<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozbuchany intelektualizm &#187; biblioteka</title>
	<atom:link href="http://rynarzewski.pl/tag/biblioteka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciek Rynarzewski / Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 16:24:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Dział zły</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2010/01/dzial-zly/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2010/01/dzial-zly/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 22:52:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[( Próby ) literackie]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[zły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=1101</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny raz budzik przerwał mu sen o&#160;namiętnym spotkaniu pośród kokosowych palm, o&#160;gorącym piasku błękitnej laguny. Kolejny raz budzik wyrwał go z&#160;lepszego świata i&#160;walnął nim o&#160;szary bruk codzienności. Otworzył oczy. W&#160;pierwszym zmęczonym już spojrzeniu  na&#160;plakat znajdujący się na&#160;wprost łóżka. Idealny krajobraz &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2010/01/dzial-zly/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a title="dział_zły by Rynarzewski, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/rynarzewski/4348408447/"><img class="aligncenter" src="http://farm5.static.flickr.com/4031/4348408447_c1a77d2625.jpg" alt="dział_zły" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny raz budzik przerwał mu sen o&nbsp;namiętnym spotkaniu pośród kokosowych palm, o&nbsp;gorącym piasku błękitnej laguny. Kolejny raz budzik wyrwał go z&nbsp;lepszego świata i&nbsp;walnął nim o&nbsp;szary bruk codzienności. Otworzył oczy. W&nbsp;pierwszym zmęczonym już spojrzeniu  na&nbsp;plakat znajdujący się na&nbsp;wprost łóżka. Idealny krajobraz prosto z&nbsp;Malediwów, kupiony na&nbsp;wyprzedaży plakatów w&nbsp;supermarkecie, wypełniał sobą większą część ściany małego pokoju. Marzenia do&nbsp;spełnienia. Nawet nie chciało mu się rzucić w&nbsp;kierunku sufitu tradycyjnego porannego bluzgu skierowanego do&nbsp;sił wyższych zawiadujących tym całym biznesem. Postawił stopy na&nbsp;zimnych panelach, potarł zarośnięty policzek – dziś zdecydowanie nie będzie mu się chciało ogolić. Jaskrawy blask ostrego zimowego słońca uwydatniał brudne szyby, popaćkany czymś parapet oraz brudną pościel. Otoczenie doskonale pasowało do&nbsp;jego nastroju.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1101"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Do&nbsp;pracy. Znowu. Żeby to&nbsp;jeszcze była fabryka. Budowa. Huta Katowice czy kasa w&nbsp;supermarkecie, to&nbsp;gotów byłby się pogodzić z&nbsp;koniecznością odbębnienia swojej szychty i&nbsp;wydania zarobionych pieniędzy w&nbsp;celu zapomnienia o&nbsp;poprzednich ośmiu godzinach. I&nbsp;na pewno by więcej płacili. A&nbsp;tak liceum, studia, podyplomówka, cztery miesiące bezrobocia i&nbsp;teraz w&nbsp;końcu od&nbsp;pół roku praca. Cholerna, pierdolona praca. W&nbsp;bibliotece. Kto by się spodziewał… Zresztą szkoda gadać o&nbsp;tym nawet. Świetna okazja… Załatwiona naturalnie po&nbsp;znajomości. Ciocia poszła na&nbsp;macierzyński i&nbsp;zwalniało się miejsce. “<em>Jak chcesz to&nbsp;pogadam z&nbsp;dyrekcją. Bo wiesz, pani Bożena z&nbsp;gromadzenia podobno chciała córkę wepchnąć. Dziewczyna wróciła z&nbsp;Anglii niedawno. Też tak jak ciebie na&nbsp;przeczekanie. Co…? Chcesz…? Załatwię.</em>” Nie spodziewał się że&nbsp;będzie to&nbsp;tak brzemienna w&nbsp;skutki rozmowa.</p>
