<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; Film</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/film/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Klasyczne śniadanie w afrykańskim więzieniu przeminęło z wiatrem&#8230; i deszczem</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2011/02/klasyczne-sniadanie-w-afrykanskim-wiezieniu-przeminelo-z-wiatrem-i-deszczem/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2011/02/klasyczne-sniadanie-w-afrykanskim-wiezieniu-przeminelo-z-wiatrem-i-deszczem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 14:02:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka kina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rynarzewski.pl/?p=1671</guid>
		<description><![CDATA[Oglądamy ostatnio klasykę. Wręcz klasykę klasyki. Głównie filmy z&#160;lat 5ote XX wieku (i&#160;okolice)  w&#160;wydaniu Hollywoodzkim. Deszczowa Piosenka, Śniadanie u&#160;Tiffaniego  czy choćby Jailhouse Rock to&#160;nadal świetne filmy! I&#160;choć oficjalnie nie są to&#160;już złote lata Hollywood to&#160;powstało w&#160;tym okresie wystarczająco wiele genialnych &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2011/02/klasyczne-sniadanie-w-afrykanskim-wiezieniu-przeminelo-z-wiatrem-i-deszczem/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oglądamy ostatnio klasykę. Wręcz klasykę klasyki. Głównie filmy z&nbsp;lat 5ote XX wieku (i&nbsp;okolice)  w&nbsp;wydaniu Hollywoodzkim. Deszczowa Piosenka, Śniadanie u&nbsp;Tiffaniego  czy choćby Jailhouse Rock to&nbsp;nadal świetne filmy! I&nbsp;choć oficjalnie nie są to&nbsp;już złote lata Hollywood to&nbsp;powstało w&nbsp;tym okresie wystarczająco wiele genialnych filmów bym pałał szczególnie silnym uczuciem do&nbsp;tej dekady. A&nbsp;jeśli do&nbsp;wspomnianych wyżej klasycznych filmów dodam moją wielką miłość do&nbsp;filmów SF z&nbsp;tego okresu to&nbsp;mówiąc kolokwialnie lata pięćdziesiąte rulez. Poniżej nie znajdują się żadne głębokie analizy filmoznawcze. Ich szukajcie gdzie indziej. U&nbsp;mnie po&nbsp;prostu trochę własnych wrażeń:</p>
<p><img class="alignleft" src="http://i2.pinger.pl/pgr212/388b02f00013fcc14bc5da1a/lgpp30403%2Baudrey-hepburn-stars-in-breakfast-at-tiffanys-breakfast-at-tiffanys-poster.jpg" alt="http://i2.pinger.pl/pgr212/388b02f00013fcc14bc5da1a/lgpp30403%2Baudrey-hepburn-stars-in-breakfast-at-tiffanys-breakfast-at-tiffanys-poster.jpg" width="165" height="246" /><strong>Śniadanie u&nbsp;Tiffaniego</strong> &#8211; Uczta. W&nbsp;budynku zamieszkałym przez całą galerię zwariowanych postaci  zamieszkuje początkujący pisarz-żigolak, który powoli zaczyna wsiąkać w&nbsp;zwariowany świat Holly Golightly. Film jest przepięknie abstrakcyjny, a&nbsp;Audrey Hepburn zagrała w&nbsp;nim niesamowitą rolę narwanej dziewczyny. Jeden z&nbsp;najlepszych filmów jakie ostatnio widziałem.Ma w&nbsp;sobie jakieś ciepło, a&nbsp;człowiek po&nbsp;jego obejrzeniu czuje się jakoś magicznie podniesiony na&nbsp;duchu. Końcowa scena z&nbsp;kotem w&nbsp;deszczu jest fenomenalna. Towarzyszy jej<strong> <a href="http://www.youtube.com/watch?v=FCIQWV5B7Cs" target="_blank">przepiękny motyw muzyczny &#8222;Moon River&#8221;</a></strong>, a&nbsp;cała rola kota imieniem &#8222;Kot&#8221; jest moim zdaniem oscarowa.</p>
<p>Film także wizualnie przyciąga niczym magnes. Audrey Hepburn jest piękna i&nbsp;wspaniale wystylizowana. Plakat ze &#8222;Śniadania..&#8221; (a&nbsp;choćby taki jak po&nbsp;lewej stronie) z&nbsp;pewnością zawiśnie na&nbsp;mojej ścianie.</p>
<p>Warta odnotowania jest scena w&nbsp;bibliotece, kiedy Paul &#8222;Fred&#8221; Varjak tłumaczy Holly co i&nbsp;jak w&nbsp;tym przybytku wiedzy.</p>
<p><span id="more-1671"></span></p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><img class="alignleft" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/f/f9/Singing_in_the_rain_poster.jpg" alt="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/f/f9/Singing_in_the_rain_poster.jpg" width="146" height="240" /><strong>Deszczowa Piosenka</strong> &#8211; radosny, odrobinę narwany ( a&nbsp;może wręcz głupkowaty w&nbsp;pozytywnym znaczeniu tego słowa) musical. Dwa zdecydowane szlagiery, które potrafią zrobić cały film. Klasyczny tercet aktorski. kobiety są albo wyniosłe albo psotne i&nbsp;zawadiackie, a&nbsp;mężczyźni to&nbsp;albo nadęci bufoni, albo weseli urwipołcie. Dużo choreografii, prosta fabuła. Dużo zabawy.  <a href="http://www.youtube.com/watch?v=bU2zoQ8gV-s" target="_blank">&#8222;Good morning&#8221;</a> oraz <a href="http://www.youtube.com/watch?v=D1ZYhVpdXbQ" target="_blank">&#8222;Singin&#8217; in the Rain&#8221;</a> weszły do&nbsp;ścisłego kanonu popkultury.  Gene Kelly wykonuje ją w&nbsp;sposób genialny. Cały film jest radosny, prosty i&nbsp;jak to&nbsp;mawia się dzisiaj &#8222;pure fun&#8221;. Czyli taki jak powinien być musical. Co ciekawe, dość często filmy w&nbsp;tamtym okresie dzieją się w&nbsp;branży filmowej, pokazując z&nbsp;przymrożeniem oka drugą stronę kamery. Tworzy to&nbsp;pewien charakterystyczny klimat.</p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Singin%27_in_the_Rain_%28song%29" target="_blank">Tytułowa &#8222;Deszczowa Piosenka&#8221; jest potężnym kulturowym memem</a>: pomimo że&nbsp;powstała już w&nbsp;1929 roku to&nbsp;najbardziej znana jest w&nbsp;wykonaniu właśnie z&nbsp;filmu nazwanego na&nbsp;jej cześć ( i&nbsp;z reklamy groszku )</p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;">***</p>
<p style="text-align: center;">
<p><img class="alignleft" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/ea/Jailhouse_rock787.jpg" alt="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/ea/Jailhouse_rock787.jpg" width="149" height="230" /><strong>Jailhouse Rock</strong> &#8211; Elvis nakręcił 31 filmów. Większość z&nbsp;nich jest podobno bezdennie kiepska. Dlatego też jako wstępny research przejrzałem sobie fora internetowe oraz różne listy w&nbsp;poszukiwaniu najlepszych produkcji z&nbsp;Królem.  Większość z&nbsp;nich twierdzi zgodnie, że&nbsp;jeśli już to&nbsp;jedynymi wartymi uwagi  produkcjami są Jailhouse Rock oraz King Creole.</p>
<p>Banalna opowieść o&nbsp;chłopaku który przez przypadek, w&nbsp;bójce zabija człowieka. Idzie do&nbsp;więzienia, gdzie  uczy się grać na&nbsp;gitarze i&nbsp;rozwija swój muzyczny talent. Po&nbsp;wyjściu zaczyna karierę i&nbsp;zostaje w&nbsp;końcu bogatym i&nbsp;sławnym piosenkarzem. Banał nad&nbsp;banały. Czemu wszystkie filmy z&nbsp;Elvisem muszą być o&nbsp;Elvisie? Nawet różowego Cadillaca sobie kupuje (ale&nbsp;film jest czarno-biały).</p>
<p>Największym atutem filmu jest sam Elvis i&nbsp;jego piosenki. Może nie jestem obiektywny bo śpiewającego Elvisa po&nbsp;prostu lubię, ale&nbsp;śpiewana część wypada całkiem dobrze i&nbsp;choć trochę ratuje film. Piosenki są kultowe, a&nbsp;uczucia po&nbsp;obejrzeniu filmu mieszane.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/2/2e/The-african-queen-1-.jpeg" alt="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/2/2e/The-african-queen-1-.jpeg" width="151" height="229" /><strong>Afrykańska Królowa</strong> &#8211; &#8222;Afrykańska królowa&#8221; to&nbsp;dość kameralny film drogi w&nbsp;wydaniu afrykańskim. Opowieść o&nbsp;rzecznym handlarzu i&nbsp;siostrze pastora. Ogólnie mówiąc to&nbsp;przez większość filmu mamy w&nbsp;kadrze pokład tytułowej łodzi i&nbsp;dwie osoby które na&nbsp;niej się znalazły, w&nbsp;sosie prostej fabuły.  Ale&nbsp;cóż więcej trzeba żeby powstał dobry film jak nie  dwóch aktorów i&nbsp;nieskomplikowana fabuła. Jeśli tymi aktorami są Humphrey  Bogart i&nbsp;Katherine Hepburn to&nbsp;nie trzeba dodawać specjalnie dużo. Postacie są barwne o&nbsp;dobrze zarysowanych osobowościach, które pięknie współgrają z&nbsp;fizycznością bohaterów (i&nbsp;odgrywających ich aktorów)</p>
