10%, 8%, mniej niż 4% … 38 %!!!

Przytoczone w tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w 2008 roku.

Wyniki są smutne, a jednocześnie pocieszające. Smutne – wiadomo – mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające – dla moich zdolności obserwacyjnych – nie jest z nimi tak źle, ponieważ już z własnych spostrzeżeń, bez czytania raportu wiedziałem że jest niedobrze.

Przechodząc więc do analizy procentów z nagłówka. Zacznę od tyłu.

mniej niż 4% – tyle osób kupuje rocznie więcej niż 12 książek rocznie

8% - to ci z tych co jak kupują to kupują literaturę tzw. Fantastykę ( czyli po naszemu SF i Fantasy)

10% – ci co czytają Fantastykę

Te liczby dotyczą mnie samego. Utożsamiam się z każdą z tych liczb i jeszcze z wieloma innymi z wspomnianego raportu.  Najgorsza wiadomość pozostawiona na sam koniec. Uwaga słuchać i się wstydzić narodzie:

TYLKO 38 % POLAKÓW MIAŁO STYCZNOŚĆ W CIĄGU ROKU Z JAKĄKOLWIEK KSIĄŻKĄ. Co oznacza jest wynikiem najgorszym w historii prowadzenia tych badań (od ponad 15 lat).

Shame on you!

Raport do pobrania ze strony BN : [KLIK]

Trzy książki. Odć 1.

ksiazki3

Co prawda Światowy Dzień Książki już za nami, ale puszczam w neta wirusowego posta-zabawę – napisz tekst o trzech książkach. Ciekawych, pouczających, tych do których zawsze wracasz itp.  Muszą one posiadać jeden wspólny czynnik, który je łączy, jakąś oś wokół której oplatamy swojego posta. Zainspirowała mnie do tego rubryka w serwisie NPR.

W pierwszym odcinku chciałbym przedstawić trzy książki, które najbardziej zapamiętałem ze swojego dzieciństwa.

  1. Moje najwcześniejsze jeszcze pre-literackie wspomnienie  dotyczy obrazkowej książeczki dla dzieci. Nie wiem już dziś jaki miała ona tytuł, kto był jej autorem, jednak dokładnie pamiętam jej treść. Opowiadała ona o budowie bloku, od wykopania fundamentów do wprowadzenia do niego PRLudzi. Jako że byłem szkrabem moja mama „czytała” mi a raczej opowiadała co się dzieje w tej książce, bo tam nie było żadnego tekstu, same obrazki. Ja zaś zawsze domagałem się innej wersji opowieści.
  2. Drugą książką jest znana chyba wszystkim książka Adama Bahdaja „Podróż za jeden uśmiech”. Opowieść o dwóch chłopcach i ich przygodach w trakcie samodzielnej wakacyjnej podróży. Pamiętam jak dziś bordową okładkę,  pożółkły papier trzeciej kategorii.  Miałem chyba 6 czy 7 lat i była to chyba moja pierwsza pełnowymiarowa, licząca kilkaset stron książka, od której tak na prawdę zaczęło się moje czytanie. To ona jest wszystkiemu winna.
  3. Trzecią książką, a właściwie cyklem, jest „universum” jakbyśmy to dziś powiedzieli, Muminków – autorstwa Tove Jansson. Pierwsze było chyba „W dolinie Muminków”, wypożyczone ze szkolnej biblioteki. Potem kolejne części wprowadziły mnie w świat wyobraźni i czytania. To chyba właśnie na Muminkach uczyłem się wyobrażać, cieszyć się słowem i rozkoszować w obrazach istniejących jedynie w mojej głowie.  Saga Muminków zajmuje niepoślednie miejsce w panteonie książek, które miały na mnie wpływ.  Dolina Muminków, ich nadmorska kabina kąpielowa, zimowy sen, Buka, przerażająca część o komecie [Być może sny o komecie nawiedzające mnie czasem są właśnie pokłosiem traumy post-muminkowej?], latarnia morska, hatifnatowie…  W tak ważnym momencie jak dzieciństwo zdecydowanie należy zetknąć się z pisarstwem pani Jansson, gdzie  można nauczyć się wielu rzeczy o świecie. Jest to chyba najważniejsza książka mojego dzieciństwa.. Utopijny wszak świat Muminków jest schronieniem moich dziecinnych marzeń,  symbol szczęścia i beztroskiego bezpieczeństwa w jakim wszyscy wtedy żyliśmy. Muminki doskonale oswajają dzieci ze światem, dawkują wiedzę o jego niebezpieczeństwach [wszak zło/zagrożenie jest tak elementem powszechnym] i dają radość odkrywania swojej wyobraźni w oparciu o abstrakcyjne białe istoty.

Zapraszam do zabawy i czytania kolejnych odcinków.

przegląd RSS. Lajtmotiv książki

Dziś przegląd paru ciekawostek z mojego kanału RSS, w którym nazbierało się zdecydowanie za dużo treści i w końcu muszę przez nią przebrnąć :) Przy okazji te warte uwagi wyciągam i prezentuje.