<p style="text-align: justify;"><a name="more-1101"></a>Daje sobie jeszcze kilka miesięcy, może się odezwą z&nbsp;jakiejś firmy, może w&nbsp;cholerę wyjedzie do&nbsp;Australii. Trzydzieści sztuk wysyłanych co miesiąc CV musi w&nbsp;końcu przecież dać jakiś skutek. Wysyłanych naturalnie w&nbsp;służbowych kopertach, bo chyba jedynie to&nbsp;zostało żeby zemścić się na&nbsp;tej parszywej pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Na&nbsp;śniadanie dwie kanapki z&nbsp;pasztetem podlaskim, kubek herbaty marki “Minutka” i&nbsp;szklanka płynu powstałego z&nbsp;zagęszczonego koncentratu soku pomarańczowego. To&nbsp;wszystko co rano mógł zrobić żeby wzmocnić swój system immunologiczny przed pojawieniem się w&nbsp;ciemnych i&nbsp;zakurzonych pokojach Działu. Pokojach pełnych paprotek, serwetek, podróbek perfum marki Dolce&amp;Gabana, cukiereczków na&nbsp;spodeczkach, katalogów Avonu, starych drewnianych biureczek, obitych sztuczną skórą drzwi i&nbsp;wytartych klepek podłogowych. Wszystko niczym z&nbsp;koszmarnego skansenu minionej epoki. Wszystko wciąż żywe. Drugie śniadanko o&nbsp;10, pogaduszki, kawka. Ujadanie gębami, drobne uszczypliwości. Jak u&nbsp;Orwella – godzina nienawiści. Pani Maria obgada kreację Pani Joli, że&nbsp;taka stara a&nbsp;się jak młódka stroi. Pani Jola konfidencjonalnie zacznie mu opowiadać, że&nbsp;Maria jest jak but głupia, że&nbsp;mąż profesor to&nbsp;ją tu umieścił po&nbsp;znajomości i&nbsp;że to&nbsp;jego studentka kiedyś była, jej dziecko zrobił, nie było wyjścia. Potem obie obrzucą się pogardliwymi spojrzeniami w&nbsp;przejściu, a&nbsp;on wlepi na&nbsp;gębę zużyty uśmiech. Potem z&nbsp;kolei zobaczy jak obie poszeptują coś patrząc na&nbsp;pana Henryka, który akurat przyjdzie wymienić żarówkę. Młoda dziewczyna z&nbsp;magazynu też swoje zarobi. A&nbsp;pod koniec zmiany któraś na&nbsp;pewno zacznie się przymilać do&nbsp;niego żeby posiedział za&nbsp;nią do&nbsp;końca dyżuru bo ona ma wizytę u&nbsp;fryzjera.</p>
<p style="text-align: justify;">Potworzyce, dwulicowe maszkarony. Fałszywe, spiskujące. O&nbsp;nim pewnie też mają coś do&nbsp;powiedzenia. Kiedyś słyszał: “<em>Taki młody, nie mógł pracy znaleźć, fajtłapa, co to&nbsp;za facet jak w&nbsp;bibliotece pracuje, rozumu też za&nbsp;wiele nie ma. Taki sam jak ta jego ciotka. Mój syn, rok starszy od&nbsp;niego to&nbsp;w banku pracuje i&nbsp;już szefem został. Nie to&nbsp;co ten</em>”</p>
<p style="text-align: justify;">Zapętlające się kontakty, gra strategiczna, towarzyski węzeł gordyjski, symbiotyczne pasożyty. Psychiczne wampiry, wysysające radość życia, wysysające do&nbsp;ostatniej krztyny. Dwie stare baby, których nie usuną, nie przeniosą. Nikt ich nie chce, nikt nie ruszy, bo zostało im 3, albo 4 lata do&nbsp;emerytury. Taka to&nbsp;jest, budżetówka kurwa jej mać. Dziś coś w&nbsp;końcu z&nbsp;tym zrobi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacisnął mocniej dłoń na&nbsp;małym toporku, który wychodząc dziś do&nbsp;pracy zabrał z&nbsp;pawlacza. Z&nbsp;zamyślenia wyrwało go głośne skrzypnięcie przegubowego autobusu. Wyłaniający się zza zakrętu widok architektonicznej perły lat 80tych spowodował u&nbsp;niego przyspieszone bicie serca i&nbsp;szczękościsk jak u&nbsp;bulteriera.</p>
<p style="text-align: justify;">Tam gdzie się udawał był zdecydowanie zły dział. Dział zły.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2010/01/dzial-zly/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10%, 8%, mniej niż 4% &#8230; 38 %!!!</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/05/10-8-mniej-niz-4-38/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/05/10-8-mniej-niz-4-38/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 May 2009 15:55:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Narodowa]]></category>
		<category><![CDATA[czytelnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=722</guid>
		<description><![CDATA[Przytoczone w&#160;tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na&#160;rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w&#160;2008 roku. Wyniki są smutne, a&#160;jednocześnie pocieszające. Smutne &#8211; wiadomo &#8211; mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające &#8211; &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/05/10-8-mniej-niz-4-38/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Przytoczone w&nbsp;tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na&nbsp;rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w&nbsp;2008 roku.</p>
