Dziś jadąc do pracy moją uwagę przyciągnęła naklejka na oknie oświadczajca dla kogo przeznaczone jest siedzenie, na którym spocząłem. Spojrzałem na naklejkę i zgadnijcie jakie były moje pierwsze skojarznenia:

Mój pokręcony umysł widząc postacie określił je jako [ licząc od lewej] :
- Zygmunt Freud,
- Daredevil,
- Maria vel. Matka Boska,
- Jakaś Grubaska z fryzurą z lat 50tych
Może wy macie jakieś sugestie co może oznaczać ta tajemnicza naklejka ;] czekam na propozycje.
Mi się kojarzy ze starcem, niewidomym, kobietą z dzieckiem i kobietą w ciąży. Ale mogę się mylić, bo nie wiem kto tam w twoim mieście rezyduje
Swoją drogą ciekawi mnie czy ty zawsze zabierasz ze sobą w podróż autobusem aparat fotograficzny? Ja bym się bał.
Pzdr.
No nie gadaj że ci się tak kojarzy
hehehe
Zdjęcie zrobione komórką. Przy dobrym oświetleniu zdjęcia nawet znośne.
Moje miasto bezpieczne akurat i się jakoś nie obawiam niczego…
Naklejka przedstawia cztery formy zniedołężnień… ;]
Ja bym to nazwał postmodernistycznym utylitaryzmem
jak dla mnie to ewolucja ^^
a ja tam widzę ewolucje ^^
No przecież! Dziadek, syn Dziadka, synowa Dziadka z wnuczęciem i żona Dziadka ^^ Przecież to widać na kilometr!
Idąc tym tropem można to rozpatrzeć inaczej. Patrząc od prawej mamy kolejne stadia życia człowieka. Przed narodzeniem, jako dziecko, dorosły i starzec.
Pzdr
Świetne skojarzenie R-Chee, nawet o tym nie pomyślałem.
Choć widziane z mojego siedzenie to jest w sumie anty ewolucja, choć dla człowieka z Japonii [tzw. Japończyka!
] będzie to jednak ewolucja bo czyta od prawej!
Ach! jaki ten świat skomplikowany i ile daje radości.
Innymi słowy lepiej, żeby pisali, niż żeby wstawiali ikonki.