<p>Jeśli kojarzycie Humpreya Bogarta głównie z&nbsp;Casablanki to&nbsp;oglądając Afrykańską Królową bardzo się zdziwicie. Ani śladu po&nbsp;eleganckim mężczyźnie, ani śladu po&nbsp;zblazowanym spojrzeniu i&nbsp;leniwie dymiącym papierosie. Katherine Hepburn, gra lekko odrealnioną podstarzałą pannę. Jest z&nbsp;początku damulkowata i&nbsp;naiwna, ale&nbsp;w najbardziej szczery o&nbsp;dobrotliwy sposób. Hepburn, która była już w&nbsp;tym czasie w&nbsp;okolicach pięćdziesiątki, doskonale pasuje do&nbsp;roli ze swoim lekko zasuszonym wyglądem.</p>
<p>Jeśli spojrzycie na&nbsp;plakat filmowy zamieszczony po&nbsp;lewej stronie to&nbsp;zdecydowanie nie ma on prawie nic wspólnego z&nbsp;filmem. Wybuchy, epickie akcje, szalony romans i&nbsp;przepiękna dżungla&#8230; Nie , to&nbsp;nie ten film.</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><em>i&nbsp;jako bonus bonusów the one and only&#8230;</em></p>
<p><img class="alignleft" src="http://imagecache.allposters.com/images/pic/EUR/1500-1251%7EGone-with-the-Wind-Posters.jpg" alt="http://imagecache.allposters.com/images/pic/EUR/1500-1251~Gone-with-the-Wind-Posters.jpg" width="141" height="213" /><strong>&#8222;Przeminęło z&nbsp;wiatrem&#8221;</strong> &#8211; Po&nbsp;raz pierwszy musiałem oglądać go jako mały dzieciak. Kojarzy mi się z&nbsp;serią &#8222;W starym kinie&#8221;, z&nbsp;miłymi wspomnieniami długich przedpołudni i&nbsp;domem moich dziadków. Najpierw słuchaliśmy radiowych słuchowisk, a&nbsp;potem oglądaliśmy stare filmy. Obraz od&nbsp;strony technicznej na&nbsp;pograniczu kina niemego i&nbsp;dźwiękowego, a&nbsp;także pierwszy film fabularny w&nbsp;pełni nagrany w&nbsp;technikolorze.</p>
<p>Epicka opowieść i&nbsp;wykonanie, którego w&nbsp;wielu przypadkach nasza rodzima kinematografia w&nbsp;XXI nie potrafi doścignąć. Nie oszukujmy się wszyscy widzieliśmy najnowszą wersję Quo Vadis&#8230;  A&nbsp;należy pamiętać, że&nbsp;&#8222;Przeminęło&#8230;&#8221; kończy w&nbsp;tym roku 72 lata!</p>
<p>Zaczynając go po&nbsp;raz kolejny oglądać po&nbsp;kilkunastu latach przerwy, myślałem sobie, że&nbsp;wiadomo, klasyka, ale&nbsp;1939 rok produkcji musi strasznie trącić &#8222;myszką&#8221;. Że wyraźnie widać będzie  te kilkadziesiąt lat w&nbsp;rozwoju kinematografii. Jednak nie! Nawet sceny zbiorowe, wymagające teoretycznie technik, wychodzą bardzo autentycznie. Duże plany lepsze niż w&nbsp;Ogniem i&nbsp;Mieczem, duże scenografie biją na&nbsp;głowę Quo Vadis.</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p>Kiedy oglądam te filmy dziś, z&nbsp;perspektywy około 60-ciu lat widzę, że&nbsp;pomimo iż świat zmienił się w&nbsp;niewyobrażalny (dla ówczesnych ludzi) sposób, to<strong> dobra fabuła i&nbsp;dobra gra aktorska zawsze się obronią</strong>. Kino mainstreamowe coraz rzadziej bywa sztuką i&nbsp;dlatego warto wracać do&nbsp;klasyków sprzed lat.</p>
<p>Lata 50te XX wieku to&nbsp;obecnie moja ulubiona dekada w&nbsp;kinematografii! A&nbsp;filmów jeszcze całkiem sporo do&nbsp;obejrzenia <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2011/02/klasyczne-sniadanie-w-afrykanskim-wiezieniu-przeminelo-z-wiatrem-i-deszczem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Festiwal Filmów Fabularnych w Pracy</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2010/08/festiwal-filmow-fabularnych-w-pracy/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2010/08/festiwal-filmow-fabularnych-w-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 20:47:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[skaner]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=1330</guid>
		<description><![CDATA[Skaner naprawiony! Hurra! Można pracować. A&#160;przy skanerze praca się opłaca. Bo jako wysokiej klasy zawodowiec i&#160;specjalista od&#160;skanowania ręcznego, a&#160;poniekąd dzięki cudownemu oprogramowaniu , które ogrom pracy wykonuje za&#160;mnie, mogę dzielić swój czas pracy z&#160;przyjemnością, bez żadnej ujmy dla efektywności. I&#160;oglądam &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2010/08/festiwal-filmow-fabularnych-w-pracy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Skaner naprawiony! Hurra! Można pracować. A&nbsp;przy skanerze praca się opłaca. Bo jako wysokiej klasy zawodowiec i&nbsp;specjalista od&nbsp;skanowania ręcznego, a&nbsp;poniekąd dzięki cudownemu oprogramowaniu , które ogrom pracy wykonuje za&nbsp;mnie, mogę dzielić swój czas pracy z&nbsp;przyjemnością, bez żadnej ujmy dla efektywności. I&nbsp;oglądam filmy. Może już kiedyś o&nbsp;tym wspominałem, ale&nbsp;mam najwspanialsze stanowisko pracy na&nbsp;świecie. Pracuje, oglądam, pracuję, piję herbatę i&nbsp;oglądam. Wszystko naraz! Bez utraty jakości pracy, bez najmniejszego uszczerbku dla obowiązków służbowych!!</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1330"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Był już swego czasu Z&nbsp;racji naprawienia skanera i&nbsp;reaktywacji skanowania zainicjowałem Festiwal Filmów Fabularnych w&nbsp;Pracy. Edycja maj-czerwiec 2010. Do&nbsp;finału konkursu dostały się następujące filmy:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="cursor: -moz-zoom-in;" src="http://www.polygonblog.com/wp-content/uploads/2010/04/3d-monster-in-where-the-wild-things-are.jpg" alt="http://www.polygonblog.com/wp-content/uploads/2010/04/3d-monster-in-where-the-wild-things-are.jpg" width="249" height="358" /></p>
<p style="text-align: justify;">Where the Wild Thing Are [<em>pol. Tam gdzie żyją dzikie stwory</em>] &#8211; Niesamowity film o&nbsp;dwóch światach. Pewien dzieciak z&nbsp;dość wybujałym temperamentem podczas jednej z&nbsp;kłótni ucieka z&nbsp;domu. Znajduje łódkę, którą odbywa podróż do&nbsp;krainy gdzie mieszkają stwory z&nbsp;jego wyobraźni. Chłopaczek zadomawia się wśród kudłatych i&nbsp;zostaje ich &#8222;królem&#8221;. Cała banda żyje wg. jego dziecięcych zasad dopóki wszystko nie zaczyna się sypać. Film przepiękny wizualnie i&nbsp;z przesłaniem.  9/10</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://geraldpeary.com/reviews/def/donnie-darko.jpg" alt="http://geraldpeary.com/reviews/def/donnie-darko.jpg" width="250" height="337" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Donnie Darko</strong> [<em>pol. ?</em>] &#8211; Film o&nbsp;którym ciągle gdzieś tam słyszałem. Przemykał się w&nbsp;czytanych tekstach, odwoływano się do&nbsp;niego, ja ciągle jednak nie miałem czasu go obejrzeć. A&nbsp;ma juz sporo lat. Donnie.. jest tajemniczy i&nbsp;z klimatem, aż ciarki przechodzą. Mroczny, ale&nbsp;nie straszy bez sensu klimatami typu gore. pokazuje że&nbsp;jak się chce to&nbsp;można zadziałać na&nbsp;umysł widza, a&nbsp;nie na&nbsp;jego żołądek i&nbsp;zrobić bardzo dobry thriller [?]. Klimat z&nbsp;królikiem, końcem świata i&nbsp;nadprzyrodzonymi zdolnościami naprawdę świetny! Aż dziwne że&nbsp;film jest tak mało znany. 9/10</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="cursor: -moz-zoom-in;" src="http://cinefantastiqueonline.com/wp-content/uploads/time_travelers_wife.jpg" alt="http://cinefantastiqueonline.com/wp-content/uploads/time_travelers_wife.jpg" width="250" height="372" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Time Travelers Wife</strong> [<em>pol. Żona podróżnika w&nbsp;czasie</em>] &#8211; Niezwykle błyskotliwy film dla każdego. Sprytnie przemycony wątek podróży w&nbsp;czasie do&nbsp;filmu o&nbsp;miłości, a&nbsp;z drugiej strony trochę jakby dodano wątek miłosny do&nbsp;filmu SF. O&nbsp;dziwo ciekawy intelektualnie dla fanów SF i&nbsp;pełen romantyzmu dla miłośniczek pochlipania w&nbsp;rękaw. Trzyma klimat logicznie z&nbsp;tymi całymi przeskokami w&nbsp;czasie i&nbsp;jest wiarygodny w&nbsp;pokazaniu jak miałoby wyglądać życie rodziny w&nbsp;której jedna osoba nieświadomie skacze sobie po&nbsp;czasie. Dobre jeśli chcesz upiec dwie pieczenie na&nbsp;jednym ogniu w&nbsp;piątkowy wieczór z&nbsp;dziewczyną. Ogólnie dobre. 