<p><img class="alignleft" style="margin: 4px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1056/1240056572_f56ff1c29c_m.jpg" alt="" width="151" height="240" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wyniki są smutne, a&nbsp;jednocześnie pocieszające. Smutne &#8211; wiadomo &#8211; mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające &#8211; dla moich zdolności obserwacyjnych &#8211; nie jest z&nbsp;nimi tak źle, ponieważ już z&nbsp;własnych spostrzeżeń, bez czytania raportu wiedziałem że&nbsp;jest niedobrze.</p>
<p style="text-align: justify;">Przechodząc więc do&nbsp;analizy procentów z&nbsp;nagłówka. Zacznę od&nbsp;tyłu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>mniej niż 4%</strong> &#8211; tyle osób kupuje rocznie więcej niż 12 książek rocznie</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>8% </strong>- to&nbsp;ci z&nbsp;tych co jak kupują to&nbsp;kupują literaturę tzw. Fantastykę ( czyli po&nbsp;naszemu SF i&nbsp;Fantasy)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>10%</strong> &#8211; ci co czytają Fantastykę</p>
<p style="text-align: justify;">Te liczby dotyczą mnie samego. Utożsamiam się z&nbsp;każdą z&nbsp;tych liczb i&nbsp;jeszcze z&nbsp;wieloma innymi z&nbsp;wspomnianego raportu.  Najgorsza wiadomość pozostawiona na&nbsp;sam koniec. Uwaga słuchać i&nbsp;się wstydzić narodzie:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>TYLKO 38 % POLAKÓW MIAŁO STYCZNOŚĆ W&nbsp;CIĄGU ROKU Z&nbsp;JAKĄKOLWIEK KSIĄŻKĄ.</strong> Co oznacza jest wynikiem najgorszym w&nbsp;historii prowadzenia tych badań (od&nbsp;ponad 15 lat).</p>
<p style="text-align: justify;">Shame on you!</p>
<p style="text-align: justify;">Raport do&nbsp;pobrania ze strony BN : <strong><a href="http://www.bn.org.pl/download/document/1237800509.doc">[KLIK]</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/05/10-8-mniej-niz-4-38/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niedziela bibliotekarza</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 11:15:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[bibliotekarz]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=562</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;niedzielę bibliotekarze nie pracują&#8230;ale nadal nieustannie knują jak przejąć władzę nad&#160;światem, zdominować Pudelka i&#160;zagarnąć stanowisko sekretarza generalnego nato. A&#160;co na&#160;to nato? Na&#160;to nie ma odpowiedzi. Bibliotekarze są o&#160;krok bliżej od&#160;dominacji nad&#160;światem. Podobno za&#160;oceanem biblioteki z&#160;jednej strony przeżywają finansowy kryzys, ale&#160;z &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W&nbsp;niedzielę bibliotekarze nie pracują&#8230;ale nadal nieustannie knują jak przejąć władzę nad&nbsp;światem, zdominować Pudelka i&nbsp;zagarnąć stanowisko sekretarza generalnego nato. A&nbsp;co na&nbsp;to nato? Na&nbsp;to nie ma odpowiedzi. Bibliotekarze są o&nbsp;krok bliżej od&nbsp;dominacji nad&nbsp;światem.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobno za&nbsp;oceanem biblioteki z&nbsp;jednej strony przeżywają finansowy kryzys, ale&nbsp;z drugiej ma miejsce wielki najazd użytkowników, którzy tnąc wydatki na&nbsp;kulturę coraz częściej wypożyczają książki niż je kupować i&nbsp;wypożyczają filmy niż chodzą na&nbsp;nie do&nbsp;kina. Poza tym darmowy net w&nbsp;bibliotece pozwala szukać pracy. To&nbsp;za oceanem. A&nbsp;u nas po&nbsp;staremu.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie żeby bibliotekarz w&nbsp;pracy się nudził, ale&nbsp;czasem w&nbsp;drodze z&nbsp;książką w&nbsp;ręce od&nbsp;półki do&nbsp;klienta, pojawia się myśl. Bibliotekarz zamyśla się i&nbsp;już wie co ożywiłoby wokół niego rzeczywistość, wyrwało go z&nbsp;monotonii.</p>
<p style="text-align: justify;">Rzeźba.</p>
