<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; dojeżdżanie</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/dojezdzanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Akcja &#8222;Rower-Power&#8221;</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2010/03/akcja-rower-power/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2010/03/akcja-rower-power/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 06:55:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=1168</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkanie w&#160;Olsztynie wkracza w&#160;fazę drugą: dojeżdżanie do&#160;pracy rowerem. Zima w&#160;końcu odpuściła na&#160;dobre [oby] i&#160;można zabrać się za&#160;realizację założenia, które miałem od&#160;samego początku mojej przeprowadzki: dojeżdżanie do&#160;pracy rowerem. Po&#160;pierwsze zdrowe, po&#160;drugie ekologiczne, po&#160;trzecie dość szybkie. Na&#160;dodatek, dzięki niesamowicie szczęśliwemu zlokalizowaniu mieszkania &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2010/03/akcja-rower-power/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mieszkanie w&nbsp;Olsztynie wkracza w&nbsp;fazę drugą: dojeżdżanie do&nbsp;pracy rowerem. Zima w&nbsp;końcu odpuściła na&nbsp;dobre [oby] i&nbsp;można zabrać się za&nbsp;realizację założenia, które miałem od&nbsp;samego początku mojej przeprowadzki: dojeżdżanie do&nbsp;pracy rowerem. Po&nbsp;pierwsze zdrowe, po&nbsp;drugie ekologiczne, po&nbsp;trzecie dość szybkie. Na&nbsp;dodatek, dzięki niesamowicie szczęśliwemu zlokalizowaniu mieszkania i&nbsp;mojej pracy/uczelni, 95 procent trasy pokonywać będę ścieżką rowerową. Nowiutką, asfaltową, nie tam żadną polbrukową. Równiutką i&nbsp;bez dziur. Luksus.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="reflect aligncenter" src="http://farm4.static.flickr.com/3338/3421732680_d01045ba32.jpg" alt="bicycle by Victor Bezrukov." width="500" height="500" /></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.flickr.com/photos/s-t-r-a-n-g-e/3421732680/" target="_blank"><small>[fot. Victor Bezrukov z&nbsp;portalu Flickr]</small></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rower mam bez bajerów. Prosty model &#8222;górala&#8221;. Swoje już przejechał. Ale&nbsp;mi posłuży jeszcze przez pewien czas na&nbsp;pewno.</p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-1168"></span></p>
<p><strong>Kosztorys:</strong></p>
<ul>
<li>Rower używany w&nbsp;dobrym stanie &#8211; 50 zł</li>
<li>Zestaw kluczy rowerowych &#8211; 24 zł</li>
<li>WD 40 &#8211; 17 zł</li>
<li>Smar rowerowy &#8211; 19 zł</li>
<li>lampka tylna &#8211; 12 zł</li>
<li>lampa przednia &#8211; 19 zł</li>
</ul>
<p>Czeka mnie jeszcze zakup kilku rzeczy, ale&nbsp;ogólnie zestaw dojeżdżający działa. Muszę przetrenować kwestię jakzdy z&nbsp;torbą. kub ewentualnie zainwestować w&nbsp;kosz/sakwy.</p>
<p><strong>Planowane korzyści:</strong></p>
<ul>
<li>ruch &#8211; zdrowie, zawszw to&nbsp;kilka kalorii w&nbsp;dół ﻿</li>
<li>ekologia &#8211; nie będę zapychał dróg, nie będę smrodził spalinami</li>
<li>zabawa i&nbsp;przyjemność tzw. fun</li>
<li>szybkość dojazdu</li>
<li>oszczędność pieniędzy &#8211; w&nbsp;skali miesiąca dojeżdżanie to&nbsp;dość pokaźna sumka na&nbsp;paliwo, a&nbsp;pieniądze zaoszczędzone spożytkuje w&nbsp;inny sposób np jeżdżąc przez tydzień rowerem zamiast samochodem wyprawa na&nbsp;basen do&nbsp;DM wychodzi mi w&nbsp;kosztach nie-spalonego paliwa.</li>
</ul>
<p><strong>Zagrożenia:</strong></p>
<ul>
<li>pogoda &#8211; przy dużych opadach będę musiał zrezygnować z&nbsp;jazdy rowerem</li>
<li>lenistwo niespodziewane &#8211; może zawsze zaatakować niespodziewanie</li>
<li>kraksy komunikacyjne &#8211; zdecydowanie niebezpieczniejsze są w&nbsp;wykonaniu roweru niż samochodu. Na&nbsp;szczęście jeżdżę ścieżką rowerową.</li>