Trafiłem na bardzo ciekawą kolumnę dotyczącą książek w której jest m.in cykl dotyczący 3 książek: w tym odcinku młoda pisarkaopowiada o trzech książkach, które pomagają napisać bestseller, a przynajmniej podszkolić w rzemiośle: Stephen King – On Writing, Donald Maass – Writing the Breakout Novel, James Scott Bell – Plot & Structure. Z branży literackiej dochodzą także informacje że potentatka literatury dziecięcej JK Rowling rozpoczęła walkę z serwisem Scribd na którym użytkownicy udostępniają sobie nielegalnie jej książki. W internecie zrobił się też straszny buzz – szum medialny- wokół serwisu Amazon, który nabroił usuwając ze swoich katalogów i list bestsellerów książki o tematyce homoseksualnej.

Trafiłem także na opowieść o dwóch książkach, które zostały zwrócone do biblioteki po dość długim ich przetrzymaniu. Pierwsza wróciła po 145 latach, druga musiała czekać na zwrot „jedyne” 110 lat. A jakie w dzisiejszych warunkach byłyby to kary :)

Ciekawa książka: „Patriots: A Novel of Survival in the Coming Collapse „ – jakby komuś wpadła w ręce niech da znać, chętnie pożyczę ;]. Wciąż fascynuje mnie wzrastające zainteresowanie dla motywów końca świata, życia po końcu świata, radzeniu sobie w ekstremalnych warunkach. Książka jest bardzo ciekawym przykładem marketingu wydawniczego, który także i u nas coraz częściej znajduje zastosowanie np. przez wydawnictwo Fabryka Słów.

Na koniec dwie informacje trochę na marginesie:

Niedziela bibliotekarza

W niedzielę bibliotekarze nie pracują…ale nadal nieustannie knują jak przejąć władzę nad światem, zdominować Pudelka i zagarnąć stanowisko sekretarza generalnego nato. A co na to nato? Na to nie ma odpowiedzi. Bibliotekarze są o krok bliżej od dominacji nad światem.

Podobno za oceanem biblioteki z jednej strony przeżywają finansowy kryzys, ale z drugiej ma miejsce wielki najazd użytkowników, którzy tnąc wydatki na kulturę coraz częściej wypożyczają książki niż je kupować i wypożyczają filmy niż chodzą na nie do kina. Poza tym darmowy net w bibliotece pozwala szukać pracy. To za oceanem. A u nas po staremu.

Nie żeby bibliotekarz w pracy się nudził, ale czasem w drodze z książką w ręce od półki do klienta, pojawia się myśl. Bibliotekarz zamyśla się i już wie co ożywiłoby wokół niego rzeczywistość, wyrwało go z monotonii.

Rzeźba.

Taka jak ta. Wiosenna lub z książki SF:

A tu rzeźba na której biblioteka wymiotuje książkami :)

Największe wrażenie robi na mnie jednak rzeźba z Biblioteki Mijeskiej w Pradze. Majstersztyk.

O wiele więcej przykładów rzeźb z wykorzystaniem książek znajdzieie w serwisie Flickr

Formica must die

Jest nowa piosenka zespołu Prodigy „Invaders must die”.

Może nawet sami o tym nie wiedzą, ale nakręcili teledysk do książki Janusza Zajdla „Wyjście z cienia”. Książka opowiada [spoiler] o świecie opanowanym przez mrówki, rządzące z ukrycia nieświadomą niczego ludzkością, która nie wie że to właśnie one kryją się za maszynami obcych i w ich wnętrzach. Jedynie niewielkie podziemie stara się walczyć i badać sprawę najeźdźców. Ludzie kontra formica rubra.

Piosenka bardzo fajnie wpisuje się w klimat książki.

httpv://www.youtube.com/watch?v=EiqFcc_l_Kk

Skecze o bibliotece/bibliotekarzach

Biblioteka to gniazdo stereotypów – zarówno tych miłych jak i tych mniej. Jak by nie było jednak temat biblioteki jest obecny w kulturze a to już samo powinno cieszyć :D . Miejsce i ludzie z którymi (prawie) każdy miał, ma, lub będzie miał styczność to ciekawy temat dla medioznawczych badań nad wizerunkiem w mediach elektronicznych. W dzisiejszych czasach wystarczy zadać pytanie współczesnym wyroczniom delfickim świętemu  Googlowi i błogosławionemu Youtubowi i otrzymamy ostateczną odpowiedź.

[na odpowiedz od superkomputera z "Autostopem przez galaktykę" czekać trzeba było 5 milionów lat.... Google robi to w 0,021 sekundy.]

Poniżej kilka skeczy o bibliotekarzach [wersja sfeminizowana Bibliotekarka - nie mylić z Bibliotekara ] i bibliotekach.

1. Mr. Bean – klasyk zawitał do biblioteki

httpv://pl.youtube.com/watch?v=RyDY0hiMZy8

2. KMN – byli już wszędzie, także w bibliotece.

httpv://pl.youtube.com/watch?v=E9a2HZGV1hs

3. Monty Python – kandydat na bibliotekarza.

httpv://pl.youtube.com/watch?v=ukJmF6f0JdQ

4. Ulica Sezamkowa – stereotyp należy wbijać do głowy od najmłodczych lat.

httpv://pl.youtube.com/watch?v=ZJlkplvYdgA

5. Blondynka w bibliotece – chyba już klasyka gatunku.:)

httpv://pl.youtube.com/watch?v=DctVteQDRIM

… a to tylko część większej historii.

W następnym odcinku biblioteka/bibliotekarze w piosence :)