczym z&#160;polskiej komedii, jakiegoś Kilera czy coś&#8230; Zasadniczo to&#160;miałem zamiar coś napisać o&#160;zbiorze przedruków artykułów humorystyczno-purnonsensowych &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/06/w-oparach-absurdu/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" style="float:left;margin:1px;" src="http://www.klub-litera.pl/ks/2008/nk_4978.jpg" alt="" width="100" height="195" /></p>
<p style="text-align:justify;">Kolejna ciekawa lektura za&nbsp;mną. Cytując pijackie bełkoty pana Oleksego: <em>&#8222;Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i&nbsp;kur&#8230; będę jak brzytwa&#8221;</em>. Absurd rzeczywistości w&nbsp;całej okazałości. Tekst niczym z&nbsp;polskiej komedii, jakiegoś Kilera czy coś&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Zasadniczo to&nbsp;miałem zamiar coś napisać o&nbsp;zbiorze przedruków artykułów humorystyczno-purnonsensowych autorstwa <strong>Antoniego Słonimskiego i&nbsp;Juliana Tuwima pt. &#8222;W Oparach Absurdu&#8221;</strong>&#8230;. ale&nbsp;najlepiej chyba będzie po&nbsp;prostu jeśli przytoczę fragment&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">***</p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:center;">
<p style="margin-bottom:0;text-align:center;">
<p style="margin-bottom:0;text-align:center;"><span style="font-size:x-small;"><strong>&#8222;WYCOFANIE DOLAROW&#8221;</strong> </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>Ameryka wycofuje banknoty 5-0, 10-0 i&nbsp;20-dolarowe</strong> </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;">Popłoch śród dziatwy. &#8211; Interwencja mocarstw. Demarche dyplomatów, &#8211; Co robić? </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>DAJŁA (Havas)</strong> 1. IV. 1924. Miror donosi. A&nbsp;z donosicielem nie gadam. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>NEW RZYM</strong>, 1. 4. 1924. (Tel. cudzy) Początkowo sądzono, że&nbsp;to trawa, gdyż dolary rozłożyły się na&nbsp;ulicach i&nbsp;wyglądały jak zielona murawa. Policja kosiła kosami i&nbsp;sierpami. Po&nbsp;przybyciu Ameryki zaczęło się wycofywanie. Dolary szły szóstkami. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>VALPARAJNAZIEMI</strong>. 1. 4. 1924. (Tel. własny) Ameryka przybyła automochodem. Z&nbsp;tysiąca piersi wyrwał się okrzyk. Dolary płakały. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>BOSTON</strong>. 1. 4. 1924. Gwałtowny brak pieniędzy zmusza ludność do&nbsp;uciekania się. Ameryka proponuje, aby przywrócić dolary, ale&nbsp;one tyż nie głupie. Już są precz kawał za&nbsp;miastem. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>PARYŻ</strong>, 1. 4. 1924. Straszny kłopot z&nbsp;portretem na&nbsp;banknotach dolarowych. Po&nbsp;wycofaniu zeskoczyły portrety z&nbsp;banknotów i&nbsp;chcą żyć. Rosną im nogi. Zjawiło się kilkaset milionów jednakowych prezydentów Lincolnów, żyją, krzyczą: jeść! Roosveltowie spokojniejsi. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>BALTIMORE</strong>, 1. VVV. 9241. Przybyła tu delegacja funtów i&nbsp;franków szwajcarskich ze swym prezesem, banknotem stufrankowym seria L 1897742 na&nbsp;czele. Banknot przyjął przedstawiciela wycofanych dolarów p. A. 8313974. Wieczorem wydal główny dolar obiad, za&nbsp;który zapłacił kolegami. Bankiet banknotów jest podobno grą słów. Liczą się z&nbsp;możliwością dalszych kalamburów (np. bukiet). </span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:justify;"><span style="font-size:x-small;"><strong>NEW-YORK</strong>, P. O. T. W&nbsp;izbie gmin senator Houlen wygłosił wielkie przemówienie o&nbsp;pieniądzach. On pamięta jeszcze, że&nbsp;jako dziecko nieraz biegał po&nbsp;pieniądze do&nbsp;matki jego szefa, kasetki nr&nbsp;472. Deputowany Vourris rozpłakał się i&nbsp;też powiedział, że&nbsp;bez pieniędzy nie ma poważania u&nbsp;ludzi. Ponieważ wszyscy Amerykanie zaczynają się na&nbsp;literę &#8222;H&#8221;, izba postanowiła cofnąć dolary będące w&nbsp;obiegu, motywując to&nbsp;zmęczeniem pieniędzy.</span><em><span style="font-size:x-small;"> </span></em></p>
<p style="text-align:justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/06/w-oparach-absurdu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wizerunek psa w science-fiction</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/02/wizerunek-psa-w-science-fiction/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/02/wizerunek-psa-w-science-fiction/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Feb 2008 22:25:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[obraz psa w SF]]></category>
		<category><![CDATA[Pies]]></category>
		<category><![CDATA[s-f]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=135</guid>