<p style="text-align: left;">Taka jak ta. Wiosenna lub z&nbsp;książki SF:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://farm2.static.flickr.com/1013/3171677334_eaf06ed7f3.jpg?v=0" alt="" width="177" height="237" /><img src="http://farm4.static.flickr.com/3163/2804215585_2656d20140.jpg?v=0" alt="" width="355" height="237" /></p>
<p style="text-align: justify;">A&nbsp;tu rzeźba na&nbsp;której biblioteka wymiotuje książkami <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://farm1.static.flickr.com/9/12885520_a86ac4e51b.jpg?v=0" alt="" width="262" height="350" /></p>
<p style="text-align: justify;">Największe wrażenie robi na&nbsp;mnie jednak rzeźba z&nbsp;Biblioteki Mijeskiej w&nbsp;Pradze. Majstersztyk.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://farm3.static.flickr.com/2370/2423762042_32e2cb3f20.jpg?v=0" alt="" /><img class="aligncenter" src="http://farm4.static.flickr.com/3005/2955625983_874afb0c25.jpg?v=0" alt="" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">O&nbsp;wiele więcej przykładów rzeźb z&nbsp;wykorzystaniem książek znajdzieie w&nbsp;serwisie Flickr</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/03/niedziela-bibliotekarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pulowerek.pl &#8211; serwis dla bibliotekarzy</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/02/pulowerekpl-serwis-dla-bibliotekarzy/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/02/pulowerekpl-serwis-dla-bibliotekarzy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 23:01:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[bibliotekarz]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[pulower]]></category>
		<category><![CDATA[pulowerek.pl]]></category>
		<category><![CDATA[serwis internetowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Pojawiło się w&#160;mojej głowie COŚ. To&#160;coś przybrało formę pomysłu. Skąd się wziął nie wiem do&#160;końca. Pewnie trochę stąd trochę stamtąd, częściowo z&#160;rozmów, częściowo z&#160;obserwacji. Skutek taki że&#160;wymyśliłem.  Co z&#160;tego będzie nie wiem. Prawdopodobnie niewiele, może coś więcej. Swoją działalność, choć &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/02/pulowerekpl-serwis-dla-bibliotekarzy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pojawiło się w&nbsp;mojej głowie COŚ. To&nbsp;coś przybrało formę pomysłu. Skąd się wziął nie wiem do&nbsp;końca. Pewnie trochę stąd trochę stamtąd, częściowo z&nbsp;rozmów, częściowo z&nbsp;obserwacji. Skutek taki że&nbsp;wymyśliłem.  Co z&nbsp;tego będzie nie wiem. Prawdopodobnie niewiele, może coś więcej.</p>
<p style="text-align: justify;">Swoją działalność, choć na&nbsp;razie jeszcze bierną, rozpoczął serwis internetowy <strong><a href="http://pulowerek.pl/">PULOWEREK.PL</a> &#8211; Branżowy serwis społecznościowy dla bibliotekarzy.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://pulowerek.pl/"><img class="aligncenter" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/2009/02/pulowerek200.png" alt="" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W&nbsp;moim pomyśle ma to&nbsp;być strona dedykowana dla społeczności bibliotekarzy &#8211; tej specyficznej grupy ludzi w&nbsp;okularach i&nbsp;w kurzu. Powinna ona łączyć w&nbsp;sobie elementy serwisu społecznościowego, agregatora treści i&nbsp;informacji, serwisu rozrywkowego, publicystycznego, kulturalnego. Jednym słowem, coś pomiędzy <strong><a href="http://www.ebib.info/">Ebibem</a></strong>, <strong><a href="http://www.pudelek.pl/">Pudelkiem</a></strong> i&nbsp;<strong><a href="http://nasza-klasa.pl/">Naszą Klasą</a></strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">A&nbsp;czemu pulowerek? Wiadomo przecież że&nbsp;to jeden ze  stereotypowych  symboli  zawodu bibliotekarza.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cóż jak wam się podoba taki pomysł?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Co myślicie o&nbsp;logo?</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/02/pulowerekpl-serwis-dla-bibliotekarzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skecze o bibliotece/bibliotekarzach</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2009/01/skecze-o-bibliotecebibliotekarzach/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2009/01/skecze-o-bibliotecebibliotekarzach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jan 2009 10:39:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[bibliotekarze]]></category>
