Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Pomysł na e-bankowość

Banki internetowe są nudne… i dość skomplikowane w porównaniu z innymi interfejsami z którymi się stykamy. Każdego banku trzeba się praktycznie uczyć od nowa, bo niby chodzi o to samo (pieniądze) to każdy system oferuje inne rozwiązania. Korzystam z multibanku i mbanku i pomimo że teoretycznie to ta sama grupa bankowa to interfejsy są diametralnie różne i o dziwo to mbank (czyli najbardziej postępowy, bo online, bank) wypada gorzej. Ale nie o porównanie banków mi chodzi lecz nowy pomysł, który moim zdaniem mógłby zwiększyć UX (user experience) korzystania z banków. Może czas na kolejny krok w e-bankowości? Mam taki pomysł, który chodzi mi po głowie od dłuższego czasu

Zarządzanie kontem na zasadzie folderów i plików.

System który intuicyjne jak w windowsie ( taa…) pozwala na głównym koncie bez zakładania jakichś subkont czy innych wymysłów sortować swoje pieniądze. Jeśli chcę np odłożyć sobie na nowy obiektyw do aparatu, to zakładam katalog „obiektyw” i wrzucam do niego 100 zł miesięcznie, albo ustalam że automatycznie będzie co miesiąc przelewane w ramach wewnątrz-kontowych operacji 100 zł na zabezpieczony folder.  Ustawiam poziomu dostępu do folderów, tak by ustalić np folder, z którego pobierają bankomaty, zabezpieczyć jakiś żeby nawet jak się skończy kasa w głównym folderze to przy wybieraniu kasy z bankomatu nie naruszyło go. I w drugą stronę można ustawić by hierarchię folderów w jakiej kolejności mają być opróżniane. Proste!

Do tego oczywiście jak na pulpicie nawigacja kliknięciem lewym i prawym przyciskiem, swobodne przeciąganie  Wymagać to będzie większego wyedukowania klientów w zakresie technicznym, ale ja osobiście bardzo chciałbym coś takiego móc używać… bo obecnie wkurzają mnie bankowe systemy online.

To tak pokrótce mój pomysł. Technologicznie jest to chyba możliwe, a jak coś to spece od kodowania na pewno dali by radę zaprojektować jakiś podobny, bezpieczny system. Pewnie za jakiś czas dowiem się że coś takiego będzie wprowadzane, jak było z pomysłem na portal kulinarny, w którym wpisujesz co masz w lodówce, a system podpowiada ci potrawy…. Może tak być i tym razem, niemniej niech wszyscy pamiętają że to był mój pomysł… Bo ze mnie taki Marconi, kiedy takie Bell’e moje pomysły wykorzystują. Ale widać taki los…

ilustracja:  Vandys @ Flickr

Banki internetowe są nudne… i dość skomplikowane w porównaniu z innymi interfejsami z którymi się stykamy. Każdego banku trzeba się praktycznie uczyć od nowa, bo niby chodzi o to samo (pieniądze) to każdy system oferuje inne rozwiązania. Korzystam z multibanku i mbanku i pomimo że teoretycznie to ta sama grupa bankowa to interfejsy są diametralnie różne i o dziwo to mbank (czyli najbardziej postępowy, bo online, bank) wypada gorzej. Ale nie o porównanie banków mi chodzi lecz nowy pomysł, który moim zdaniem mógłby zwiększyć UX (user experience) korzystania z banków. Może czas na kolejny krok w e-bankowości? Mam taki pomysł, który chodzi mi po głowie od dłuższego czasu

Zarządzanie kontem na zasadzie folderów i plików.