<li>zepsuty sprzęt &#8211; jako że&nbsp;rower nie jest nowy potencjalnie może się sypnać po&nbsp;pewnym okresie dojeżdzania</li>
</ul>
<p><strong>Przewidywany sezon:</strong></p>
<ul>
<li>kwiecień-październik</li>
</ul>
<p>Jak dzisiaj okazało się dzięki doświadczeniu empirycznemu <strong>czas dojazdu przy obecnej formie to&nbsp;około 15-20 minut</strong>, średnim tempem. Daje to&nbsp;jedynie kilka minut więcej niż samochodem i&nbsp;znacznie mniej niż okropnie krajoznawcza trasa MPKa [30-45 minut w&nbsp;szczycie komunikacyjnym + tłok].</p>
<p><center><iframe width="500" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=108644826331326437343.000482f52dc55a7c389ff&amp;ll=53.757034,20.485897&amp;spn=0.035521,0.085831&amp;z=13&amp;output=embed"></iframe><br /><small>Pokaż <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=108644826331326437343.000482f52dc55a7c389ff&amp;ll=53.757034,20.485897&amp;spn=0.035521,0.085831&amp;z=13&amp;source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left">Dojazd do&nbsp;pracy</a> na&nbsp;większej mapie</small></center></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">[mapa dojazdu do&nbsp;pracy, zgrabne 5km]</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>5 km w&nbsp;jedną stronę. 5 km w&nbsp;drugą</strong>. Dobry rozruch i&nbsp;szansa na&nbsp;poprawę formy jeśli jeszcze do&nbsp;tego dodam bieganie [2-3 razy/tydz.], basen i&nbsp;squasha [po 1 razie tygodniowo]. To&nbsp;plan maksimum. Zobaczymy jak z&nbsp;jego realizacją.</p>
<p style="text-align: center;">httpv://www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2010/03/akcja-rower-power/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już prawie dekada z PKP</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2008 17:31:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[10 lat]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=233</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z&#160;tej okazji raczej powodu do&#160;radości ;/. Na&#160;myśl od&#160;razu przychodzi mi scena z&#160;polskiego filmu [kto pamięta z&#160;jakiego bez zaglądanie w&#160;świętego Googla] : Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z&nbsp;tej okazji raczej powodu do&nbsp;radości ;/.</p>
<p>Na&nbsp;myśl od&nbsp;razu przychodzi mi scena z&nbsp;polskiego filmu [<em>kto pamięta z&nbsp;jakiego bez zaglądanie w&nbsp;świętego Googla</em>] :</p>
<p style="text-align: center;"><embed height="371" width="498" menu="true" loop="true" play="true" src="http://pl.youtube.com/watch?v=83wZoezqvdk" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"></embed></p>
<p style="text-align: left;">Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/09/dekada-z-pkp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowieści kolejowe&#8230; cz. 2</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/06/opowiesci-kolejowe-cz-2/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/06/opowiesci-kolejowe-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 20:46:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[kolej]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści kolejowe]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=198</guid>
