„Bardzo lubisz deszcz”

Za osobę, która miała bardzo duży wpływ na twórczość Akiry Kurosawy zwykło uważać się amerykańskiego reżysera Johna Forda. Kiedy dwaj mistrzowie spotkali się pewnego razu Ford powiedział do Kurosawy po prostu: „Bardzo lubisz deszcz„, na co on odpowiedział mu: „A ty na prawdę uważałeś podczas moich filmów„.

Ciekawy przykład dogłębnego szacunku w zetknięciu dwóch cywilizacji. Dwóch obcych kulturowo, a zarazem bardzo pokrewnych sobie ludzi w kilku słowach potrafi wyrazić do siebie najwyższy szacunek i wzajemne zrozumienie. Po takich słowach już nic nie trzeba mówić.

Czasem wymiana jednego zdania z kimś całkowicie obcym powoduje, że masz wrażenie że jest to twoja pokrewna dusza. Czasem może starczyć nawet spojrzenie.

Akira Kurosawa

Oglądam filmy Akiry Kurosawy [黒沢 明]. Dotychczas znane mi wyrywkowo – teraz zabieram się za obejrzenie większości jego dostępnych u nas filmów. Oglądam i jestem zachwycony!

Po Siedmiu Samurajach [七人の侍]Straży Przybocznej zastanawiam się jak dużo czerpał on z amerykańskich westernów. Ciekawe byłoby w takim razie zapętlenie się tego w taki sposób, iż potem z kolei kinematografia hollywoodzka inspirowała się Kurosawą [Siedmiu Wspaniałych, Last Man Standing i inne]. Czy jednak u podstaw części jego dorobku na prawdę leży dogłębna fascynacja kinem amerykańskim, czy może widać w nich jedynie jego odrobinę – czerpanie motywów, czy amerykanizacja niektórych jego filmów?. Czy część jego filmów w takim razie zaliczyć można do kinematografii stricte japońskiej czy jest to odmiana którą można nazwać inaczej „ryżowymi westernami” [tak jak spaghetti westerny]?

Takie to moje nieskładne przemyślenia odnośnie „części samurajskiej” jego twórczości. Zabiorę sie niedługo do Szekspirowskiej części, a jest także realistyczna opowieść współczesna którą także reżyserował i jak się dowiaduje, także rosyjskie motywy… Bogactwo!

Analizowanie wzajemnych inspiracji Kurosawy [duży wpływ Johna Forda] i Kurosawą to na prawdę fascynujące zajęcie. Doszukiwanie się w poszczególnych filmach dawnych i współczesnych elementów zaczerpniętych od mistrza i tych które mistrz zapożyczał to świetna zabawa intelektualna. Test na filmową erudycję. Ciekawa zabawa.

[na zdjęciu ulubiony aktor Kurosawy Toshirō Mifune w genialnej kreacji ronina w filmie Straż Przyboczna]

Filmów jeszcze przede mną wiele więc i zabawa trwa dalej! :D