7/10</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="cursor: -moz-zoom-in;" src="http://torrentbay.pl/obrazki/13-07-2010/thumb_4173dd7166c69446d9e7f3f693938235a9c82dc4.jpg" alt="http://torrentbay.pl/obrazki/13-07-2010/thumb_4173dd7166c69446d9e7f3f693938235a9c82dc4.jpg" width="250" height="371" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Clash of Titans</strong> [<em>pol. Starcie tytanów, choć w&nbsp;pierwszych trailerach używano tytułu Zmierzch tytanów. Potem dystrybutor zmądrzał i&nbsp;przetłumaczył tytuł trafniej</em>] &#8211; wygląda jak ekranizacja jakiejś gry z&nbsp;konsoli. Wizualnie całkiem zgrabne. Fabularnie miałkie jak wydmy w&nbsp;Słowińskim Parku Narodowym. Niemniej czysta rozrywka. Fajnie się biją, potwory ładnie wykonane graficznie. Jak ktoś grał w&nbsp;God of War to&nbsp;zauważy dużo znanych klimatów. Do&nbsp;klasyki nie przejdzie, ale&nbsp;obejrzeć można.  4/10</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="cursor: -moz-zoom-in;" src="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/book_of_eli_poster2.jpg" alt="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/book_of_eli_poster2.jpg" width="250" height="369" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Book of Eli</strong> [pol. ?] &#8211; DZIADOSTWO!!! Denzel Washington w&nbsp;masakrycznie beznadziejnym filmie pseudo postapo. Beznadziejny karate western po&nbsp;końcu świata. Scenariusz nie zaciekawia, walki też jakieś fenomenalne nei są więc nawet to&nbsp;nie ratuje&#8230; Cukierkowe zakończenie i&nbsp;bohater do&nbsp;końca bohaterski. Błeee. KICHA! 2/10</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p>&#8230;a to&nbsp;tylko część  skanerowej sceny filmowej&#8230; Dobrze jest mieć podzielną uwagę, dobry sprzęt i&nbsp;świetny software <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2010/08/festiwal-filmow-fabularnych-w-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na srebrnym globie [1976-1988] reż. Andrzej Żuławski</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 21:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerz Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Kino Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Na srebrnym globie]]></category>
		<category><![CDATA[Trylogia Księżycowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w&#160;serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z&#160;tej kolekcji film Andrzeja Żuławskiego (jeden z&#160;trzech w&#160;pakiecie) pod&#160;tytułem: Na&#160;srebrnym globie. Obraz niezwykły i&#160;ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych. Obraz ten jest &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://merlin.pl/Andrzej-Zulawski_Andrzej-Zulawski,images_product,7,5902683997743.jpg" alt="" width="210" height="280" />Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w&nbsp;serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z&nbsp;tej kolekcji <a href="http://www.wydawnictwokinopolska.pl/index.php?p=8&amp;id=7" target="_blank"><strong>film Andrzeja Żuławskiego (jeden z&nbsp;trzech w&nbsp;pakieci</strong>e)</a> pod&nbsp;tytułem: <strong><a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/122811" target="_blank">Na&nbsp;srebrnym globie</a>.</strong> Obraz niezwykły i&nbsp;ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Obraz ten jest ekranizacją prozy Jerzego Żuławskiego, znanego literata, fantasty młodopolskiego. Jest on ni mniej ni więcej tylko stryjecznym dziadkiem reżysera obrazu Andrzeja Żuławskiego. Powierzenie nakręcenia fantastycznej superprodukcji władze PRL, poza światową renomą i&nbsp;umiejętnościami, powierzyły mu między innymi także z&nbsp;tego względu.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabuła dla osób, które nie czytały trylogii Żuławskiego (Jerzego), czego ja niestety także o&nbsp;ile mnie pamięć czyni nie zrobiłem, jest dość trudna do&nbsp;streszczenia. W&nbsp;kilku słowach opiera się jednak na&nbsp;tym że&nbsp;prymitywni mieszkańcy ziemiopodonej planety znajdują kawałek żelastwa, który postanawiają dostarczyć rezydującym w&nbsp;jakimś rodzaju stacji nasłuchowej traktowanym jak bóstwa kosmonautom. Ci po&nbsp;odcyfrowaniu zapisanych w&nbsp;pamięci, jak się okazało, prymitywnej sondy, obrazów odnajdują pamiętnik z&nbsp;nieudanej ekspedycji kolonizacyjnej. Akcja przenosi się na&nbsp;opisywaną w&nbsp;pamiętniku planetę. Jest ona surowa, pusta i&nbsp;spowita w&nbsp;dziwnym granatowo-szarym blasku. Tam też po&nbsp;rozbiciu się statku muszą starać się przeżyć kosmonauci rozbitkowie. Jeden z&nbsp;pośród tych którzy przeżyli umiera w&nbsp;trakcie podróży, zaś pozostała trójka: kobieta i&nbsp;dwóch mężczyzn, zakładają osiedle i&nbsp;próbują żyć. Stopniowo rodzą im się dzieci, które są zaczątkiem kolejnych pokoleń. Ulegają oni jednak stopniowemu dziczeniu, stając się prymitywną kulturą plemienną.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;tym zakończę opis fabuły, żeby ustrzec się spoilerów. Od&nbsp;strony technicznej film jest wykonany bardzo ciekawie jak na&nbsp;koniec lat 70tych. Jest to&nbsp;chyba najwcześniejszy znany mi przykład obrazu kręconego w&nbsp;dużej mierze &#8222;z ręki&#8221; widzimy charakterystyczne rozbiegane ruchy kamery, patrzymy z&nbsp;punktu widzenia coraz to&nbsp;innego bohatera. Właściwie to&nbsp;patrzymy z&nbsp;punktu widzenia ich osobistych kamer rejestrujących wyprawę.  Na&nbsp;prawdę robi wrażenie, jeśli przypomnimy sobie nudne i&nbsp;sztywne produkcje z&nbsp;tamtego okresu . Tutaj mamy zaś nowatorskiego reżysera, który nie boi się zastosować nowatorskich metod. Oprócz kamery z&nbsp;ręki, mamy więc jeszcze ów dziwny filtr koloryzujący życie na&nbsp;obcej plancie i&nbsp;bardzo udanie imitujący światło obcej gwiazdy. Mamy też ekspresyjne role, najeżony emocjami i&nbsp;wręcz <em>opętańczy </em>styl gry, co jest najczęściej pojawiającym się określeniem wobec sposobu kierowania aktorami przez Żuławskiego. Wszystko robi fenomenalne wrażenie. Szczerze nie chce się wierzyć, że&nbsp;coś takiego można było wówczas kręcić w&nbsp;mainstreamie.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.filmpolski.pl/z1/11z/2811_1.jpg" alt="" width="485" height="364" /></p>
<p style="text-align: justify;">Można było, jednak jak się okazało w&nbsp;trakcie realizacji, do&nbsp;pewnego tylko czasu. Film po&nbsp;dwóch latach kręcenia, w&nbsp;momencie zakończenia 3/4 zdjęć, został nagle zablokowany. Odgórnym nakazem ówczesnego ministra kultury Janusza Wilhelmi wstrzymano wszelkie prace zaś dekoracje i&nbsp;kostiumy, które zostały już wówczas przygotowane do&nbsp;końcowych scen, skazano na&nbsp;zniszczenie. Zarzutem była olbrzymia kosztochłonność produkcji, rujnująca polski przemysł filmowy. Po&nbsp;latach mit ten wciąż stara się obalać sam reżyser filmu, który opisuje, chałupnicze wręcz metody jakimi realizowano tą superprodukcję SF.  Władza dopięła jednak swego i&nbsp;film pozostał niedokończony. Jedynie cudem ocalał dekadę po&nbsp;której Żuławski w&nbsp;miejsce scen brakujących dokręcił sceny z&nbsp;wizerunkiem warszawy oraz swoim głosem tłumaczącym co powinno się znaleźć w&nbsp;danym momencie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;tym zakończę rozpisywanie się bo o&nbsp;perypetiach tego ciekawego filmu można by wiele opowiadać.  Na&nbsp;koniec pozostaje więc podzielić się moimi refleksjami osobistymi. Film &#8222;Na srebrnym globie&#8221; jest niezwykle ciekawym przykładem zmarnowanych szans. Genialne kostiumy, realistyczna gra aktorska, świetna scenografia, której pozazdrościć mógłby nawet Kubrick. Pięknie i&nbsp;sugestywnie wykreowany świat. Jednym słowem film wyprzedzający swoją epokę. Z&nbsp;drugiej strony w&nbsp;warstwie tekstowej trudny, bardzo symboliczny, wręcz filozofujący. Niestety nie wiemy jak wyglądałby on w&nbsp;momencie gdyby udało się go dokończyć. Być może brakujące sceny spięły by go klamrą, która trochę wyprostowałaby jego zawiłości. Wersja końcowa dzięki współczesnym dokrętkom i&nbsp;komentarzowi uzyskała niezwykle ciekawy klimat zarazem filmu SF, jak i&nbsp;dokumentu odsłaniającego proces twórczy. Doskonały przykład na&nbsp;to że&nbsp;proces twórczy trwa do&nbsp;ostatniego momentu, do&nbsp;ostatniego tknięcia dzieła przez artystę. Dopiero wtedy możemy powiedzieć czym jest jego dzieło. W&nbsp;przypadku tego filmu zostało to&nbsp;sztucznie przerwane. Pomimo iż jest to&nbsp;film długi i&nbsp;momentami nużący, wywodzący na&nbsp;manowce i&nbsp;dezorientujący widza, to&nbsp;uważa, że&nbsp;koniecznie trzeba go obejrzeć. Obowiązkowa misja dla każdego filmofila.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">[fragment filmu]</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">httpv://www.youtube.com/watch?v=YhMu149W6V4</span></p>
