<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; cytaty</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/cytaty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Świat według Stefana Mellera</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/04/swiat-wedlug-stefana-mellera/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/04/swiat-wedlug-stefana-mellera/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Apr 2008 22:25:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Meller]]></category>
		<category><![CDATA[Świat według Mellera]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Przed kilkoma dniami pochłonąłem (bo inaczej tego nazwać nie mogę) książkę pt: Świat według Mellera. Jest to&#160;zapis wspomnień Stefana Mellera zebranych podczas rozmów z&#160;Michałem Komarem. Stefan Meller, historyk, pisarz, polityk, minister spraw zagranicznych, zmarł niestety ledwie doczekawszy pojawienia się swoich &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/04/swiat-wedlug-stefana-mellera/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" style="float:left;margin:5px;" src="http://merlin.pl/images_product/15/978-83-60336-25-0.jpg" alt="" width="191" height="280" /> Przed kilkoma dniami pochłonąłem (bo inaczej tego nazwać nie mogę) książkę pt: <em>Świat według Mellera</em>. Jest to&nbsp;zapis wspomnień <strong>Stefana Mellera</strong> zebranych podczas rozmów z&nbsp;Michałem Komarem.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Meller" target="_self"><strong> Stefan Meller</strong></a>, historyk, pisarz, polityk, minister spraw zagranicznych, zmarł niestety ledwie doczekawszy pojawienia się swoich wspomnień. Odkryłem go dopiero dzięki tej książce i&nbsp;to odkryłem go jako człowieka oraz historyka. Zawsze wesołego, pogodnego, starającego się przetrzymać liczne przeciwności jakie los rzucał mu pod&nbsp;nogi &#8211; czy to&nbsp;oskarżenia i&nbsp;pomówienia w&nbsp;roku 1968, czy to&nbsp;długoletni całkowity zakaz pracy w&nbsp;zawodzie, czy inne przeszkody na&nbsp;życiowej drodze. Stefan Meller, jak dowiadujemy sie z&nbsp;jego wspomnień, nawet w&nbsp;najczarniejszych czasach potrafił się dobrze bawić, robić żarty i&nbsp;żyć&#8230; bo co innego miał w&nbsp;sumie robić.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie jest o&nbsp;jednak tylko zapis jego figli i&nbsp;psot.  Znajdujemy w&nbsp;książce wiele wspomnień dotyczących poważnych spraw oraz przemyśleń dojrzałego, doświadczonego mężczyzny. Jest też charakterystyka ówczesnego środowiska inteligencko-historycznego Warszawy, kręgu przyjaciół i&nbsp;znajomych którzy jakoś sobie radzili w&nbsp;tych realiach. Świetne historie z&nbsp;czasów studenckich, interesujące opowieści o&nbsp;legendarnych dziś postaciach &#8211; historykach UW,</p>
<p style="text-align:justify;">Książkę czytałem jednym tchem, zarówno dlatego, że&nbsp;jest dobrze napisana (w&nbsp;końcu to&nbsp;wypowiedz człowieka będącego znakomitym mówcą), jak i&nbsp;dlatego że&nbsp;ogromnie wciągnęła mnie jej atmosfera oraz ludzie w&nbsp;niej wspominani. Polecam książkę wszystkim, w&nbsp;szczególności historykom, zaręczam że&nbsp;można zarówno uśmiać się do&nbsp;łez, jak i&nbsp;przeczytać wiele mądrych słów. Ogromnie cieszę się że&nbsp;mogłem poznać tego człowieka.</p>
<p style="text-align:justify;">Poniżej pokuszę się o&nbsp;kilka ciekawych z&nbsp;licznych cytatów jakie wynotowałem sobie ze wspomnień Mellera:</p>
