Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Przegląd nadchodzących filmów SF

Przeglądając rożne portale filmowe, co jakiś czas natrafiam na informacje o nadchodzących filmach z gatunku science-fiction. Postanowiłem więc zebrać informację o głównych premierach z SF i okolic jakich możemy spodziewać się do końca tego i w następnym roku. Przemysł jest wielki, więc na wierzch wypływają zazwyczaj filmy z największymi budżetami. Poza przedstawionymi poniżej tytułami na pewno pojawią się bardziej niezależne filmy i być może zdołają nas zachwycić bardziej niż napompowane kasą superprodukcje. Zobaczmy więc co czeka nas w kinach w najbliższym czasie:

TRON Legacy w reż. Josepha Kosinskiego – wielki oczekiwany film końca tego roku. Premiera w Polsce zapowiadana jest na sylwestra, więc trochę egzotyczna pora jak dla normalnych ludzi. Z trailerów, teledysków i fotosów widać, że film będzie godnym następcą oryginalnego TRONu i pięknie odświeży retro klimaty. Idealny kandydat do obejrzenia w 3D ze względu na środowisko w którym się dzieje (świat wewnątrz komputera) oraz specyficzny dezajn. Na dodatek jak by jeszcze mało to muzykę do filmu nagrał zespół Daft Punk.

***

Skyline w reż. Colina i Grega Strause zasadniczo miał już swoją premierę na świecie (11 listopada), ale jakoś brak informacji o tym kiedy pojawi się w naszym kraju. Z pierwszych opinii wynika iż czeka nas kolejna płytka rozrywka z wykorzystaniem dużej ilości efektów specjalnych i schematu inwazji obcych. W trailerze prezentuje się nie tak znowu źle, ale przecież od tego są trailery. Moim zdaniem słaby dobór aktorów dużo ujmuje filmowi, a jak będzie to może kiedyś się przekonamy, jak dystrybutorzy się namyślą.

***

Monsters w reż. Garetha Edwardsa to przykład współczesnego filmu o potworach. Zgaduje, że będzie podobnie jak przy wcześniejszych tego typu filmach (Project Monster). Dużo krzyku, dużo efektów i mało  konkretów z prawdziwymi potworami. I najlepiej jak będzie jeszcze kamera z ręki i większość scen po ciemku… Pewnie nie ma co  oczekiwać fajerwerków. Chyba, że zrobili to inaczej i skupili się na ludziach wobec kataklizmu, a reszta będzie tłem. Jak będzie w rzeczywistości to zobaczymy. Pomimo tego, że zazwyczaj zawodzę się na filmach o gigantycznych potworach, to kolejny raz mam nadzieję.  A swoją drogą film miał światową premierę w czerwcu… u nas ani widu ani słychu.

***

Battle: Los Angeles w reż. nieważne kogo. Jakiś taki klon „Dnia Niepodległości” bez wielkich ambicji. Chyba. Po trailerze wnoszę, że nic nowego w tym filmie nie zobaczę. Może jestem uprzedzony…

***

Jest tez wysyp filmów o komiksowych superbohaterach:

***

The Thing w reż. Matthijs van Heijningen Jr. – kolejny remake klasycznego filmu science fiction horror z lat 50tych.  Moim zdaniem nic nie przewyższy wersji Carpentera… ale niech próbują ;]

***

Bunt Małp [rise of the Apes] w reż. Ruperta Wyatt’a – prequel planety małp, opowiadający o początku historii inteligentnych małp i ich dominacji nad rasą ludzką. Na razie mało informacji, ale sam temat jest tak wdzięczny że coś z tego na pewno wyjdzie.

***

Transformers – the dark of the moon w reż. Michaela Bay’a. Trzecia część bardzo widowiskowego filmu o dużych robotach. Pomimo tego, że rozrywka płytka to jestem olbrzymim fanem serii. Porządne efekty, epickie akcje i duże roboty. Podoba mi się to.  Mam nadzieję, że kolejna część zapewni podobny poziom rozrywki co poprzednie.

***

Cowboys and aliens w reż. Jona Favreau zapowiada się bardzo ciekawie. Dobra obsada [m.in.: Craig David, Harrison Ford i Trzynastka z Hałsa], świeży pomysł i porządne wykonanie. Połączenie dwóch abstrakcyjnie różnych światów może być bardzo ciekawe. Trailer zapowiada film interesująco. Film naturalnie  na podstawie komiksu o tym samym tytule. Ciekawostka: zamiast Craiga miał w filmie zagrać Robert Downey Jr. Trailer faaaajny:

***

The Darkest Hour w reż Chrisa Gorak’a – wiadomo na razie niewiele. Fabuła oparta o to, że grupa turystów ze stanów zostaje zaskoczona w Moskwie przez inwazję obcych. Dziwne.

***

Gdzieś jeszcze w międzyczasie powinien wypłynąć wyczekiwany przeze mnie „Kongres Futurologiczny” Ariego Folmana.

Leave a Reply