<p style="text-align: justify;">Dla tych co już bedą oglądać: Pierwsza scena i&nbsp;kostiumy pierwszych dzikusów, moim zdaniem arcydzieło. Na&nbsp;tle innych, także zagranicznych filmów SF z&nbsp;podgatunku społeczno-filozoficznego film &#8222;Na srebrnym globie&#8221; zdecydowanie zasługuje na&nbsp;wyróżnienie. Jest to&nbsp;zdecydowanie jednocześnie film SF, jak  artystyczny, może wręcz eksperymentalny. Ciekawi mnie odbiór go na&nbsp;zachodzie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Szybka aktualizacja: <a href="http://www.imdb.com/title/tt0093593/usercomments" target="_blank"><strong>Na&nbsp;zachodzie jak sprawdziłem w&nbsp;IMDb odbiór filmu bardzo dobry.</strong></a> Ogólnie przewija się porównanie, że&nbsp;pewnie w&nbsp;tym stylu wyglądałaby nie zrealizowana nigdy przez Jodorowsky&#8217;ego Diuna.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam: <strong><a href="http://www.film.org.pl/prace/na_srebrnym_globie/glob_wybor.html" target="_blank">szersze opracowanie na&nbsp;temat filmu Na&nbsp;srebrnym globie w&nbsp;serwisie Film Polski</a>.</strong> Na&nbsp;prawdę warto sięgnąć do&nbsp;jego lektury. Bardzo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/11/na-srebrnym-globie-1976-1988/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>9</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/01/9/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/01/9/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jan 2009 18:46:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[9]]></category>
		<category><![CDATA[film pełnometrażowy]]></category>
		<category><![CDATA[movie]]></category>
		<category><![CDATA[nine]]></category>
		<category><![CDATA[postapokaliptyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Shane Ackers]]></category>
		<category><![CDATA[Tim Burton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=351</guid>
		<description><![CDATA[Świat filmów animowanych (nie tych Polskich naturalnie) potrafi mnie zaskoczyć. Na&#160;blogu PEACE GRENADE znalazłem informację o&#160;czymś niezwykłym i&#160;porażającym mój postapokaliptyczny mózg. Znikąd, z&#160;czeluści holiłudu wyłania się nagle COŚ &#8211; pełnometrażowy film animowany o&#160;nazwie &#8222;9&#8243;. Piękny, niesamowity, klimatyczny, intrygujący &#8211; tak &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/01/9/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Świat filmów animowanych (nie tych Polskich naturalnie) potrafi mnie zaskoczyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;blogu <a href="http://peacegrenade.wordpress.com/2008/12/29/shane-ackers-nine/#more-2261">PEACE GRENADE</a> znalazłem informację o&nbsp;czymś niezwykłym i&nbsp;porażającym mój postapokaliptyczny mózg.</p>
<p style="text-align: justify;">Znikąd, z&nbsp;czeluści holiłudu wyłania się nagle COŚ &#8211; pełnometrażowy film animowany o&nbsp;nazwie <strong>&#8222;9&#8243;</strong>. Piękny, niesamowity, klimatyczny, intrygujący &#8211; tak się przynajmniej zapowiada&#8230;  Premiera dopiero za&nbsp;kilka miesięcy [ 09.09.2009 ], ale&nbsp;już gotowy jest ten jakże zachęcający trailer:</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=UFyx8WvGlnk</p>
<p style="text-align: justify;">Fajna muzyk! nie? Ta gitarka pod&nbsp;koniec&#8230; <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Dość powiedzieć że&nbsp;w produkcję zaangażowany jest Tim Burton (co widać) i&nbsp;wszystko oparte zostało na&nbsp;pomyśle. <strong>Shane&#8217;a Ackers&#8217;a</strong> i&nbsp;jego filmie krótkometrażowym o&nbsp;nazwie <strong>&#8222;9&#8243;</strong> z&nbsp;2005 roku, który święcił swego czasu sukcesy, jednak nigdy nie stał się znany przeze duże Zet. Przynajmniej ja go nie widziałem wcześniej:)</p>
<p style="text-align: justify;">Film &#8222;9&#8243; to&nbsp;postapokaliptycznawizja ziemi bez ludzi, gdzie kręcą się małe sackbagi oraz jakieś robotopotwory. Przypomina trochę fallouta, trochę kojarzy mi sie z&nbsp;filmem &#8222;Artur i&nbsp;Minimki&#8221;. Póki  nie będzie więc ekranizacji Fallouta (swoją drogą skandal lub może raczej błogosławieństwo&#8230;?) trzeba karmić sie apokalipsą w&nbsp;innym wydaniu. Ogólnie więc czekam z&nbsp;niecierpliwością.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcam do&nbsp;obejrzenia oryginalnego krótkometrażowego &#8222;9&#8243;:</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=yeNbO85m2dM</p>
<p style="text-align: center;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/01/9/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buntownik ponadczasowy</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/12/buntownik-ponadczasowy/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/12/buntownik-ponadczasowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 23:56:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[1955]]></category>
		<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Buntownik bez powodu]]></category>
		<category><![CDATA[James Dean]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel without a cause]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersalny przekaz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[Liczący już ponad pół wieku film Buntownik bez powodu (Rebel without a&#160;cause) wciąż pozostaje dziełem niezwykłym. Zarówno gra aktorska jak i&#160;temat powodują ze wraz z&#160;każdym nowym pokoleniem staje się o&#160;na powrót aktualny w&#160;odniesieniu do&#160;jego problemów Wśród licznych klasyków, które stały &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/12/buntownik-ponadczasowy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Liczący już ponad pół wieku film <a href="http://www.imdb.com/title/tt0048545/" target="_blank"><strong>Buntownik bez powodu</strong> (<strong><em>Rebel without a&nbsp;cause</em></strong>)</a> wciąż pozostaje dziełem niezwykłym. Zarówno gra aktorska jak i&nbsp;temat powodują ze wraz z&nbsp;każdym nowym pokoleniem staje się o&nbsp;na powrót aktualny w&nbsp;odniesieniu do&nbsp;jego problemów</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignright" style="margin-left: 3px; margin-right: 3px;" src="http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/rebel_without_a_cause/poster-200.jpg" alt="" width="200" height="309" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wśród licznych klasyków, które stały sie kulturowym mitem, gładko obtaczanymi słowami dotyczącymi dzieł ważnych i&nbsp;znanych znajduje się także film <strong>Buntownik bez powodu</strong> z&nbsp;<strong>Jamesem Deanem</strong> w&nbsp;roli głównej. Na&nbsp;pytanie dlaczego Buntownik to&nbsp;taki genialny film część naszych interlokutorów stwierdzi coś na&nbsp;wzór &#8222;Słowacki wielkim poetą był&#8221;. Kiedy postaramy sie dopytać głębiej &#8222;no ale&nbsp;czemu?&#8221; zapewne kolejną warstwą argumentacji logicznej będzie &#8221; był wielkim poetą ponieważ wielkim poetą był!&#8221;&#8230; itd. Niestety a&nbsp;może stety mechanizm taki pozwala na&nbsp;włączenie w&nbsp;krąg tzw. kultury więcej osób przez co więcej z&nbsp;nas ma poczucie bycia intelektualistami powtarzając treści zasłyszane od&nbsp;tzw. autorytetów.