		<category><![CDATA[blondynka w bibliotece]]></category>
		<category><![CDATA[jaś Fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Kabarety]]></category>
		<category><![CDATA[KMN]]></category>
		<category><![CDATA[librarian]]></category>
		<category><![CDATA[librarianship]]></category>
		<category><![CDATA[library]]></category>
		<category><![CDATA[Monty Python]]></category>
		<category><![CDATA[Mr. Bean]]></category>
		<category><![CDATA[śmieszne]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[Ulica Sezamkowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Biblioteka to&#160;gniazdo stereotypów &#8211; zarówno tych miłych jak i&#160;tych mniej. Jak by nie było jednak temat biblioteki jest obecny w&#160;kulturze a&#160;to już samo powinno cieszyć . Miejsce i&#160;ludzie z&#160;którymi (prawie) każdy miał, ma, lub będzie miał styczność to&#160;ciekawy temat dla &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2009/01/skecze-o-bibliotecebibliotekarzach/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Biblioteka to&nbsp;gniazdo stereotypów &#8211; zarówno tych miłych jak i&nbsp;tych mniej. Jak by nie było jednak temat biblioteki jest obecny w&nbsp;kulturze a&nbsp;to już samo powinno cieszyć <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . Miejsce i&nbsp;ludzie z&nbsp;którymi (prawie) każdy miał, ma, lub będzie miał styczność to&nbsp;ciekawy temat dla medioznawczych badań nad&nbsp;wizerunkiem w&nbsp;mediach elektronicznych. W&nbsp;dzisiejszych czasach wystarczy zadać pytanie współczesnym wyroczniom delfickim świętemu  Googlowi i&nbsp;błogosławionemu Youtubowi i&nbsp;otrzymamy ostateczną odpowiedź.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>[na odpowiedz od&nbsp;superkomputera z&nbsp;"Autostopem przez galaktykę" czekać trzeba było 5 milionów lat.... Google robi to&nbsp;w 0,021 sekundy.]</em></p>
<p>Poniżej kilka skeczy o&nbsp;bibliotekarzach [wersja sfeminizowana Bibliotekarka - <em>nie mylić z&nbsp;Bibliotekara</em> ] i&nbsp;bibliotekach.</p>
<p style="text-align: left;">1. Mr. Bean &#8211; klasyk zawitał do&nbsp;biblioteki</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=RyDY0hiMZy8</p>
<p style="text-align: left;">2. KMN &#8211; byli już wszędzie, także w&nbsp;bibliotece.</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=E9a2HZGV1hs</p>
<p style="text-align: left;">3. Monty Python &#8211; kandydat na&nbsp;bibliotekarza.</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=ukJmF6f0JdQ</p>
<p style="text-align: left;">4. Ulica Sezamkowa &#8211; stereotyp należy wbijać do&nbsp;głowy od&nbsp;najmłodczych lat.</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=ZJlkplvYdgA</p>
<p style="text-align: left;">5. Blondynka w&nbsp;bibliotece &#8211; chyba już klasyka gatunku.:)</p>
<p style="text-align: center;">httpv://pl.youtube.com/watch?v=DctVteQDRIM</p>
<p style="text-align: left;">&#8230; a&nbsp;to tylko część większej historii.</p>
<p style="text-align: left;">W&nbsp;następnym odcinku biblioteka/bibliotekarze w&nbsp;piosence <img src='http://rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2009/01/skecze-o-bibliotecebibliotekarzach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z pamiętnika młodszego bibliotekarza&#8230; ;]</title>
		<link>http://rynarzewski.pl/2008/06/z-pamietnika-mlodszego-bibliotekarza/</link>
		<comments>http://rynarzewski.pl/2008/06/z-pamietnika-mlodszego-bibliotekarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:53:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[( Próby ) literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[nuda]]></category>
		<category><![CDATA[nuda w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[sobota]]></category>
