Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

    Dawno odeszli już wielcy rzeźbiarze żelbetonu i stali. Pozostawili wielkie pomniki opiewające ich szaleńczą wizję. Teraz to i tak bez znaczenia. Niedokończone dzieła sztuki, niespełnione zamiary tej garstki ludzi nie odnalazły w przyszłych pokoleniach zrozumienia i zostały skazane na powolną śmierć.

    Dawno odeszli już wielcy poeci myśli oraz nauki. Pozostały po nich tylko dzieła niemogące znaleźć zrozumienia, choć całkowicie zrozumiałe. Opowieści i baśnie nie zostały przekazane przyszłym pokoleniom. Zginęły oślepione blaskiem, jaki rozpalała w naszych pra-ojcach jedna myśl –„dalej”.

    Majestat to było właśnie to, w czym lubowali się starożytni – pomyślał Janus leżąc na łóżku i spoglądając przez okno na olbrzymią, podobną do kopca termitów, konstrukcję. Choć odległa o wiele kilometrów, nadal przesłaniała dużą cześć widoku. Wielkie idee nie są dla nas maluczkich. Czasem trzeba wykonać krok do tyłu żeby potem zrobić dwa naprzód. Jak na razie chyba jeszcze cały czas się cofamy…

Related Posts

13 Responses
  1. lepiej, że się cofamy, bo zawsze można iść do przodu, gorzej jak będziemy na samym przodzie, bo tam to już tylko stać będzie można – bierność jest najgorsza

    a tak w ogóle to idźmy dalej, by dojść bliżej

    🙂

  2. Raz, że żeby tak się stało, rozwój musiałby mieć granice.
    Dwa, że rozwijanie się to nie sport dla sportu, cele osiąga się nie po to, żeby nie być bezczynnym, ale żeby z osiągniętych sukcesów korzystać. Swoją drogą bierność i stagnacja to nie to samo. Nie zgadzam się z Tobą, Magda… 🙂

  3. Ludzkość może kiedyś w dalekiej lub niedalekiej przyszłości w końcu trafić na całkowicie ślepą uliczkę w rozwoju gatunku i nie będzie można iść do przodu, gdzieś gdzie będzie trzeba się zatrzymać przed przepaścią (…nie do końca jestem pewien czy ludzkość przypadkiem nie wpadnie wtedy z rozpędu w tą przepaść…).
    Rozwój może mieć granice. Tak sądze. Jeśli rozwój będzie odbywał się nadal wielowątkowo,szerokim spektrum dziedzin to wtedy nie powinno być poblemu. Gorzej jeśli pewna dziedzina rozwoju zacznie zdobywać przewagę i w wyniku zbyt krótkowzrocznego kontekstu, ludzkość ukierunkuje sie na nią wyłącznie, zatracając i zapominając pewne fragmenty wiedzy.
    Wtedy wyjściem będzie krok do tyłu. Jest tylko pytanie czy krok do tyłu nie będzie to przypadkiem np 100 lat stagnacji w rozwoju, która dla ludzkości jest stanem nienaturalnym gdyż zawsze jak dotąd się rozwijaliśmy w mniejszym lub większym tempie. Stagnacja=wsteczna ewolucja .??.

  4. to ja się nie zgadzam z Tobą (dla odmiany), frustracie 🙂 – rozwój ma granice, a granicę wyznaczają możliwości człowieka (nie są przecież nieskończone). zresztą o czym my rozmawiamy?

    niech ktoś poda definicję rozwoju, bo zdaje mi się, że piszemy o czym innym

  5. O ile wszechświat jest nieskończony, o tyle rozwój nigdy nie osiągnie apogeum.

    Ludzkość rozwija się przez swoje odkrycia – nie tylko te związane z nią samą.

    Moja def. rozwoju – znajdowanie możliwych do wykorzystania podstaw dla lepszych rozwiązań.

  6. powtarzam (dla nie chcących sobie tego wyobrazić) 🙂 🙂 iż
    możliwości człowieka są ograniczone, a to z nimi wiążę się rozwój (czy to jednostkowy, czy ogółu)

    po co udoskonalać coś, co jest już doskonałe?
    po co szukać rozwiązań, które zostały już odnalezione i są najlepsze z możliwych?

    ps. też mam w sobie taką cechę, jak Ty, frustracie – uwielbiam mieć rację 🙂

  7. @Magda – Możliwości człowieka ograniczone są tylko w danym momencie, w toku całej ewolucji która nie wiadomo gdzie nas zaprowadzi, możliwości człowieka nie są ograniczone, choćby z tego powodu że nie wiemy tego.

    „po co udoskonalać coś, co jest już doskonałe?” – 😉 doskonałe? kto tak powiedział. Tak ci sie tylko wydaje…

    Co do frustrata to masz racje… 😀

    @Frustrat – należałoby jednak rozdzielić rozrost od rozwoju.

  8. kurcze – mam tysiące przykładów na to, że jest wiele doskonałych rzeczy i że nie trzeba ich już udoskonalać (bo dzieje się wtedy przerost formy nad treścią – sztuka dla sztuki)
    chyba nie muszę ich podawać, bo Wy też moglibyście podać ich sporo

  9. Po pojawiającym się często w tej dyskusji słowie „my” (cofa-my, idz-my) i tekstach naszych wypowiedzi myślałem ze wszystko wskazuje że chodzi o ludzkość jako całość/gatunek.

    Nie podważam że na świecie są RZECZY które z naszego punktu widzenia wydają się nam doskonałe. Są. Fakt. Ich nie trzeba ulepszać. Człowiek, społeczeństwo, na pewno nie jest doskonały.

    Doskonały oznacza „skończony”, „dokonany”. Człowiek ani ludzkość takie nie są.

    ale dokąd zmierza ta dyskusja…?? 🙂

  10. Nie masz racji Magda. To, co dla Ciebie może być dziś ograniczeniem, dla ludzkości za 100, 1000 czy 1 mln lat może być dopiero wyjściem do zadania ważniejszego pytania.

    Żadnej stagnacji nie będzie, chyba, że zdarzy się jakaś katastrofa.

Leave a Reply