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>btw. jesteśmy jedną wielką kulturą cytatu, w&nbsp;której już prawie nikt nie &#8222;tworzy&#8221; nowych treści, a&nbsp;w przeważającej większości powtarza tylko &#8222;po innych&#8221;.  Wśród przyczyn takiego stanu na&nbsp;szybko, bez dogłębnego analizowania potrafię wskazać, m. in. trudność z&nbsp;opanowaniem ogromu informacji &#8211; powtarzanie opinii zwalnia nas z&nbsp;samodzielnego przetwarzania dużej ilości danych w&nbsp;celu wyrobienia sobie własnego zdania. Powodów i&nbsp;zagadnień składających się na&nbsp;ten, nie bójmy sie tak tego nazwać&lt; problem jest o&nbsp;wiele więcej i&nbsp;wymagają odrębnej analizy.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do&nbsp;<strong>Buntownika</strong>, patrząc z&nbsp;dzisiejszej perspektywy, w&nbsp;filmie z&nbsp;roku 1955, odnajdują niezwykle silną nić łączącą ten film z&nbsp;naszymi czasami. Wydawałoby sie że&nbsp;problemy z&nbsp;jakimi borykamy się dziś są inne od&nbsp;tych z&nbsp;roku 1955. Otóż nie!. Zatrata więzi międzyludzkich, niszczące rodziny rozwody, samotność, sztuczna miłość, alienacja i&nbsp;poszukiwanie akceptacji, jak dowodzi Buntownik to&nbsp;problemy uniwersalne. A&nbsp;może raczej problemy powracające z&nbsp;każdym kolejnym pokoleniem młodzieży oraz pokoleniem ich rodziców.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabuła <strong>Buntownika</strong> jest niezykle uniwersalna, można by ją umieścić w&nbsp;dowolnym miejscu na&nbsp;świecie, w&nbsp;tej mutacji zalatuje tochę american dream czasów powojennych (wiadomo, hollywood). Młody chłopak sprawiający problemy przenosi się wraz z&nbsp;rodziną do&nbsp;nowego miasta. Jest &#8222;nowy&#8221; &#8211; musi zdobyć akceptacje środowiska, co wraz z&nbsp;jego skłonnościami do&nbsp;wpadania w&nbsp;tarapaty powoduje że&nbsp;fabuła napędza się w&nbsp;dość dramatyczny sposób. W&nbsp;galerii postaci mamy oprócz Jima Starka (Dean) jeszcze kilka ciekawych osób:  dziewczynę z&nbsp;rodziny po&nbsp;rozwodzie, która czuje sie odrzucona przez ojca i&nbsp;macochę, a&nbsp;także Platona &#8211; chłopca wychowującego się samotnie bez rodziców, którzy tylko przysyłają pieniądze na&nbsp;jego utrzymanie w&nbsp;luksusowym domu ze służbą. Platon tak jak wszyscy bohaterowie rozpaczliwie poszukuje bliskości innych ludzi. Wszyscy oni są zagubieni i&nbsp;choć z&nbsp;wierzchu wszystko wygląda wzorowo i&nbsp;na pokaz to&nbsp;w nich kipia emocje, które sa podyktowane czymś więcej niz młodzeińczym buntem. To&nbsp;niezgoda wobec ignorancji, niesprawiedliwości i&nbsp;zakłamania dorosłych.</p>
<p style="text-align: justify;">Stąd też tytuł. W&nbsp;jednej z&nbsp;pierwszych scen rodzice Jima mówię że&nbsp;przeciez ma wszystko czego zapragnie, czemu więc ciągle sprzeciwia im sie i&nbsp;buntuje. Przeceiż nie ma powodu.</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie to&nbsp;uniwersalne&#8230; a&nbsp;poza tym dobrze zagrane, nie przegadane i&nbsp;szczere.</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam</p>
<p style="text-align: justify;">9/10 w&nbsp;skali.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/12/buntownik-ponadczasowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CASABLANCA &#8211; Film kultowy</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/10/casablanca-film-kultowy/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/10/casablanca-film-kultowy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 20:29:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Bergman]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Kulturalna]]></category>
		<category><![CDATA[Bogart]]></category>
		<category><![CDATA[Casablanca]]></category>
		<category><![CDATA[Casablanka]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[projekcja]]></category>
		<category><![CDATA[referat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=243</guid>
		<description><![CDATA[[referat wygłoszony 23 X 2008 r w&#160;ramach projektu Biblioteka Kulturalna jako wstęp do&#160;projekcji filmu &#34;Casablanca&#34;]&#160; &#160;&#160; &#160;&#160;&#160;&#160;&#160;&#160;&#160;&#160; &#8222;Casablanca&#8221; w&#160;reżyserii Michela Cutiza jest filmem, kt&#243;ry można odkrywać wciąż na&#160;nowo. Zdobywca trzech Oskar&#243;w, nominowany do&#160;kolejnych pięciu statuetek obraz jest dziś dla wielu &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/10/casablanca-film-kultowy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<style type="text/css">
!--{12247933214281}--></style>
</p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Tahoma;"><em><strong>[referat wygłoszony 23 X 2008 r w&nbsp;ramach projektu Biblioteka Kulturalna jako wstęp do&nbsp;projekcji filmu &quot;Casablanca&quot;]&nbsp; &nbsp;&nbsp; &nbsp;</strong></em></span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><span style="">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&bdquo;Casablanca&rdquo; w&nbsp;reżyserii Michela Cutiza jest filmem, kt&oacute;ry można odkrywać wciąż na&nbsp;nowo. Zdobywca trzech Oskar&oacute;w, nominowany do&nbsp;kolejnych pięciu statuetek obraz jest dziś dla wielu os&oacute;b pozycją kultową uznawaną za&nbsp;jeden z&nbsp;najbardziej klasycznych film&oacute;w wszech czas&oacute;w (kt&oacute;re dla kinematografii wynoszą jednak dopiero niewiele ponad sto lat).</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">Chciałbym nim obejrzymy projekcję &bdquo;Casablanki&rdquo; zająć się kilkoma kwestiami, kt&oacute;re nieodparcie powracają przy temacie tego filmu. Po&nbsp;pierwsze postaram sie zarysować szerszy kontekst wydarzeń historycznych przed, po&nbsp;oraz w&nbsp;trakcie trwania akcji filmu, kt&oacute;rego wydaje mi się brakować w&nbsp;&quot;Casablance&quot;. (<i style="">jednak w&nbsp;tym przypadku mogę być nieobiektywny patrząc na&nbsp;świat jako historyk&#8230; choć w&nbsp;sk&oacute;rze bibliotekarza</i>). Inną sprawą kt&oacute;ra poruszyć jest to&nbsp;czym właściwie jest film kultowy, jak on się tworzy czy raczej należałoby powiedzieć dojrzewa do&nbsp;tego miana, a&nbsp;w końcu co świadczy o&nbsp;kultowości &quot;Casablanki&quot; i&nbsp;jak się to&nbsp;przejawia.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">Najpierw przedstawię jednak jak zapowiedziałem kilka podstawowych fakt&oacute;w</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Casablanca jest miastem leżącym w&nbsp;Maroku w&nbsp;Afryce P&oacute;łnocnej nad&nbsp;Oceanem Atlantyckim. Ten rejon Czarnego Lądu już w&nbsp;XIX wieku był miejscem ścierania się interes&oacute;w Europejskich potęg: Francji, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec. Jeśli zaś dodamy jeszcze do&nbsp;tego bardzo silne lokalne arabskie ruchy wyzwoleńcze otrzymamy obraz niezwykle burzliwego regionu targanego konfliktami politycznymi oraz etnicznymi. W&nbsp;roku 1912 Maroko, a&nbsp;wraz z&nbsp;nim Casablanca, najważniejszy port tego afrykańskiego państwa, stały się protektoratem pod&nbsp;rządami Francji, zaś niepodległość Maroko odzyskało dopiero w&nbsp;roku 1956.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W&nbsp;momencie wybuchu&nbsp; II wojny światowej Casablanca znajdowała się w&nbsp;ramach zamorskich domini&oacute;w III Republiki Francuskiej. Po&nbsp;pokonaniu jej przez wojska Rzeszy w&nbsp;1940 Maroko stało się częścią państwa władanego przez marionetkowy, kolaboracyjny rząd w&nbsp;Vichy. Stad też, tak jak widzimy to&nbsp;w filmie, Niemcy zachowywali pozory władzy francuskiej nad&nbsp;tymi terenami, co wraz z&nbsp;oddaleniem od&nbsp;gł&oacute;wnego teatru działań wojennych i&nbsp;politycznych dawało jednak pewien zakres swobody niedostępny w&nbsp;wielu częściach okupowanej Europie. </span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Z&nbsp;regionem w&nbsp;kt&oacute;rym rozgrywa się akcja filmu niewątpliwie wiąże się także przełomowe dla dziej&oacute;w II wojny Światowej wydarzenie &#8211; Operacja &quot;Torch&quot; czyli lądowanie wojsk amerykańskich w&nbsp;Afryce P&oacute;łnocnej 8 listopada 1942, a&nbsp;wiec niecały rok po&nbsp;fikcyjnych wydarzeniach przedstawianych w&nbsp;filmie. Korpus ekspedycyjny pod&nbsp;dow&oacute;dztwem generała Georga Pattona, liczący 105 okręt&oacute;w oraz desant 35 tysięcy amerykańskich żołnierzy, kt&oacute;rych gł&oacute;wnym celem natarcia na&nbsp;terenie Maroka była właśnie Casablanca, szybko zdołał opanować wybrzeże i&nbsp;odebrać Maroko z&nbsp;rąk Francuz&oacute;w podlegających Vichy.