Skaner naprawiony! Hurra! Można pracować. A przy skanerze praca się opłaca. Bo jako wysokiej klasy zawodowiec i specjalista od skanowania ręcznego, a poniekąd dzięki cudownemu oprogramowaniu , które ogrom pracy wykonuje za mnie, mogę dzielić swój czas pracy z przyjemnością, bez żadnej ujmy dla efektywności. I oglądam filmy. Może już kiedyś o tym wspominałem, ale mam najwspanialsze stanowisko pracy na świecie. Pracuje, oglądam, pracuję, piję herbatę i oglądam. Wszystko naraz! Bez utraty jakości pracy, bez najmniejszego uszczerbku dla obowiązków służbowych!!
Tag Archives: festiwal filmowy
Festiwal Filmów Fabularnych w Domu: 19 -21 IX 2008
Wenecja, Berlin, Cannes, Gdynia… jakoś nie emocjonują mnie te wszystkie imprezy "branżowe". Festiwale są dla panów rezyserów. Ja urządzam swoje własne festiwale. Co weekend.
W kategorii Hity Ekranu :
Babylon A.D. – Rok 2000któryśtam. Świat znajduje się w rozsypce, ostanim w miarę spokojnym miejscem są Stany Zjednoczone. Duży i twardy najemnik dostaje zadanie przemycenia z klasztoru w Azji do USA dziewczyny. Wiadomo że napotka na drodze problemy, wiadomo że je pokona i wiadomo że będzie dużo BooM i dużo bijatyki. A ona się w nim zakocha. A ten co wydawałoby się jest zły taki zły nie bedzie. Że dobry tak na prawdę jest zły. Zieeeewanie. Wszystko jak najbardziej przewidywalne i banalne – oparte na na gotowych schematach, które wiadomo że się sprzedadzą. A dobrego kina z tego nie bedzie. Wiadomo…. Jedyny dobry moment to scena w której główny paker sięga do bagażnika i przegląda w nim mapę, która jest ciekawym pomysłem na wykorzystanie e-papieru: taki składany google maps… Jedyny ciekawy pomysł z filmu. 2/10
X-Files: I Want to Believe – drugi film pełnometrażowy z wielkim X w tytule. Po kilku latach od końca serialu (?) Mulder siedzi w domu i wycina gazetki. Scully pracuje w szpitalu i męczy się z księżulkami. A FBI przeżuciło się na usługi księdza pedofila, który pomaga im rozwązywać zagadkę zaginięcia agentki. W końcu werbują jednak do tego i Muldera, jednak jak się w końcu okazuje historyjka nie wykracza poza zwyczajny kryminał. Zawiodłem się niesamowicie. Zero UFO, zero starych dobrych klimatów, które tak wkręcały w oryginalnym xfajlsie. Wszystko zostało wyprostowane i nie zostawionoj już ani grama nadprzyrodzonych właściwośći . Proponuje długi i bardziej odpowiadający sensowi filmu podtytuł: I dont need to belive, what I see is enough for me. 3/10
W kategorii nadrabiamy zaległości:
Lost Highway – Prawdziwe wyzwanie intelektualne dla koneserów twórczości Lyncha. Postmodernizm rozpasany do granic możliwości a jednak ten film jest ciekawy o ile się uda człowiekowi wkręcić w fabułę. Inaczej drzemka murowana. Kto poradzi sobie z fabułą jest mistrzem. 6/10
The Man from Earth – 8 aktorów, jeden dom, błyskotliwy pomysł. Takie produkcje podnoszą mnie na duchu – odzyskuję wiarę w magię kina i jego wielką siłę. Siłe realizowaną poprze scenariusz i grę aktorską, a nie poprzez miliony władowane w wybuchy i grafikę oraz operacje plastyczne "gwiazd". Na prawdę warto obejrzeć ten film, żeby nie psuć zabawy nie będę ujawniał fabuły, jednak gorąco go polecam. Jest ciekawy, inteligentny, pozwala ruszyć głową i poszerzyć choć odrobinę swoje horyzonty. No i ten niecodzienny pomysł. Film zdecydowanie POLECAM!! 9/10
Aeon Flux – W przyszłości po zagładzie ludzkości [chyba mój ulubiony motyw kulturowy] ocaleni żyją w pseudo-utopijnej twierdzy-mieście rządzonej przez dynastię naukowców. Wobec dyktatury działa tu naturalnie sekretny ruch oporu, z którym dyktatura zaciekle i podstępnie walczy. Wszystko jednak po raz kolejny nie jest takie jakim się może wydawać z początku.[jak to zawsze w filmach bywa]. Wiadomo. Ogólnie ciekawy pomysł jenak moim zdaniem nieco niewyeksploatowany. Film o ile się nie mylę powstał na kanwie filmu animowanego z MTV. Jeśli zaś chodzi o samą wizję przyszłości to zawiera kilka bardzo ciekawych pomysłów jak mogłoby to wszystko wyglądać. Ogólnie da się go obejrzeć, ale żadna rewelacja to z pewnością nie jest. Brakuje tej iskierki geniuszu u scenarzysty bądź reżysera, które uczyniły świetne film np. z podobnego w sumie dzieła: V jak Vendeta. czy Equilibrium. 5/10