Związek Żydowskich Policjantów [pierwszy ebook na moim Kindelku]

Kupiłem sobie czytnik ebooków wykorzystujący technologię e-papieru. Nie pierwszy lepszy czytnik, tylko Amazon Kindle we własnej  osobie. Najlepszy sprzęt, jaki może sobie wymarzyć wielbiciel książek. O tym w innym wpisie, jak już się nacieszę i będę miał większy zasób opinii do wyrażenia.

http://ecsmedia.pl/c/zwiazek-zydowskich-policjantow-b-iext3555662.jpgMichael Chabon – Związek Żydowskich Policjantów, to książka którą od dawna planowałem przeczytać. Zaczęło się od wzmianki w literackim dodatku do Polityki, który czytałem wylegując się na złotych plażach polskiego Bałtyku. Potem trafiłem na „Związek…” przeglądając laureatów nagród z dziedziny literatury SF. Hugo, Nebula, Locus i całe multum innych nagród. W 2008 roku ta książka zgarnęła co tylko się dało na rynku powieści science-fiction! To wystarczająca zachęta.

Continue reading

Tomasz Kołodziejczak – cykl „Dominium Solarne”

Kolory sztandarówSchwytany w światłaSpace opera to podgatunek SF, który w twórczości polskich autorów pojawia się zbyt rzadko. Jakoś nie w smak naszym twórcom rysować z rozmachem i ułańską fantazją obrazy gwiezdnych bitew, genialnych dowódców i ich zaskakująco trafnych posunięć. Dziwne, bo przecież swego czasu rozsypał się worek z patriotyczno-patetycznymi wizjami mocarstwowej quasi-Polski, a do space opery już tylko krok. Może jeszcze nadal po obu stronach książki istnieje przeświadczenie że należy leczyć narodowe kompleksy za pomocą science-fiction. Na szczęście są książki:  „Kolory sztandarów”, „Schwytany w światła” z cyklu „Dominium Solarne” Tomasza Kołodziejczaka.

Continue reading

Naleśniki a’la Zielona Pożywka

W filmie „Soylent Green” społeczeństwo karmione jest zieloną substancją mającą stanowić substytut normalnego pożywienia w przeludnionym świecie. Charlton Heston przechadza się po świecie (wykreowanym przez Harrego Harrisona w książce „Przestrzeni, Przestrzeni”) i próbuje dowiedzieć się skąd bierze się tajemnicza zielona pożywka. Po wielu trudach dociera do tej informacji i odkrywa przerażającą prawdę…

U mnie także nastał czas na zieloną pożywkę. Na szczęście nie ma ona nic wspólnego z przetworzonymi szczątkami ludzkimi. Pochodzi prosto z mojego zamrażalnika. Dostała się tam z Tesco. Do Tesco zaś jak głosi opakowanie dotarła ona z Austrii.

Mrożony szpinak! Zielony klocek z supermarketu! Zielona pożywka!

Continue reading

Michał Witkowski, Margot, Świat Książki 2009

Michał Witkowski, "Margot"Marzec to miesiąc kryzysowy i niedogodny, także jak się okazało w czytaniu. Sięgnąłem po kolejną książkę Michała Witkowskiego, znanego i kontrowersyjnego pisarza tzw. młodego pokolenia. Po jego fenomenalnym Lubiewie i prze-fenomenalnej Barbarze Radziwiłłównie z Jaworzna-Szczakowej stałem się fanem jego twórczości. Po lekturze Margot, mój entuzjazm trochę osłabł. Margot to książka zdecydowanie najgorsza w karierze Michała Witkowskiego. Pomimo soczystego i plastycznego języka brakuje jej jakiejś spójności, klimatu i tego czegoś co ze słowotoku i serii obrazoburczych opisów stworzy świetną książkę.

Bohaterem Margot jest kilka osób, w sumie nie ma jednego bohatera, przez pół książki wydaje się że opowiada ona o TIRowcach, wśród nich tytułowa kobieta-tirowiec Margot, a kolejne pół to „gesta” Waldka Mandaryny koktajl z polskich celebrytów szołbizu. Gdzieś tam plącze się jeszcze Święta Asia od TIRowców. Ogólnie mętlik i mashup, który nie współgra ze sobą. Teoretycznie wszystko się obraca wokół metamorfoz i jakichś takich klimatów, ale ja tego nie widzę.

Continue reading

Cormac McCarthy, Droga, Wydawnictwo Literackie 2008

http://6kontynentow.blox.pl/resource/droga.jpgZaległa recenzja książki Cormaca McCarthy’ego kotłuje mi się po głowie od dłuższego czasu. Jest to zdecydowanie książka, która po zakończeniu nie pozostawia człowieka obojętnym. Autorowi w niesamowity sposób udało się połączyć dwa  sprzeczne ze sobą dwa światy. Z  jednej strony poetycki obraz świata, z drugiej depresyjną wizję końca świata. Ciepłe rodzicielskie uczucia i zwierzęcy instynkty ludzkie. Wszystko zaś w bardzo harmonijny i naturalny sposób.

Jak pięknie i spokojnie można pisać o końcu świata, o beznadziejności wszystkiego co zrobimy? Można, jak widać w sposób prawie doskonały i udowodnił to moim zdaniem McCarthy w swojej powieści „Droga”. Sam McCarthy nie jest pisarzem SF, i stąd może właśnie bierze się niezwykłość jego sposobu pisania. Tak jak Stanisław Lem był filozofem piszącym książki fantastyczne, tak pan Cormac jest poetą piszącym ten sam gatunek. A pisać umie, co dowodzi choćby jego książka „To nie jest kraj dla starych ludzi” ( i jej genialna ekranizacja), która jest poetycką opowieścią o bezwzględny zabójcy. Jednym słowem ma on swój styl.

Continue reading

Tomasz Lem – Awantury na tle powszechnego ciążenia

http://www.empik.com/b/o/8e/43/8e4349208c9c2418b11d7e3a698204a3.jpg

Szukając w księgarni świątecznych prezentów trafiłem na całą kupę książek, jak to bywa w tym dziwnym świecie, które sam chciałbym dostać pod choinkę, a których ostatecznie nie dostałem… Jedną z nich były wspomnienia o Stanisławie Lemie napisane przez jego syna Tomasza pt. „Awantury na tle powszechnego ciążenia” (Wydawnictwo Literackie 2009). Człowiek jednak nie na darmo pracuje w bibliotece, więc wypożyczyłem sobie kniżkę na posylwestrony lazy-weekend.  Nie za długa – ok 260 stron, ładnie wydana, no i najważniejsze jak się okazało – bardzo ciekawa.

O Lemie napisano już wiele, zarówno od strony opracowań naukowych jak i tzw „wywiadów rzek” (dwie takie pseudo-biografie pochodzą z lat 2002 i 2007… o ile się nie mylę bo sprawdzać mi się tego nie chce). Teraz kilka nowych cegiełek do obrazu klasyka sf dołożył jego syn, tworząc opowieść o ojcu literacie i synu literata. Nie ma tam jednak sensacji w stylu młodego Olbrychskiego, nie jest to także pean na cześć sławnego Polaka. Fajna, czasami anegdotyczna, opowieść syna o ojcu. Sporo o tym jak to jest dorastać przy ojcu z wielką wyobraźnią. Dowiedziałem się z niej m. in. o tym że Lem senior był szalonym kierowcą i wielkim pasjonatem aut. I na całą grubą książkę tylko kilka zdań o tym jak to jest być synem sławnego ojca. Na szczęście.

Continue reading