Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Akcja „Rower-Power”

Mieszkanie w Olsztynie wkracza w fazę drugą: dojeżdżanie do pracy rowerem. Zima w końcu odpuściła na dobre [oby] i można zabrać się za realizację założenia, które miałem od samego początku mojej przeprowadzki: dojeżdżanie do pracy rowerem. Po pierwsze zdrowe, po drugie ekologiczne, po trzecie dość szybkie. Na dodatek, dzięki niesamowicie szczęśliwemu zlokalizowaniu mieszkania i mojej pracy/uczelni, 95 procent trasy pokonywać będę ścieżką rowerową. Nowiutką, asfaltową, nie tam żadną polbrukową. Równiutką i bez dziur. Luksus.

bicycle by Victor Bezrukov.

[fot. Victor Bezrukov z portalu Flickr]

Rower mam bez bajerów. Prosty model „górala”. Swoje już przejechał. Ale mi posłuży jeszcze przez pewien czas na pewno.

Kosztorys:

  • Rower używany w dobrym stanie – 50 zł
  • Zestaw kluczy rowerowych – 24 zł
  • WD 40 – 17 zł
  • Smar rowerowy – 19 zł
  • lampka tylna – 12 zł
  • lampa przednia – 19 zł

Czeka mnie jeszcze zakup kilku rzeczy, ale ogólnie zestaw dojeżdżający działa. Muszę przetrenować kwestię jakzdy z torbą. kub ewentualnie zainwestować w kosz/sakwy.

Planowane korzyści:

  • ruch – zdrowie, zawszw to kilka kalorii w dół 
  • ekologia – nie będę zapychał dróg, nie będę smrodził spalinami
  • zabawa i przyjemność tzw. fun
  • szybkość dojazdu
  • oszczędność pieniędzy – w skali miesiąca dojeżdżanie to dość pokaźna sumka na paliwo, a pieniądze zaoszczędzone spożytkuje w inny sposób np jeżdżąc przez tydzień rowerem zamiast samochodem wyprawa na basen do DM wychodzi mi w kosztach nie-spalonego paliwa.

Zagrożenia:

  • pogoda – przy dużych opadach będę musiał zrezygnować z jazdy rowerem
  • lenistwo niespodziewane – może zawsze zaatakować niespodziewanie
  • kraksy komunikacyjne – zdecydowanie niebezpieczniejsze są w wykonaniu roweru niż samochodu. Na szczęście jeżdżę ścieżką rowerową.
  • zepsuty sprzęt – jako że rower nie jest nowy potencjalnie może się sypnać po pewnym okresie dojeżdzania

Przewidywany sezon:

  • kwiecień-październik

Jak dzisiaj okazało się dzięki doświadczeniu empirycznemu czas dojazdu przy obecnej formie to około 15-20 minut, średnim tempem. Daje to jedynie kilka minut więcej niż samochodem i znacznie mniej niż okropnie krajoznawcza trasa MPKa [30-45 minut w szczycie komunikacyjnym + tłok].


Pokaż Dojazd do pracy na większej mapie

[mapa dojazdu do pracy, zgrabne 5km]

5 km w jedną stronę. 5 km w drugą. Dobry rozruch i szansa na poprawę formy jeśli jeszcze do tego dodam bieganie [2-3 razy/tydz.], basen i squasha [po 1 razie tygodniowo]. To plan maksimum. Zobaczymy jak z jego realizacją.

httpv://www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q

Related Posts

2 Responses
  1. Cel to zwalczenie zagrożenia zawału serca i przedwczesnej śmierci w wieku 30-35 lat (co ostatnio bardzo modne)
    Zdecydowanie w takim kierunku plan został przedsięwzięty + ekologia i oszczędność

Leave a Reply