Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Kolejna ciekawa lektura za mną. Cytując pijackie bełkoty pana Oleksego: „Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i kur… będę jak brzytwa”. Absurd rzeczywistości w całej okazałości. Tekst niczym z polskiej komedii, jakiegoś Kilera czy coś…

Zasadniczo to miałem zamiar coś napisać o zbiorze przedruków artykułów humorystyczno-purnonsensowych autorstwa Antoniego Słonimskiego i Juliana Tuwima pt. „W Oparach Absurdu”…. ale najlepiej chyba będzie po prostu jeśli przytoczę fragment…

***

„WYCOFANIE DOLAROW”

Ameryka wycofuje banknoty 5-0, 10-0 i 20-dolarowe

Popłoch śród dziatwy. – Interwencja mocarstw. Demarche dyplomatów, – Co robić?

DAJŁA (Havas) 1. IV. 1924. Miror donosi. A z donosicielem nie gadam.

NEW RZYM, 1. 4. 1924. (Tel. cudzy) Początkowo sądzono, że to trawa, gdyż dolary rozłożyły się na ulicach i wyglądały jak zielona murawa. Policja kosiła kosami i sierpami. Po przybyciu Ameryki zaczęło się wycofywanie. Dolary szły szóstkami.

VALPARAJNAZIEMI. 1. 4. 1924. (Tel. własny) Ameryka przybyła automochodem. Z tysiąca piersi wyrwał się okrzyk. Dolary płakały.

BOSTON. 1. 4. 1924. Gwałtowny brak pieniędzy zmusza ludność do uciekania się. Ameryka proponuje, aby przywrócić dolary, ale one tyż nie głupie. Już są precz kawał za miastem.

PARYŻ, 1. 4. 1924. Straszny kłopot z portretem na banknotach dolarowych. Po wycofaniu zeskoczyły portrety z banknotów i chcą żyć. Rosną im nogi. Zjawiło się kilkaset milionów jednakowych prezydentów Lincolnów, żyją, krzyczą: jeść! Roosveltowie spokojniejsi.

BALTIMORE, 1. VVV. 9241. Przybyła tu delegacja funtów i franków szwajcarskich ze swym prezesem, banknotem stufrankowym seria L 1897742 na czele. Banknot przyjął przedstawiciela wycofanych dolarów p. A. 8313974. Wieczorem wydal główny dolar obiad, za który zapłacił kolegami. Bankiet banknotów jest podobno grą słów. Liczą się z możliwością dalszych kalamburów (np. bukiet).

NEW-YORK, P. O. T. W izbie gmin senator Houlen wygłosił wielkie przemówienie o pieniądzach. On pamięta jeszcze, że jako dziecko nieraz biegał po pieniądze do matki jego szefa, kasetki nr 472. Deputowany Vourris rozpłakał się i też powiedział, że bez pieniędzy nie ma poważania u ludzi. Ponieważ wszyscy Amerykanie zaczynają się na literę „H”, izba postanowiła cofnąć dolary będące w obiegu, motywując to zmęczeniem pieniędzy.

Related Posts

4 Responses
  1. No jak na Słonimskiego i Tuwima przystało, słynących raczej z zamiłowania do „braterskich” rubli [tych akurat w ich kieszeniach zawsze przybywało po podobnych „antyimperialistycznych” szyderstwach], nie odpuścili okazji, żeby przypodobać się władzy.
    Dzisiaj czytając ich wypociny, można śmiało odpłynąć „w oparach absurdu”.

    Tym panom akurat do Olina całkiem blisko.
    Sorry Maciek, ale taka jest prawda.
    Wiem, że przytaczałeś ten tekst z innym zamierzeniem… ;]

  2. Bellatrix

    Hihi. Tuwim ma charakterek. Gdzieś w domu dorwałam małą książeczkę z nieprzyzwoitymi wierszami Tuwima. Najbardziej mi się podobał „Na pewnego endeka, co na mnie szczeka”. Pamiętam tylko puentę, ale tego było nie wiele więcej: „(…) nie powiem nawet pies ci mordę lizał, bo byłby to mezalians dla psa”

Leave a Reply to Bellatrix Cancel Reply