Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Sztuczki – poetyka miasta z miękkiego ciasta.

    Zmruż Oczy pokochałem. Sztuczki polubiłem. Czyli na samym wstępie wyjaśniłem już wszystko. Może jednak nie powinienem po prostu porównywać tych dwóch obrazów. Żeby nie powtarzać i nie sugerować się niczym, powstrzymałem się od czytania wszelkiego rodzaju recenzji przed napisaniem tego co sam chcę powiedzieć. Umysł ludzki znajdując gotowe stwierdzenia do niewypowiedzianych myśli usilnie stara się nimi posłużyć, jednocześnie zabijając oryginalność…
    W Sztuczkach, reżyser Andrzej Jakimowski, uderzył w drugi biegun Polski, umiejscawiając akcję gdzieś na Śląsku, a co za tym idzie zamienił poetykę wsi, znaną ze Zmruż Oczy, na poetykę miasta. Już z tym osobiście ciężko jest mi ciężko się identyfikować i wczuć. Z drugiej strony jest to pewnie (nie wiem) jakiś ukłon w stronę tej części z nas (was?), którym jest to bliższe. Podoba mi się w Sztuczkach ujęcie fabuły – efekt motyla w zastosowaniu mikro. Zbiegi okoliczności, które pozornie nie mają znaczenia i odizolowane wydarzenia, które tworzą naszą rzeczywistość. Na dodatek wszystko widziane oczami dziecka.
    Jednocześnie wszystko to wydaje się bez tej głębi. Brakuje tej iskierki. Wszystko ok, ale…. „ale”. Niektóre sceny są całkowici niepasujące i nic nie wnoszą do filmu, ani nie dodają mu uroku ani wdzięku. Te minuty taśmy można było poświęcić na rozwiniecie jakiegoś ważnego momentu, albo strzelenie jakiegoś pejzarzu, zarysowanie otoczenia. Wierzę, że prawdziwa sztuka, obojętnie czy jest to film, obraz, książka czy utwór muzyczny, to taka w której wszystko podporządkowane jest jednemu nadrzędnemu celowi, zawartemu w jej sednie. Ani jednej zbędnej sceny, ani jednego zbędnego zdania, ani jednej zbędnej nuty. Tego mi tutaj zabrakło, a dostałem to od tego reżysera poprzedni.
    Najlepszą niezwiązaną z fabułą sceną jest rozmowa podczas jazdy samochodem pomiędzy Jerzym i Turkiem o samochodach i kobietach. Z klimatem i ludową filozofią. Bardzo podobają mi się też sceny kolejowo-dworcowe. Tory mają swój niepowtarzalny klimat. Aktorsko film nie stoi na wyżynach. Jerzy (w Zmruż Oczy grał Sosnoszczuka) nie jest tutaj już taki naturalny, Elka wygląda ładnie na ekranie i gra też dobrze dopóki nie musi się odezwać, Stefek raczej dobrze. Rola Taty jakoś mi się nie podobała, może po prostu dlatego ze nie trafia mnie aktorstwo Tomasza Sapryka, zazwyczaj kreującego role półgłówków… A Liszowska to jest całkowicie w tym filmie niepotrzebna.
    Film jednak polecam do obejrzenia. Sam jeszcze na pewno wrócę do niego w najbliższym czasie parę razy próbując go bardziej”wchłonąć” i może bardziej polubić. Jeśli miałbym odnosi do poprzedniego dzieła Jakimowskiego i do Rezerwatu to Sztuczki w tej triadzie wypadają najsłabiej. Ale i poprzeczka wysoko. A może po prostu nie warto porównywać i już przed obejrzeniem stawiać wymagania… To tak dość krótko w słowach wszystko, a jeszcze mi coś do głowy przyjdzie to rozwinę myśl.

Related Posts

1 Response
  1. Szanuję osobiste recenzje, ale to nie znaczy, że nie można się wdać w polemikę. Przeszkolono mnie mimochodem z reżyserii, więc poniższe może wydać się lekko suche. Ale…

    Sceny niewnoszące niczego do treści filmu, mają odbiorcy dać oddech. Ponieważ widz nie wytrzymuje treści podawanej non top. I gubi się. To nie kwestia wrażliwości, czy inteligencji, tylko ludzkiej konstrukcji, której nikt z nas zaprzeczyć nie może.

    A miasto ze Sztuczek to Wałbrzych z Dolnego Śląska. Mieszkasz daleko, więc dla Ciebie to z pewnością to samo. Znam jednak kilku chłopców ‚z dzielni’, którzy za pomylenie Śląska z Dolnym Śląskiem urwaliby jaja ;-).

    ps. ‚Zmruż oczy’ leży zakurzone u mnie na półce i nie mogę się zabrać do tego filmu. Może chodzi o Panią Gośkę F.

Leave a Reply