&nbsp;To w&nbsp;Casablance także odbyła się&nbsp; na&nbsp;początku 1943 roku mało znana, lecz ważna konferencja przyw&oacute;dc&oacute;w alianckich państw, na&nbsp;kt&oacute;rej poczyniono ustalenia odnoście dalszych kierunk&oacute;w natarcia przeciw III Rzeszy oraz długoterminowe cele ofensywy.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W&nbsp;tym szerokim a&nbsp;jednak dość pobieżnym zarysie sytuacji politycznej Maroka pozostaje więc umieścić akcję filmu. Fabuła ma miejsce w&nbsp;grudniu roku 1941, gdy na&nbsp;świecie w&nbsp;najlepsze trwa II wojna światowa. Ameryka dopiero rozpędza swoja maszynę wojenną, pod&nbsp;wpływem Japońskiego ciosu spod Pearl Harbour. W&nbsp;Tobruku tymczasem dzięki waleczności polskich żołnierzy z&nbsp;Samodzielnej Brygady Strzelc&oacute;w Karpackich udało się przełamać Niemieckie oblężenie. Pod&nbsp;Moskwą rozpoczęło się właśnie Rosyjskie przeciwnatarcie kt&oacute;re odrzuci wojska niemieckie o&nbsp;ponad 300 km. Wojna wchodziła w&nbsp;sw&oacute;j szczytowy okres. W&nbsp;filmie &quot;Casablanca&quot; życie zdaje się toczyć jednak swoim stałym rytmem nocnego życia w&nbsp;Rick&#8217;s Cafe Americain.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">Co ciekawe &quot;Casablanca&quot; miała swoją premierę 24 listopada 1942, czyli tuż po&nbsp;sukcesie operacji &quot;Torch&quot;, zaś do&nbsp;kin wchodziła na&nbsp;początku roku 1943 w&nbsp;momencie gdy kończyła się właśnie konferencja w&nbsp;Casablance. Jednym słowem producenci nie mogli sobie wymarzyć lepszej promocji filmu.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;Teraz chciałbym rozważyć druga z&nbsp;kwestii, kt&oacute;rych podjęcie zapowiedziałem wcześniej, czyli to&nbsp;jakie procesy powodują coś tak rzadkiego jak pojawienie się filmu kultowego i&nbsp;w jaki spos&oacute;b się to&nbsp;najczęściej objawia.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Film &quot;Casablanca&quot;, jak sami to&nbsp;potwierdzali wielokrotnie jego tw&oacute;rcy, miał być po&nbsp;prostu kolejnym z&nbsp;pośr&oacute;d kilkuset produkowanych rocznie w&nbsp;tamtych czasach w&nbsp;Hollywood obraz&oacute;w. Jednak filmem zdają się rządzić prawa podobne do&nbsp;tych z&nbsp;astrologii &#8211; wszystko zależy od&nbsp;odpowiedniej koniunkcji wielu skomplikowanych czynnik&oacute;w. Do&nbsp;powstania filmu kultowego potrzebny jest dobry scenariusz, zdolny reżyser, świetna muzyka, zgrani oraz pasujący do&nbsp;poszczeg&oacute;lnych r&oacute;l aktorzy, nawet odpowiedni czas pojawienia się w&nbsp;kinach oraz <i>last but not least</i> &#8211; pewien nieokreślony, nie dający się sklasyfikować czynnik, kt&oacute;ry wieńczy całość dzieła iskrą geniuszu.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p style="text-align: justify;" class="MsoBodyText"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Najpierw może wyjaśnijmy sobie czym jest film kultowy. Ze względu na&nbsp;płynność i&nbsp;wieloznaczność terminu &quot;kultowy&quot; nie jest to&nbsp;łatwe zadanie, jednak podsumowując r&oacute;żne definicje można stwierdzić tak oto, iż: film kultowy jest to&nbsp;obraz o&nbsp;dużym znaczeniu dla pewnej grupy społecznej, kt&oacute;ra utożsamia się z&nbsp;nim oraz jego elementami przenosząc pewne cytaty, zachowania oraz wartości w&nbsp;nim przedstawiane do&nbsp;własnego życia. Film taki staje się kulturowym mitem, kt&oacute;ry na&nbsp;stałe włączony zostaje do&nbsp;szeroko pojętej pop lub sub -kultury i&nbsp;oddziałuje na&nbsp;społeczeństwo.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Film kultowy może powstać jako swoisty &quot;wypadek przy pracy&quot;, kiedy z&nbsp;pozoru zwyczajna, zdawałoby się nie wyr&oacute;żniająca niczym produkcja dzięki jakiemuś elementowi lub swoją całością, na&nbsp;przestrzeni wielu lat fascynuje coraz to&nbsp;nowe pokolenia i&nbsp;zyskuje to&nbsp;zaszczytne miano. Takim właśnie przykładem jest Casablanca.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Film kultowy może być także związany z&nbsp;osobą reżysera, tak dzieje się zazwyczaj z&nbsp;filmami Davida Lyncha, kt&oacute;ry jako kultowa postać filmowego postmodernizmu automatycznie prawie że&nbsp;nadaje piętno kultowości swoim kolejnym obrazom. </span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Może on powstać także niejako na&nbsp;zam&oacute;wienie, dzięki działaniom perswazyjnym specjalist&oacute;w od&nbsp;marketingu i&nbsp;public relations, olbrzymim pieniądzom włożonym w&nbsp;produkcję oraz szeroko zakrojonej promocji. Jeszcze przed pojawieniem się takiego filmu, a&nbsp;nawet już w&nbsp;etapie planowania stają się obrazami kultowymi. Przykładem takiego mechanizmu może być film Titanic czy ekranizacja Władcy Pierścieni, o&nbsp;kt&oacute;rych z&nbsp;g&oacute;ry zakładać można było, iż od&nbsp;razu staną się dla wielu os&oacute;b obrazami kultowymi.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p style="text-align: justify;" class="MsoBodyText"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Moim osobistym kryterium kultowości jest, iż film mogę oglądać nieskończoną ilość razy i&nbsp;każda scena, każde ujęcie jest dla mnie perfekcyjne. Zostać takim więc może jedynie film, kt&oacute;ry można określić jako &quot;skończony&quot;, czyli taki w&nbsp;kt&oacute;rym nie można już nic dodać lub ująć by stał się lepszy i&nbsp;wraz z&nbsp;wszelkimi swoimi niedoskonałościami, przemienionymi w&nbsp;tym przypadku często w&nbsp;atuty, tworzy harmonijną całość. Kultowy oznacza to&nbsp;także dla mnie &quot;offowy&quot;, mało popularny, taki kt&oacute;ry daje poczucie pewnej elitarności i&nbsp;nie schlebia niczyim gustom. W&nbsp;filmie kultowym muszę mieć czas by rozsmakować się niczym w&nbsp;wytrawnym winie, kt&oacute;rego smak początkowo cierpki i&nbsp;nieprzyjemny, staje się coraz bardziej bogaty z&nbsp;każdą kolejną wypitą lampką&#8230;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Co jednak w&nbsp;takim razie świadczy o&nbsp;kultowości &quot;Casablanki&quot;?. Po&nbsp;pierwsze to&nbsp;iż zalicza się do&nbsp;uznawanego często za&nbsp;kultowy gatunku film&oacute;w &quot;noir&quot; &#8211; mrocznych, ciemnych i&nbsp;zadymionych obraz&oacute;w, kt&oacute;re powstawały w&nbsp;Ameryce w&nbsp;latach 40tych i&nbsp;50tych. Kaźdy kojarzy też na&nbsp;pewno melodię przewodnią pt. &quot;<i>As time goes by</i>&quot;. Tak samo znane są cytaty: &quot;Z<i>e wszystkich knajp we&nbsp;wszystkich miastach na&nbsp;całym świecie ona wchodzi akurat do&nbsp;mojej.</i>&quot; lub &quot;<i>Louis, myślę, że&nbsp;to jest początek pięknej przyjaźni.</i>&quot; &quot;<i>Zawsze będziemy mieli Paryż</i>&quot;, &quot;<i>Zatrzymajcie podejrzanych. Tych, co zwykle</i>&quot;, czy w&nbsp;końcu najbardziej znany z&nbsp;cytat&oacute;w &quot;<i>Zagraj to&nbsp;jeszcze raz Sam</i>&quot;, kt&oacute;ry jednak wcale nie pochodzi z&nbsp;&quot;Casablanki&quot;, a&nbsp;z parodii tego klasyka nakręconej przez Braci Marx w&nbsp;1946. Tutaj też właśnie dochodzi inny wyznacznik wskazujący na&nbsp;popularność filmu, czyli jego kopiowanie oraz nawiązywanie bezpośrednio do&nbsp;niego przez inne filmy oraz seriale. Przykładem tego jest wspomniana komedia Braci Marx, dwa seriale, wersje radiowe, wersja animowana z&nbsp;Kr&oacute;likiem Bugsem (przez wielu uznawana za&nbsp;najlepszy &quot;hołd&quot; złożony oryginalnemu dziełu) oraz do&nbsp;dziś nieustające i&nbsp;liczne odwoływanie sie do&nbsp;poszczeg&oacute;lnych scen &#8211; choćby klasycznej sceny pożegnania gł&oacute;wnych bohater&oacute;w na&nbsp;lotnisku. Wciąż jednak nie pojawił sie remake Casablanki, gdyż wiele os&oacute;b uważa, że&nbsp;nie należy stawać w&nbsp;szranki z&nbsp;tak kultowym obrazem. Ostatnio dochodzą jednak informacje, iż szykowana jest jej nowa wersja &quot;Casablanki&quot; w&nbsp;Bollywood oraz o&nbsp;zakusach znanej piosenkarki Madonny do&nbsp;wcielenia się w&nbsp;rolę Ilsy i&nbsp;wielki powr&oacute;t na&nbsp;srebrny ekran.