		<description><![CDATA[Istniały w&#160;moich czasach i&#160;w moim położeniu geo-politycznym, tak jak i&#160;zapewne obecnie dwa modele uczęszczania do&#160;szkoły średniej – dojeżdżanie oraz internat vel. bursa. Oba wiązały się w&#160;pewien sposób z&#160;podróżowaniem z&#160;tym że&#160;„dojeżdżanie” w&#160;dniach od&#160;poniedziałku do&#160;piątku, zaś „internat/bursa” w&#160;piątki i&#160;niedziele. U&#160;mnie z&#160;powodu niedużej &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/06/opowiesci-kolejowe-cz-2/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><img class="alignleft" style="float:left;margin:1px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/3/4502/z4502853X.jpg" alt="" width="283" height="212" />Istniały w&nbsp;moich czasach i&nbsp;w moim położeniu geo-politycznym, tak jak i&nbsp;zapewne obecnie dwa modele uczęszczania do&nbsp;szkoły średniej – dojeżdżanie oraz internat vel. bursa. Oba wiązały się w&nbsp;pewien sposób z&nbsp;podróżowaniem z&nbsp;tym że&nbsp;„<em>dojeżdżanie</em>” w&nbsp;dniach od&nbsp;poniedziałku do&nbsp;piątku, zaś „<em>internat/bursa</em>” w&nbsp;piątki i&nbsp;niedziele. U&nbsp;mnie z&nbsp;powodu niedużej odległości w&nbsp;grę wchodziło praktycznie tylko „<em>dojeżdżanie</em>”, z&nbsp;resztą jak miałem się okazję przekonać potem po&nbsp;stanie umysłowo-wychowawczym kolegów z&nbsp;burs – dzięki bogu!</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Pierwszy rok dojeżdżania był pewnym szokiem. Kwestia zaaklimatyzowania się i&nbsp;widmo tzw. „<em>kocenia</em>” powodowało pewien dyskomfort na&nbsp;początku, jednak człowiek jest istotą łatwo adoptującą się do&nbsp;ekstremalnych warunków i&nbsp;jakoś się dostosowałem, zresztą nie byłem wówczas sam. Podobnie sytuacja miała się z&nbsp;całym pokoleniem  moich rówieśników, tych znajomych oraz nieznajomych.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Pociągowe społeczeństwo okresu mojego pierwszego „<em>dojeżdżania</em>” charakteryzowało się pewną hierarchią. Pierwszoroczniacy, średni dojeżdżacze, dojeżdżacze seniorzy oraz charakteryzujące się własną hierarchią warstwy wyższe. Mieszanie się klas „dojeżdżających” następowało w&nbsp;rożnym stopniu – pierwszoroczniacy szukali często protekcji u&nbsp;seniorów, przed wyzyskiem i&nbsp;uciskiem klas od&nbsp;nich wyżej postawionych. Najczęściej opierało się to&nbsp;na więzach rodzinno-sąsiedzkich. Jednocześnie zaś ucisk stosowany był także przez środowiska bliskie uciskanemu. Kocenie w&nbsp;okresie swojego apogeum, które na&nbsp;szczęście miejsce miało nim ja zacząłem dojeżdżać, zahaczało momentami o&nbsp;dręczenie i&nbsp;wręcz znęcanie się. Obecnie o&nbsp;ile zauważyłem, zwyczaj ten zanikł prawie całkowicie.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Dojeżdżanie to&nbsp;nie tylko cała bogata kultura „wagonowa” [<em>której nie jestem w&nbsp;tym momencie w&nbsp;stanie przedstawić w&nbsp;sposób wyczerpujący – mam nadzieję kiedyś się za&nbsp;to zabrać</em>] &#8211; to&nbsp;także jej subkultura „peronowa”. Oczekiwanie  na&nbsp;podstawienie składu, lub pociąg długodystansowy posiadało określone reguły. Peron podzielony był na&nbsp;poszczególne rewiry – objęte w&nbsp;niepisane posiadanie przez grupy zawodowe, towarzyskie lub związane z&nbsp;poszczególnymi miejscowościami. Układ ten znajdował jednocześnie pewne odzwierciedlenie w&nbsp;rozkładzie poszczególnych grup w&nbsp;wagonach składu. Dojeżdżając przez pewien czas pociągiem o&nbsp;określonej godzinie, z&nbsp;prawdopodobieństwem 95 procent zdolny byłem określić w&nbsp;którym z&nbsp;kolejności wagonie dana osoba się znajduje, a&nbsp;także z&nbsp;dużą dokładnością określić przedział lub część wagonu w&nbsp;której mogę ją odnaleźć. Niepisana umowa regulowała ład i&nbsp;porządek dojeżdżającego społeczeństwa. Taka rewirowość doskonale świadczy reliktach pierwotnych instynktów stadnych.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Ten wykład „<em>Opowieści kolejowych</em>” zawarł w&nbsp;sobie wiele zagadnień teoretycznych, a&nbsp;mniej bezpośrednich przykładów z&nbsp;moich wspomnień&#8230; &#8230;bywa <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/06/opowiesci-kolejowe-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