<p style="text-align:justify;">„<em>Po&nbsp;latach kiedy, dojeżdżałem do&nbsp;Białegostoku, była nią [szczepionką przeciwko protekcjonalnemu traktowaniu ludzi z&nbsp;innych środowisk] i&nbsp;samo miasto i&nbsp;ludzie z&nbsp;zupełnie innych środowisk, których tam spotykałem, ale&nbsp;przede wszystkim – pociąg (zwłaszcza osobowy) Warszawa-Białystok. To&nbsp;powinna być właściwie obowiązkowa lekcja dla osób interesujących się polityką i&nbsp;problemami społecznymi: pociąg fenomenalnie weryfikuje wszystkie, nawet teoretycznie nadzwyczaj szlachetne pomysły. Daje dar oglądu rzeczywistości. Nawet jeśli jest to&nbsp;rzeczywistość niekiedy głupia.</em>” s. 43-44</p>
<p style="text-align:justify;">„<em>W&nbsp;Paryżu zorientowałem się, że&nbsp;mam niepokojącą lukę dotyczącą tej epoki: przez rok zaczytywałem się monografiami z&nbsp;dziedziny mediewistyki. Uzupełniałem wykształcenie, bo nagle zrozumiałem, że&nbsp;to takie głupie i&nbsp;prostackie lenistwo i&nbsp;zaniechanie. Każdy historyk musi przez to&nbsp;przejść – bez znajomości średniowiecza nie jest profesjonalistą, niewiele rozumie z&nbsp;tego czym się zajmuje</em>” s. 65</p>
<p style="text-align:justify;">„<em>Kobiecość to&nbsp;nie tylko uroda twarzy , ale&nbsp;także sposób chodzenia, poruszania się, sposób mówienia, cały wdzięk – to&nbsp;bardzo trudno ocenić; klasyczne pytanie „czy pan woli brunetki, czy blondynki: jest pytaniem idiotów do&nbsp;idiotów, bo to&nbsp;nie na&nbsp;tym polega</em>” s. 130-131</p>
<p style="text-align:justify;">i&nbsp;na koniec anegdota przy której zaśmiewałem się do&nbsp;łez <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  :</p>
<p style="text-align:justify;">„<em>Historia z&nbsp;profesorem [Stefanem] Kieniewiczem zdarzyła się kiedy Adam szykował się do&nbsp;kolokwium habilitacyjnego. Zadzwoniłem do&nbsp;niego na&nbsp;kilka godzin przed kolokwium i&nbsp;powiedziałem: &#8211; Dzień dobry, panie docencie. Na&nbsp;co mi Adam powiedział: &#8211; Uspokój się, nie mów do&nbsp;mnie „panie docencie”, bo mi to&nbsp;przyniesie pecha. Po&nbsp;godzinie odbieram telefon. Dzwoni Adam i&nbsp;pyta: &#8211; Słuchaj, czy ty dzwoniłeś do&nbsp;mnie? Ja mówię: &#8211; Nie, to&nbsp;nie ja. Po&nbsp;drugiej stronie słyszę przerażone: &#8211; O, cholera.<br />
- Słuchaj – Mówi Adam – przed chwilą był telefon i&nbsp;ktoś powiedział „Dzień dobry, panie docencie, mówi Stefan” Ja już nie słuchałem dalej, tylko wrzasnąłem – Odpierdol się, przecież już ci mówiłem. I&nbsp;rzuciłem słuchawkę. Byłem przekonany że&nbsp;to ty&#8230;<br />
Widocznie musiałem przekonujący w&nbsp;zaprzeczeniach, bo Adam spytał z&nbsp;przerażeniem: &#8211; A&nbsp;jak myślisz, kto to&nbsp;mógł być? Czy masz jakiś pomysł? Mówię: &#8211; A&nbsp;jak powiedział „Dzień dobry”?. Czy wymawiał poprawnie „r”? Jaki miał głos?<br />
Jednym słowem – wyszło na&nbsp;to, że&nbsp;dzwonił do&nbsp;niego profesor Kieniewicz, zresztą jeden z&nbsp;recenzentów rozprawy habilitacyjnej. Tyle tylko że&nbsp;nie zdążył się do&nbsp;końca przedstawić kiedy usłyszał, że&nbsp;ma się odpierdolić&#8230; Adam wpadł w&nbsp;histerię, w&nbsp;końcu było to&nbsp;tuż przed kolokwium.</em>” S. 223-224.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/04/swiat-wedlug-stefana-mellera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