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pozostawiając jednak te domysły ich własnemu życiu pozostaje mi jedynie zaprosić wszystkich by poznali lub przypomnieli sobie magię Casablanki.</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><o :p=""></o></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Verdana;"><!--[if !supportEmptyParas]-->&nbsp;</span></span><span style="font-size: 10pt; font-family: Verdana;"><!--[endif]--><o :p=""></o></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/10/casablanca-film-kultowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sie idzie do kina czasem&#8230;</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/09/sie-idzie-do-kina-czasem/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/09/sie-idzie-do-kina-czasem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 16:54:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[Niebo nad Paryżem]]></category>
		<category><![CDATA[Paris]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa do kina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=236</guid>
		<description><![CDATA[Czasem zdaży się p&#243;jść człowiekowi do&#160;kina. Z&#160;nud&#243;w. Miasto wojew&#243;dzkie &#8211; około 200tyś mieszkańc&#243;w, kilkadziesiąt tysięcy student&#243;w, dwa kina (sic!). Multipleks i&#160;kino studyjne. W&#160;multipleksie reprtuar oferuje gł&#243;wnie &#34;Małpy w&#160;kosmosie&#34; i&#160;&#34;Mamma Mia&#34;. Bez komentarza.&#160; W&#160;kinie studyjnym repertuar całkowicie odmienny. Wiadomo. Wyb&#243;r jest &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/09/sie-idzie-do-kina-czasem/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Czasem zdaży się p&oacute;jść człowiekowi do&nbsp;kina. Z&nbsp;nud&oacute;w. Miasto wojew&oacute;dzkie &#8211; około 200tyś mieszkańc&oacute;w, kilkadziesiąt tysięcy student&oacute;w, dwa kina (sic!). Multipleks i&nbsp;kino studyjne. W&nbsp;multipleksie reprtuar oferuje gł&oacute;wnie &quot;Małpy w&nbsp;kosmosie&quot; i&nbsp;&quot;Mamma Mia&quot;. Bez komentarza.&nbsp; W&nbsp;kinie studyjnym repertuar całkowicie odmienny. Wiadomo.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyb&oacute;r jest prosty &#8211; kino studyjne. Seans na&nbsp;godz. 20. Przed seansem można napić się herbaty w&nbsp;kinowej kawiarence. Miło. Grają francuski film &quot;Paris&quot; czyli po&nbsp;polskiemu <a target="_blank" href="http://www.filmweb.pl/f383881/Niebo+nad+Pary%C5%BCem,2008">&quot;Niebo nad&nbsp;Paryżem&quot;</a>. Jakby dosłowne tłumaczenie komuś krzywdę zrobić mogło. Może copyrighterom/tłumaczom płacili od&nbsp;wyrazu&#8230; [ albo dlatego, że<a href="http://www.imdb.com/find?s=all&amp;q=Paris&amp;x=0&amp;y=0" target="_blank"> IMDb znajduje 14 film&oacute;w pt.: &quot;Paris&quot;</a>...;]&#8230;]</p>
<p style="text-align: justify;">Poszliśmy. Weszliśmy. Bilet udało się kupić dopiero jak pani bileterka skończył palić peta na&nbsp;zewnątrz. Też człowiek taka bileterka. Potrafi zrozumieć. Bilet nie tani. Jeszcze zapomniałem na&nbsp;dokładkę powiedzieć że&nbsp;ulgowy, zdziwiony zapytałem czemu tak mało reszty. Pani stwierdziła że&nbsp;nie może już cofnąć&#8230; Jestem pewien że&nbsp;można, nie chciałem się już awanturować. Może nie umie. Tak czy inaczej człek musi się zacząć przyzwyczajać do&nbsp;pełnej stawki. Potraktowałem to&nbsp;jako bolesną lekcję finansowej pokory wobec nadchodzących (za&nbsp;miesiąc już) bolesnej zmiany. A&nbsp;pełna stawka za&nbsp;bilet w&nbsp;kinie studyjnym to&nbsp;tylko o&nbsp;złot&oacute;wkę taniej od&nbsp;biletu niż w&nbsp;multipleksie. Potrafię zrozumieć i&nbsp;uszanować.</p>
<p style="text-align: justify;">Przed wejściem kolejka. Bileterka wpuszcza nas do&nbsp;sali. Niewielka, może ze 100 &#8211; 120 miejsc tak na&nbsp;oko. W&nbsp;sali jest zimno. Pomimo że&nbsp;właśnie skończył się poprzedni seans. Nauczeni doświadczeniem ubraliśmy się ciepło. Człowiek czasem uczy się na&nbsp;błędach, a&nbsp;szczękając zębami ciężko skupić się na&nbsp;filmie.</p>
<p style="text-align: justify;">Film zaczyna się z&nbsp;kilkuminutowym op&oacute;źnieniem. Wrażenia bardzo pozytywne. Klimat ciepły i&nbsp;mądry. Opowieść o&nbsp;życiu kilku os&oacute;b w&nbsp;Wielkim Mieście, dość uniwersalnie ujęte, umieszczone akurat w&nbsp;Paryżu, lecz r&oacute;wnie dobrze fabuła mogłaby dziać się w&nbsp;dowolnym dużym mieście. Postacie to&nbsp;m. in.: młody tancerz z&nbsp;wadą serca, jego siostra rozw&oacute;dka pracownica pomocy społecznej, profesor historii w&nbsp;kryzysie wieku średniego [?], jego studentka bawiąca się facetami [w tym owym profesorem] , sprzedawcy z&nbsp;bazaru i&nbsp;parę innych ciekawych charakter&oacute;w.&nbsp; Wszystkie losy przeplatają się w&nbsp;pewien spos&oacute;b&nbsp; tworząc małą, nieświadomą tego społeczność w&nbsp;z pozoru anonimowym Wielkim Mieście &#8211; tu akurat Paryżu. Og&oacute;lnie film opowiada o&nbsp; ludziach i&nbsp;ich problemach i&nbsp;zawiera og&oacute;lne przesłanie że&nbsp;życie nie jest takie straszne, choć spotykają nas tragedie na&nbsp;kt&oacute;re nic nie poradzimy. Że trzeba żyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Życie, śmierć, plany, nadzieje, porażki, upokorzenie, miłość, kłamstwo, radość, depresja. Przyprawy rzeczywistości. &quot;Niebo nad&nbsp;Paryżem&quot;&nbsp; to&nbsp;ciekawy film.</p>
<p style="text-align: justify;">Zamiast podsumowania przytaczam kilka wrażeń estetycznych z&nbsp;pobytu w&nbsp;kinie. Jak wspominałem było zimno. Za&nbsp;nami siadły jakieś starszawe babsztyle, kt&oacute;re nawijały przez p&oacute;ł filmu jak kwoki. Po&nbsp;prawej siedziała para nastolatk&oacute;w, kt&oacute;ra śmiała się w&nbsp;bardzo dziwnych momentach, kiedy moim zdaniem nie było nic do&nbsp;śmiechu. Ktoś szeleścił czipsami. Nie mogłem cofnąć jak chciałem obejrzeć jeszcze raz poprzednią scenę. Nie było pauzy. Do&nbsp;kina musieliśmy najpierw dojechać, a&nbsp;potem wracać w&nbsp;nocy ponad p&oacute;ł godziny nim trafiliśmy do&nbsp;ciepłego łoża&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Kino jest fajne. Byle nie za&nbsp;często. Człowiek przyzwyczaił się trochę do&nbsp;wygody. <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/09/sie-idzie-do-kina-czasem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już prawie dekada z PKP</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2008 17:31:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[10 lat]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=233</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z&#160;tej okazji raczej powodu do&#160;radości ;/. Na&#160;myśl od&#160;razu przychodzi mi scena z&#160;polskiego filmu [kto pamięta z&#160;jakiego bez zaglądanie w&#160;świętego Googla] : Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z&nbsp;tej okazji raczej powodu do&nbsp;radości ;/.</p>
<p>Na&nbsp;myśl od&nbsp;razu przychodzi mi scena z&nbsp;polskiego filmu [<em>kto pamięta z&nbsp;jakiego bez zaglądanie w&nbsp;świętego Googla</em>] :</p>
<p style="text-align: center;"><embed height="371" width="498" menu="true" loop="true" play="true" src="http://pl.youtube.com/watch?v=83wZoezqvdk" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"></embed></p>
<p style="text-align: left;">Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jezus Chrystus Łowca Wampirów</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/07/jezus-chrystus-lowca-wampirow/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/07/jezus-chrystus-lowca-wampirow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 21:08:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Jesus Christ Vampire Hunter]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus Łowca Wampirów]]></category>