System który intuicyjne jak w windowsie ( taa…) pozwala na głównym koncie bez zakładania jakichś subkont czy innych wymysłów sortować swoje pieniądze. Jeśli chcę np odłożyć sobie na nowy obiektyw do aparatu, to zakładam katalog „obiektyw” i wrzucam do niego 100 zł miesięcznie, albo ustalam że automatycznie będzie co miesiąc przelewane w ramach wewnątrz-kontowych operacji 100 zł na zabezpieczony folder.  Ustawiam poziomu dostępu do folderów, tak by ustalić np folder, z którego pobierają bankomaty, zabezpieczyć jakiś żeby nawet jak się skończy kasa w głównym folderze to przy wybieraniu kasy z bankomatu nie naruszyło go. I w drugą stronę można ustawić by hierarchię folderów w jakiej kolejności mają być opróżniane. Proste!

Do tego oczywiście jak na pulpicie nawigacja kliknięciem lewym i prawym przyciskiem, swobodne przeciąganie  Wymagać to będzie większego wyedukowania klientów w zakresie technicznym, ale ja osobiście bardzo chciałbym coś takiego móc używać… bo obecnie wkurzają mnie bankowe systemy online.

To tak pokrótce mój pomysł. Technologicznie jest to chyba możliwe, a jak coś to spece od kodowania na pewno dali by radę zaprojektować jakiś podobny, bezpieczny system. Pewnie za jakiś czas dowiem się że coś takiego będzie wprowadzane, jak było z pomysłem na portal kulinarny, w którym wpisujesz co masz w lodówce, a system podpowiada ci potrawy…. Może tak być i tym razem, niemniej niech wszyscy pamiętają że to był mój pomysł… Bo ze mnie taki Marconi, kiedy takie Bell’e moje pomysły wykorzystują. Ale widać taki los…

ilustracja:  Vandys @ Flickr

About the author

4 Responses
  1. Jak przy każdej innowacji jest kwestia co, kto będzie z tego miał. W branży bankowej wystarczy nawet niewielka przewaga, czego dowodzą statystyki reklam z Szymonem Majewskim: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10192312,PKO_BP__Szymon_Majewski_w_naszych_reklamach_to_strzal.html

    Zresztą ile może kosztować stworzenie takiego interfejsu 100? 200 tysięcy? więcej? Dla nich cały czas to są grosze ;]

    Banki internetowe są bardzo wsteczne, ale mam nadzieję… 🙂

  2. Pazaur

    1. Taki system to tak naprawdę nie jest system bankowy tylko zarządzania budżetem. Takie systemy już istnieją tyle, że standalone i są niezależne od banków. I kosztują.
    2. Bankom nie zależy na tym, żeby użytkownik prowadził sobie na ich stronie budżet domowy tylko, żeby korzystał z produktów. Jeśli któryś bank wprowadziłby u siebie taki system to prawdopodobnie byłby on płatny – coś jak usługi domów maklerskich.
    3. Stworzenie takiego systemu jest jak najbardziej możliwe. Prawdziwe koszty zaczynają się przy wdrożeniu, zarządzaniu i utrzymaniu.
    4. Ludzi „wyedukowanych technicznie bardziej” jest mniejszość. Większość gubi się już przy obecnych systemach więc target takiego produktu byłby raczej nieduży. Taki system miałby rację bytu chyba tylko jako opcja.
    5. Reklama jest wydatkiem raczej jednorazowym (+ czas antenowy), a bank reklamować się musi tak czy siak.

  3. Właśnie… już są, ale jednocześnie nie są tym o czym piszę. Bo wtedy oprócz banku musisz mieć program i realnie ni będzie on zarządzał pieniędzmi, a tylko wirtualnie. A nie o to chodzi.

    Żeby był płatny? Jestem przeciwny.
    Dla przykładu ostatni telefon z mojego obecnego banku: Pani dzwoni poinformować mnie o tym, że mogę dostawać smsy jak będą przelewy etc. Po czym okazuje się że usługa jest płatna 2 zł za 30 smsów. Dwa złote. Tylko dwa złote! Więc skoro to jest tylko dwa złote to bank sobie to równie dobrze odpuścić. Ja wiem że to w skali banku są pewnie jakieś miliony dwuzłotówek, ale odmówiłem miłej Pani tej usługi ponieważ nie uważam że powinienem za coś tak prostego (i realnie bank nic nie kosztującego) płacić.

Leave a Reply