Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

[referat wygłoszony 23 X 2008 r w ramach projektu Biblioteka Kulturalna jako wstęp do projekcji filmu "Casablanca"]             

„Casablanca” w reżyserii Michela Cutiza jest filmem, który można odkrywać wciąż na nowo. Zdobywca trzech Oskarów, nominowany do kolejnych pięciu statuetek obraz jest dziś dla wielu osób pozycją kultową uznawaną za jeden z najbardziej klasycznych filmów wszech czasów (które dla kinematografii wynoszą jednak dopiero niewiele ponad sto lat).

Chciałbym nim obejrzymy projekcję „Casablanki” zająć się kilkoma kwestiami, które nieodparcie powracają przy temacie tego filmu. Po pierwsze postaram sie zarysować szerszy kontekst wydarzeń historycznych przed, po oraz w trakcie trwania akcji filmu, którego wydaje mi się brakować w "Casablance". (jednak w tym przypadku mogę być nieobiektywny patrząc na świat jako historyk… choć w skórze bibliotekarza). Inną sprawą która poruszyć jest to czym właściwie jest film kultowy, jak on się tworzy czy raczej należałoby powiedzieć dojrzewa do tego miana, a w końcu co świadczy o kultowości "Casablanki" i jak się to przejawia.

Najpierw przedstawię jednak jak zapowiedziałem kilka podstawowych faktów

         Casablanca jest miastem leżącym w Maroku w Afryce Północnej nad Oceanem Atlantyckim. Ten rejon Czarnego Lądu już w XIX wieku był miejscem ścierania się interesów Europejskich potęg: Francji, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec. Jeśli zaś dodamy jeszcze do tego bardzo silne lokalne arabskie ruchy wyzwoleńcze otrzymamy obraz niezwykle burzliwego regionu targanego konfliktami politycznymi oraz etnicznymi. W roku 1912 Maroko, a wraz z nim Casablanca, najważniejszy port tego afrykańskiego państwa, stały się protektoratem pod rządami Francji, zaś niepodległość Maroko odzyskało dopiero w roku 1956.

         W momencie wybuchu  II wojny światowej Casablanca znajdowała się w ramach zamorskich dominiów III Republiki Francuskiej. Po pokonaniu jej przez wojska Rzeszy w 1940 Maroko stało się częścią państwa władanego przez marionetkowy, kolaboracyjny rząd w Vichy. Stad też, tak jak widzimy to w filmie, Niemcy zachowywali pozory władzy francuskiej nad tymi terenami, co wraz z oddaleniem od głównego teatru działań wojennych i politycznych dawało jednak pewien zakres swobody niedostępny w wielu częściach okupowanej Europie.

         Z regionem w którym rozgrywa się akcja filmu niewątpliwie wiąże się także przełomowe dla dziejów II wojny Światowej wydarzenie – Operacja "Torch" czyli lądowanie wojsk amerykańskich w Afryce Północnej 8 listopada 1942, a wiec niecały rok po fikcyjnych wydarzeniach przedstawianych w filmie. Korpus ekspedycyjny pod dowództwem generała Georga Pattona, liczący 105 okrętów oraz desant 35 tysięcy amerykańskich żołnierzy, których głównym celem natarcia na terenie Maroka była właśnie Casablanca, szybko zdołał opanować wybrzeże i odebrać Maroko z rąk Francuzów podlegających Vichy. To w Casablance także odbyła się  na początku 1943 roku mało znana, lecz ważna konferencja przywódców alianckich państw, na której poczyniono ustalenia odnoście dalszych kierunków natarcia przeciw III Rzeszy oraz długoterminowe cele ofensywy.

         W tym szerokim a jednak dość pobieżnym zarysie sytuacji politycznej Maroka pozostaje więc umieścić akcję filmu. Fabuła ma miejsce w grudniu roku 1941, gdy na świecie w najlepsze trwa II wojna światowa. Ameryka dopiero rozpędza swoja maszynę wojenną, pod wpływem Japońskiego ciosu spod Pearl Harbour. W Tobruku tymczasem dzięki waleczności polskich żołnierzy z Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich udało się przełamać Niemieckie oblężenie. Pod Moskwą rozpoczęło się właśnie Rosyjskie przeciwnatarcie które odrzuci wojska niemieckie o ponad 300 km. Wojna wchodziła w swój szczytowy okres. W filmie "Casablanca" życie zdaje się toczyć jednak swoim stałym rytmem nocnego życia w Rick’s Cafe Americain.

Co ciekawe "Casablanca" miała swoją premierę 24 listopada 1942, czyli tuż po sukcesie operacji "Torch", zaś do kin wchodziła na początku roku 1943 w momencie gdy kończyła się właśnie konferencja w Casablance. Jednym słowem producenci nie mogli sobie wymarzyć lepszej promocji filmu.    

 Teraz chciałbym rozważyć druga z kwestii, których podjęcie zapowiedziałem wcześniej, czyli to jakie procesy powodują coś tak rzadkiego jak pojawienie się filmu kultowego i w jaki sposób się to najczęściej objawia.

         Film "Casablanca", jak sami to potwierdzali wielokrotnie jego twórcy, miał być po prostu kolejnym z pośród kilkuset produkowanych rocznie w tamtych czasach w Hollywood obrazów. Jednak filmem zdają się rządzić prawa podobne do tych z astrologii – wszystko zależy od odpowiedniej koniunkcji wielu skomplikowanych czynników. Do powstania filmu kultowego potrzebny jest dobry scenariusz, zdolny reżyser, świetna muzyka, zgrani oraz pasujący do poszczególnych ról aktorzy, nawet odpowiedni czas pojawienia się w kinach oraz last but not least – pewien nieokreślony, nie dający się sklasyfikować czynnik, który wieńczy całość dzieła iskrą geniuszu.