		<category><![CDATA[sobota pracująca]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=202</guid>
		<description><![CDATA[Sobota w&#160;bibliotece to&#160;przede wszystkim spokój. Szczególnie sobota w&#160;trakcie sesji egzaminacyjnej. Spokój w&#160;bibliotece łatwo przeradza się w&#160;nudę. Pełzająca okrutną nudę, która nie pozwala skupić się ani na&#160;niczym przyjemnym, bo przecież jesteśmy w&#160;pracy ani zmusić się do&#160;dalszej pracy, bo człowiek jest już &#8230; <a href="http://rynarzewski.pl/2008/06/z-pamietnika-mlodszego-bibliotekarza/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Sobota w&nbsp;bibliotece to&nbsp;przede wszystkim spokój. Szczególnie sobota w&nbsp;trakcie sesji egzaminacyjnej. Spokój w&nbsp;bibliotece łatwo przeradza się w&nbsp;nudę. Pełzająca okrutną nudę, która nie pozwala skupić się ani na&nbsp;niczym przyjemnym, bo przecież jesteśmy w&nbsp;pracy ani zmusić się do&nbsp;dalszej pracy, bo człowiek jest już zmęczony samą odległością jaka dzieli go od&nbsp;odległego poranka.</p>
<p style="text-align:center;"><img style="vertical-align:bottom;margin:1px;" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/2008/06/conanthelibrarian2.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align:justify;">Jak więc wygląda sobota&#8230;? Pustki i&nbsp;grobowa cisza dusząca bibliotekarza spragnionego wizyty użytkownika. Każdy odgłos kroków na&nbsp;korytarzu powoduje dreszcz emocji i&nbsp;wyczekiwanie. Wszelka możliwość zabicia nudy i&nbsp;wykazanie się pracą jest błogosławieństwem danym nielicznym. Większość z&nbsp;pracowników, i&nbsp;tak szkieletowej obsady wszystkich działów, przeżywa męczarnie spoglądając na&nbsp;zegarki, czasomierze oraz wyświetlacze. Ile można siedzieć na&nbsp;internecie? Cisza zbliżona do&nbsp;tej jaka panuje w&nbsp;przestrzeni kosmicznej, szybko potrafi doprowadzić do&nbsp;szaleństwa najsilniejszego nawet psychicznie osobnika&#8230;.</p>
<p style="text-align:justify;">Gdzieś około godziny dziewiętnastej bibliotekarz zaczyna miotać się niczym dzikie zwierze po&nbsp;swoim dziale. Przemierza swoje opustoszałe królestwo niczym tygrys uwięziony w&nbsp;zoo. W&nbsp;jego psychice następuje zasadnicza zmiana. O&nbsp;ile dotychczas czekał jeszcze na&nbsp;czytelnika to&nbsp;teraz każdy, który odważy się pojawić będzie niechcianym intruzem. Jego niechciane wkroczenie może przedłużyć pracę bibliotekarza o&nbsp;całe minuty – wprowadzić chaos w&nbsp;rytuał wyjścia, który rozpoczyna się na&nbsp;około pół godziny przed godziną zero. Zaburzenie tego cyklu, skomplikowanej procedury, przez czytelnika, który niechaj zechciałby [o zgrozo!] wykorzystać swoje prawo do&nbsp;korzystania z&nbsp;księgozbioru do&nbsp;godzin 19:59&#8230;. zachowanie takie uznać należałoby bezsprzecznie za&nbsp;skandaliczne.</p>
<p style="text-align:justify;">Gong oznajmiający kwadrans do&nbsp;zamknięcie i&nbsp;automat, który obwieszcza to&nbsp;głosem równie bezdusznym co otaczające mury, to&nbsp;ostatni wyznacznik nadchodzącego końca&#8230;  bibliotekarze przygotowani już do&nbsp;wyjścia z&nbsp;kluczami w&nbsp;rękach stoją przyklejeni do&nbsp;oszklonych drzwi. Spoglądają komu pierwszemu puszczą nerwy&#8230; kto pierwszy wyłączy światło i&nbsp;zamknie drzwi swego działu, komu pierwszemu puszczą nerwy.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak oto dzień pracy zbliża się do&nbsp;końca ostatecznego. Uczucie to&nbsp;porównać można jedynie z&nbsp;końcem biblijnej boskiej pracy, kiedy to&nbsp;po sześciu dniach nadchodzi zasłużony dzień odpoczynku&#8230; niedziela. Boskie uczucie dla bibliotekarza. Niedziela świętym dniem heretyckiej bibliotekarskiej wiary.</p>
<p style="text-align:justify;">Dziś odpracowałem ostatnią przed wakacjami sobotę pracująca. Kolejna dopiero we&nbsp;września. Jutro rano poczuje się jak bóg. Mam dzień wolny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rynarzewski.pl/2008/06/z-pamietnika-mlodszego-bibliotekarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