		<description><![CDATA[Naszedł mnie pomysł stworzenia bibliografii zawierającej utwory literackie, filmy, komiksy science fiction ukazujące psa. Czemu akurat psa? Przecież najlepszy przyjaciel człowiek i&#160;w przyszłości musi znaleźć swoje miejsce&#8230; kwestia tylko jakie&#8230; Żeby to&#160;zbadać trzeba najpierw stworzyć bibliografię takich psich bohaterów. Rzecz &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/02/wizerunek-psa-w-science-fiction/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://www.ozonehouse.com/john/pix/spacedog240.gif" alt="" width="157" height="157" align="left" border="1" hspace="5" vspace="5" /> Naszedł mnie pomysł stworzenia bibliografii zawierającej utwory literackie, filmy, komiksy science fiction ukazujące psa. Czemu akurat psa? Przecież najlepszy przyjaciel człowiek i&nbsp;w przyszłości musi znaleźć swoje miejsce&#8230; kwestia tylko jakie&#8230; Żeby to&nbsp;zbadać trzeba najpierw stworzyć bibliografię takich psich bohaterów. Rzecz wydaje mi się w&nbsp;moim mniemaniu ciekawa&#8230;</p>
<p align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="text-decoration: underline;">Filmy:</span></span></p>
<p align="justify">- <strong>Blood</strong> [w:] <em>A&nbsp;boy and his dog [1975]</em></p>
<p align="justify">- <strong>Samantha</strong>, [w:] <em>I&nbsp;am legend [2007] </em></p>
<p align="justify">- <strong>psy-zombie</strong> [w:] <em>universum Resident Evil, inne zombiowe (np. Planet Terror)<br />
</em></p>
<p align="justify">- <strong>wyginiecie psów</strong> [w:] <em>universum Planety Małp</em></p>
<p align="justify">- <strong>Frank pies-kosmita</strong> [w:]<em> Men in Black 1 i&nbsp;2.</em></p>
<p align="justify">- <strong>Einstein, pies doc&#8217;a Browna</strong> [w:] <em>Back to&nbsp;the Future</em></p>
<p align="justify">- <strong>pies Maxa</strong> [w:] <em>Mad Max 2</em></p>
<p align="justify">- <strong>Beauty i&nbsp;Beast</strong> [w:] <em>The hills have eyes</em></p>
<p align="justify">- <strong>pies nosiciel-obcego</strong> [w:] <em>Alien 3 i&nbsp;The Thing </em></p>
<p align="justify">- <strong>wyczuwające androidy</strong> [w:] <em>Terminator 1</em></p>
<p align="justify">-<strong> psy klony</strong> [w:] <em>Szósty dzień </em></p>
<p align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="text-decoration: underline;">Książki:</span></span></p>
<p align="justify">- <strong>Rasa inteligentnych Psów </strong>[w:] <em>Clifford D. Simak, Miasto</em> [Szczególnie ciekawe]</p>
<p align="justify"><strong>- Syriusz</strong> [w:] <em>Olaf Stapledon, Syriusz, Warszawa 19xx<br />
</em></p>
<p align="justify">- <strong>Psia rasa Głowanów, głowan Szczekn</strong> [w:]<em> książki Arkadija i&nbsp;Borysa Strugackich</em></p>
<p align="justify">- <strong>antologia s-f o&nbsp;psach : </strong><em>Sirius: The Dog Star, 2004</em> [<em>chyba nie wydana w&nbsp;Polsce, może ktoś ma przypadkiem ??</em>]</p>
<p align="justify">- <strong><span>Psy w&nbsp;programach kosmicznym </span></strong><span class="sans"><span>[w:]</span></span><strong></strong><span class="sans"><span><em>Chris Dubbs, <a href="http://books.google.pl/books?id=Gb3TRVV85pAC&amp;dq=space+dogs+pioneers+of+space+travel&amp;pg=PP1&amp;ots=SObnKiFXSj&amp;sig=jnE8f1PL7-LTDRCE_UmeyZIcJGk&amp;hl=pl&amp;prev=http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;rlz=1G1GGLQ_PLXX256&amp;q=Space+Dogs:+Pioneers+of+Space+Travel&amp;btnG=Szukaj+w+Google&amp;sa=X&amp;oi=print&amp;ct=title&amp;cad=one-book-with-thumbnail#PPP1,M1" target="_blank">Space Dogs: Pioneers of Space Travel</a></em></span></span><em>, 2003</em></p>
<p align="justify">- <strong>hodowla psów strażniczych Agenora</strong> [w:] <em>Janusz Zajdel, Psy Agenora, w: Ogon diabła, Warszawa 1982.</em></p>
<p align="justify">- <strong>Kazak</strong> [w:] <em>Kurt Vonnegut, The Sirens of Titan,</em></p>
<p align="justify">- <strong>Gadający Bulterier</strong> [w:] J. <em>Carroll, Kraina Chichów</em></p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #000000;">Komiksy:</span></span></p>
<p align="justify">- <strong>Łajka</strong> [w:] Nick Abadzis, Laika, 2007</p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;">G</span><span style="text-decoration: underline;">ry:</span></p>
<p align="justify">- <strong>Dogmeat</strong> [w:] <em>Fallout 1</em></p>
<p align="justify">- <strong>K-9</strong> [w:] <em>Fallout 2</em></p>
<p align="justify">- <strong>wojskowe psy</strong> [w:] C&amp;C: Red Alert</p>
<p align="justify">Jako tło i&nbsp;materiał porównawczy załączyłem kilka pozycji o&nbsp;roli psów w&nbsp;podboju kosmosu. Jednak jak na&nbsp;razie zbieram cały czas materiały do&nbsp;tej dziwnej bibliografii, więc <strong>może TY pamiętasz jakiegoś psa z&nbsp;książki, filmu lub komiksu sci-fi</strong>. Jeśli tak to&nbsp;pomóż uzupełnić tę bazę. Napisz komentarz&#8230; będę wdzięczny <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify">bolszoj spasiba dla Frustrata, HaeS&#8217;a, Lolka, R-Chee&#8217;ego i&nbsp;Elfii</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/02/wizerunek-psa-w-science-fiction/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