          Najpierw może wyjaśnijmy sobie czym jest film kultowy. Ze względu na płynność i wieloznaczność terminu "kultowy" nie jest to łatwe zadanie, jednak podsumowując różne definicje można stwierdzić tak oto, iż: film kultowy jest to obraz o dużym znaczeniu dla pewnej grupy społecznej, która utożsamia się z nim oraz jego elementami przenosząc pewne cytaty, zachowania oraz wartości w nim przedstawiane do własnego życia. Film taki staje się kulturowym mitem, który na stałe włączony zostaje do szeroko pojętej pop lub sub -kultury i oddziałuje na społeczeństwo.

         Film kultowy może powstać jako swoisty "wypadek przy pracy", kiedy z pozoru zwyczajna, zdawałoby się nie wyróżniająca niczym produkcja dzięki jakiemuś elementowi lub swoją całością, na przestrzeni wielu lat fascynuje coraz to nowe pokolenia i zyskuje to zaszczytne miano. Takim właśnie przykładem jest Casablanca.

         Film kultowy może być także związany z osobą reżysera, tak dzieje się zazwyczaj z filmami Davida Lyncha, który jako kultowa postać filmowego postmodernizmu automatycznie prawie że nadaje piętno kultowości swoim kolejnym obrazom.

         Może on powstać także niejako na zamówienie, dzięki działaniom perswazyjnym specjalistów od marketingu i public relations, olbrzymim pieniądzom włożonym w produkcję oraz szeroko zakrojonej promocji. Jeszcze przed pojawieniem się takiego filmu, a nawet już w etapie planowania stają się obrazami kultowymi. Przykładem takiego mechanizmu może być film Titanic czy ekranizacja Władcy Pierścieni, o których z góry zakładać można było, iż od razu staną się dla wielu osób obrazami kultowymi.

         Moim osobistym kryterium kultowości jest, iż film mogę oglądać nieskończoną ilość razy i każda scena, każde ujęcie jest dla mnie perfekcyjne. Zostać takim więc może jedynie film, który można określić jako "skończony", czyli taki w którym nie można już nic dodać lub ująć by stał się lepszy i wraz z wszelkimi swoimi niedoskonałościami, przemienionymi w tym przypadku często w atuty, tworzy harmonijną całość. Kultowy oznacza to także dla mnie "offowy", mało popularny, taki który daje poczucie pewnej elitarności i nie schlebia niczyim gustom. W filmie kultowym muszę mieć czas by rozsmakować się niczym w wytrawnym winie, którego smak początkowo cierpki i nieprzyjemny, staje się coraz bardziej bogaty z każdą kolejną wypitą lampką…

         Co jednak w takim razie świadczy o kultowości "Casablanki"?. Po pierwsze to iż zalicza się do uznawanego często za kultowy gatunku filmów "noir" – mrocznych, ciemnych i zadymionych obrazów, które powstawały w Ameryce w latach 40tych i 50tych. Kaźdy kojarzy też na pewno melodię przewodnią pt. "As time goes by". Tak samo znane są cytaty: "Ze wszystkich knajp we wszystkich miastach na całym świecie ona wchodzi akurat do mojej." lub "Louis, myślę, że to jest początek pięknej przyjaźni." "Zawsze będziemy mieli Paryż", "Zatrzymajcie podejrzanych. Tych, co zwykle", czy w końcu najbardziej znany z cytatów "Zagraj to jeszcze raz Sam", który jednak wcale nie pochodzi z "Casablanki", a z parodii tego klasyka nakręconej przez Braci Marx w 1946. Tutaj też właśnie dochodzi inny wyznacznik wskazujący na popularność filmu, czyli jego kopiowanie oraz nawiązywanie bezpośrednio do niego przez inne filmy oraz seriale. Przykładem tego jest wspomniana komedia Braci Marx, dwa seriale, wersje radiowe, wersja animowana z Królikiem Bugsem (przez wielu uznawana za najlepszy "hołd" złożony oryginalnemu dziełu) oraz do dziś nieustające i liczne odwoływanie sie do poszczególnych scen – choćby klasycznej sceny pożegnania głównych bohaterów na lotnisku. Wciąż jednak nie pojawił sie remake Casablanki, gdyż wiele osób uważa, że nie należy stawać w szranki z tak kultowym obrazem. Ostatnio dochodzą jednak informacje, iż szykowana jest jej nowa wersja "Casablanki" w Bollywood oraz o zakusach znanej piosenkarki Madonny do wcielenia się w rolę Ilsy i wielki powrót na srebrny ekran.

             Pozostawiając jednak te domysły ich własnemu życiu pozostaje mi jedynie zaprosić wszystkich by poznali lub przypomnieli sobie magię Casablanki.

 

Related Posts

3 Responses
  1. Maciek Rynarzewski

    @Skem – szejm on ju! co prawda to jest częsty przypadek… wszyscy wiedzą że klasyk ale jak się dopytac głębiej to nikt nie widział… jak z Joycem 🙂

    @Mag – Dwa genialnie wykorzystane motywy muzyczne: Marsylianka oraz „As time goes by”. I kto odpowie w czym tkwi geniusz tego filmu…

Leave a Reply