Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Szybko odchodzą? … a długo byli?

Wykruszają się moi blogowi „znajomi”.

Odchodzą, znikają, przestają pisać, milkną w dyskusjach… wracają do reala?. Osób które lubiłem odwiedzać na ich stronach, dyskutować na temat kwestii poruszanych w ich tekstach ostaje się coraz mniej. Nie mam czasu spędzać wielu godzin w necie, szukać tekstów, znajdować przypadkowych blogów, do których już potem nie wrócę i tam zostawiać swój ślad.  Preferuje niewielką grupę tematycznych blogów w których odnajdują to czego potrzebuję.  Nie przeintelektualizowane, ale i nie „pudelkowate”. Przez pewien czas miałem taki zasób, który pozwalał mi zaspokoić intelektualno-internetowe potrzeby czytelnicze. Od jakiegoś czasu takiego zestawu już nie mam. Nie chce mi się szukać.

Najpierw został zmuszony przez czynniki zewnętrzne (i haniebne) do milczenia HaeS, potem Frustrat zamilkł na emigracji bo mu się pewnie znudziło, teraz zaskoczyło mnie po powrocie z Irlandii całkowite „zdeletowanie” wszelkiej obecności  Skem z blogosfery i to do samego dna.

Na marginesie tego fenomennu zanikania, należy zadać pytanie o ulotność którą znacznie „człowieka”, którą znacznie bardziej widać dziś w przestrzeni cyfrowej… o kształt cywilizacji elektronicznej w której egzystujemy… o sens i kształt relacji międzyludzkich w XXI stuleciu.  Kwestie do przedyskutowania przy piwku ze starymi znajomymi z reala 🙂

Na koniec czy ktoś wie co stało się z niejaką SKEM autorką „skemblog.wordpress.com” że zniknęła  ?

Ciekawość mnie zżera.

Related Posts

3 Responses
  1. Cóż mogę rzecz drogi Maćku. Z blogami jest jak z ludźmi. Rodzą się, mają swoje dni chwały i świetności, a potem umierają, powoli i w agonii lub szybko i bezboleśnie. Wiele było blogów które odwiedzałem kiedyś, dziś ich już nie ma. Wiele blogów istnieje tylko dlatego iż ich autorom ciężko było się rozstać ze swymi „dziećmi” bo w końcu tyle pracy w ich rozwój włożyli. Wielu nie zostawia swoich blogów tylko z powodów sentymentalnych, a noż komuś się kiedyś przydadzą informacje tam zamieszczone. Czasem myśli się: „Ach, może jeszcze kiedyś wrócę do pisania” ale często się nie wraca lub ów powrót odkłada się w nieskończoność. Ludzie się zmieniają, zmieniają swoje środowiska, prace, szkoły, znajdują nowe hobby, zakładają rodziny, mają nowe zobowiązania. Trudno jest cały czas konsekwentnie brnąć wytyczoną sobie przed laty drogą.

    Wiem to wszystko, bo sam tak mam. Mój blog literacki nieaktualizowany od ponad pół roku nadal cieszy się popularnością (na ile to możliwe) i ma wiele niedokończonych historii, ale życie weryfikuje czas jaki można przeznaczyć na pisanie. A obecnie mam go na tyle mało że się po prostu nie da. I wcale nie żałuje, że żyje na tyle dynamicznie, że nie mam zbyt wiele wolnego czasu na czasochłonne jakby nie patrzyć pisanie w miarę inteligentnych tekstów.

    Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wystarczy ci wytrwałości i w najbliższym czasie nie podzielisz losu blogerów o których wspomniałeś.

Leave a Reply