		<category><![CDATA[karate]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[śmieszne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=219</guid>
		<description><![CDATA[Blogowe wakacje przerywa mi nieodparta chęć podzielenia się ze światem i&#160;zanotowaniem dla potomnych informacji o&#160;niesamowitym znalezisku &#8211; filmie Jezus Chrystus Łowca Wampirów [IMDb]. Fabuła powinna zachęcić was wystarczająco: Wampiry posiadły moc poruszania się za&#160;dnia, atakują bezbronne lesbijki, których populacja zaczyna &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/07/jezus-chrystus-lowca-wampirow/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Blogowe wakacje przerywa mi nieodparta chęć podzielenia się ze światem i&nbsp;zanotowaniem dla potomnych  informacji o&nbsp;niesamowitym znalezisku &#8211; filmie Jezus Chrystus Łowca Wampirów <strong>[<a href="http://www.imdb.com/title/tt0311361/" target="_blank">IMDb</a>]</strong>. Fabuła powinna zachęcić was wystarczająco: <strong><em>Wampiry posiadły moc poruszania się za&nbsp;dnia, atakują bezbronne lesbijki, których populacja zaczyna niepokojąco maleć! Ta sprawa wymaga ingerencji samego Jezusa Chrystusa Łowcy Wampirów</em></strong>.</p>
<p>[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=4LRIypcaIX4]</p>
<p style="text-align:justify;">Film pomimo że&nbsp;wykonany metodą pół-amatorską to&nbsp;jest moim zdaniem fenomenalny, niezależnie od&nbsp;tego jak zapatrujemy się na&nbsp;tematy wiary. Kanadyjska produkcja powala absurdalnym humorem oraz umiejętnością nabrania dystansu do&nbsp;wielu spraw związanych z&nbsp;religią jak np. Bóg przemawiający do&nbsp;Jezusa jako kulka lodów z&nbsp;deseru &#8211; dla wielu takie ukazanie wydawać sie może obrazoburcze albo po&nbsp;prostu głupie, dla mnie jest po&nbsp;prostu zabawne. No a&nbsp;poza tym jest to&nbsp;film karate w&nbsp;konwencji komediowego horroru z&nbsp;wampirami, a&nbsp;przewijają sie nawet pewne elementy musicalu. Swoją drogą walki są zrobione z&nbsp;tak fenomenalną inwencją, świeżością i&nbsp;poczuciem humoru, że&nbsp;powinny zadowolić największych koneserów &#8211; także wielbicieli kina akcji!</p>
<p style="text-align:justify;">Polecam film dla ludzi, którzy mają dystans do&nbsp;spraw religijnych. Dla tych bez dystansu może to&nbsp;być trochę szokujące. O&nbsp;tym jak bogobojnie pochodzą niektórzy do&nbsp;tych tematów niech przemówi cytat ze <a href="http://film.org.pl/prace/jesus_christ_vampire.html" target="_blank">jednej z&nbsp;internetowych recezji</a> tego filmu</p>
<p style="text-align:justify;">
<blockquote>
<p style="text-align:justify;"><em>&#8222;Jesus Christ Vampire Hunter&#8221; mogłem jednak obejrzeć ze spokojem  		sumienia, tłumacząc sobie, że&nbsp;skoro zostaliśmy stworzeni na&nbsp;podobieństwo  		Najwyższego i&nbsp;mamy jako ludzie poczucie humoru, to&nbsp;i On musi poczucie  		humoru mieć i&nbsp;nie zdenerwuje się na&nbsp;mnie, gdy taki film obejrzę. Zresztą  		i tak większego stracha powinni mieć Ci, którzy ten niecodzienny film  		zrobili, a&nbsp;z tego co wiem, wciąż żyją. Z&nbsp;tą myślą pozostawiam Was drodzy Czytelnicy i&nbsp;idę zamknąć  		okno, bo zaczyna się chmurzyć&#8230;</em></p>
</blockquote>
<p><img class="alignleft" src="http://www.headinjurytheater.com/jesus%20vamp%20poster.jpg" alt="" width="187" height="134" /></p>
<p style="text-align:justify;">Film możecie za&nbsp;darmo obejrzeć na&nbsp;stronach serwisu Joox.net &#8211; pod&nbsp;linkiem:</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://joox.net/cat/2/id/7972" target="_blank">&#8222;Jezus Chrystus Łowca Wampirów&#8221;</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/07/jezus-chrystus-lowca-wampirow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akira Kurosawa</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/06/akira-kurosawa/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/06/akira-kurosawa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 21:39:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Akira Kurosawa]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kinematografia]]></category>
		<category><![CDATA[Siedmiu Samurajów]]></category>
		<category><![CDATA[Straż Przyboczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Oglądam filmy Akiry Kurosawy [黒沢 明]. Dotychczas znane mi wyrywkowo &#8211; teraz zabieram się za&#160;obejrzenie większości jego dostępnych u&#160;nas filmów. Oglądam i&#160;jestem zachwycony! Po&#160;Siedmiu Samurajach [七人の侍], i&#160;Straży Przybocznej zastanawiam się jak dużo czerpał on z&#160;amerykańskich westernów. Ciekawe byłoby w&#160;takim razie &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/06/akira-kurosawa/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Oglądam filmy <strong><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Akira_Kurosawa" target="_blank">Akiry Kurosawy</a></strong> [<span style="font-weight:normal;"><span class="t_nihongo_kanji" lang="ja">黒沢 明]</span></span>. Dotychczas znane mi wyrywkowo &#8211; teraz zabieram się za&nbsp;obejrzenie większości jego dostępnych u&nbsp;nas filmów. Oglądam i&nbsp;jestem zachwycony!</p>
<p><img class="aligncenter" style="vertical-align:bottom;margin:1px;" src="http://i2.iofferphoto.com/img/item/182/289/56/akira_kurosawa_copy.JPG" alt="" width="258" height="195" /></p>
<p style="text-align:justify;">Po&nbsp;<strong>Siedmiu Samurajach</strong> [<span style="font-weight:normal;"><span class="t_nihongo_kanji" lang="ja">七人の侍]</span><span class="t_nihongo_comma" style="display:none;">,</span></span> i&nbsp;<strong>Straży Przybocznej</strong> zastanawiam się jak dużo czerpał on z&nbsp;amerykańskich westernów. Ciekawe byłoby w&nbsp;takim razie zapętlenie się tego w&nbsp;taki sposób, iż potem z&nbsp;kolei kinematografia hollywoodzka inspirowała się Kurosawą  [Siedmiu Wspaniałych, Last Man Standing i&nbsp;inne]. Czy jednak u&nbsp;podstaw części jego dorobku na&nbsp;prawdę leży dogłębna fascynacja kinem amerykańskim, czy może widać w&nbsp;nich jedynie jego odrobinę &#8211; czerpanie motywów, czy amerykanizacja niektórych jego filmów?. Czy część jego filmów w&nbsp;takim razie zaliczyć można do&nbsp;kinematografii stricte japońskiej czy jest to&nbsp;odmiana którą można nazwać inaczej &#8222;ryżowymi westernami&#8221; [tak jak spaghetti westerny]?</p>
<p style="text-align:justify;">Takie to&nbsp;moje nieskładne przemyślenia odnośnie &#8222;części samurajskiej&#8221; jego twórczości. Zabiorę sie niedługo do&nbsp;Szekspirowskiej części, a&nbsp;jest także realistyczna opowieść współczesna którą także reżyserował  i&nbsp;jak się dowiaduje, także rosyjskie motywy&#8230; Bogactwo!</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" style="float:left;margin:1px;" src="http://www.anime.com/Akira_Kurosawa/images/03-mo-yojimbo.jpg" alt="" width="218" height="283" />Analizowanie wzajemnych inspiracji Kurosawy <em>[duży wpływ Johna Forda]</em> i&nbsp;Kurosawą to&nbsp;na prawdę fascynujące zajęcie. Doszukiwanie się w&nbsp;poszczególnych filmach dawnych i&nbsp;współczesnych elementów zaczerpniętych od&nbsp;mistrza i&nbsp;tych które mistrz zapożyczał to&nbsp;świetna zabawa intelektualna. Test na&nbsp;filmową erudycję. Ciekawa zabawa.</p>
<p style="text-align:justify;"><em>[na zdjęciu ulubiony aktor Kurosawy <a title="Toshirō Mifune" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Toshir%C5%8D_Mifune">Toshirō Mifune</a> w&nbsp;genialnej kreacji ronina w&nbsp;filmie Straż Przyboczna]</em></p>
<p style="text-align:justify;">Filmów jeszcze przede mną wiele więc i&nbsp;zabawa trwa dalej! <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/06/akira-kurosawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

