Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Robert Guillain – Od Pearl Harbour do Hirosimy

    Wojna na Pacyfiku rozgrywała się na uboczu świata, choć swoją intensywnością i obszarem działań dorównywała, a nawet często przewyższała to co działo się w Europie. Było to zderzenie nie tylko dwóch koncepcji politycznych, ale jak udowodnił to w swojej książce Guillain, starcie dwóch światów. Z pewnością nie jest to naukowa książka historyczna, nie jest to także reportaż, ani pamiętnik, najbliżej gatunkowo można ją określić jako literaturę faktu.
    Robert Guillain był jednym z nielicznych cudzoziemców jacy pozostali w Kraju Kwitnącej Wiśni przez całą wojnę. Prawie do samego końca wojny nie został, jako że był Francuzem, internowany i cieszył się względną swobodą. Dzięki temu mógł poczynić, jako dziennikarz, wiele interesujących spostrzeżeń przedstawionych o tejże książce. Zajmuje sie po trosze skomplikowaną rozgrywką polityczną wpisaną w ramy kodeksu honorowego, po trosze gospodarką, ekonomią Japonii oraz próbuje stworzyć portret psychologiczny Japończyków i przedstawić ich codzienne życie. Książka składa się właśnie z takiego naprzemiennego zarysowywania sytuacji ogólnej, a potem zwróceniu się ku szczegółom i jego własnym wspomnieniom. Przy redakcji, już po wojnie, korzystał z dokumentów oraz gazet, by odtworzyć pewne fakty które uleciały z pamięci. Notatek bowiem nie robił w obawie przed Kempetai, wszechmocną żandarmerią, która ściśle nadzorowała i szpiegowała „białych”.
    Forma Od Pearl Harbour do Hirosimy stoi na bardzo wysokim poziomie. Napisana stylem literackim, z barwnymi, sugestywnymi opisami, nie popada jednak w zbędny poetyzm. Zawsze plastycznie i trafnie przedstawia to co Guillain chciał czytelnikom przekazać. Nie nudzi, nie irytuje przedłużającymi się opisami, ani statystycznymi wynurzeniami zmian tonażu floty handlowej. Forma jest przystępna dla czytelnika na każdym poziomie wiedzy historycznej. Szczerze muszę przyznać że zachwycił mnie sposób napisania tej książki, stanowi dla mnie swego rodzaju wzór, złoty środek pomiędzy naukowością, a płynnością narracji.
    Autor nie ogranicza się jednak tylko do opisywania, wyrażając niejednokrotnie swoje opinie na temat Japończyków oraz ich kraju. Momentami staję się antropologiem kulturowym dokumentującym społeczeństwo „starej Japonii”, które odejdzie na zawsze wraz z końcem wojny i okupacją amerykańską. Nie muszę chyba mówić jak wielki szok przeżył autor w momencie ataków atomowych na Hirosimę i Nagasaki. Pozwala on sobie podważać zasadność tego czynu cytując siedem alternatywnych dróg jakimi Ameryka mogła próbować dojść do zakończenia tego brutalnego konfliktu.
    Jakie alternatywy ataku na Pearl Harbour rozważali Japończycy, czym były „czarne statki” Mathew Calbraitha Perry’ego, Czym były Baka Bomb. Co to był Tiny Tom i czemu wojna miedzy Japonią i Ameryką nie była zwykłym konfliktem, a przypominała walkę z całkowicie inną, nieziemską rasą. To wszystko w książce Od Pearl Harbour do Hirosimy, a na koniec nie moge się powstrzymać żęby nie zacytować wiersza napisanego przez jednego z poległych lotników japońskich biorących udział w ataku na Pearl Harbour, porucznika Furuno:
                            Świerze kwiaty wiśni
                            opadają z gałęzi
                            bez żalu
                            gdy osiągną szczyt chwały…
                            Ja – jak pękająca perła-
                            rozrzucę kości
                            w Zatoce Perłowej.
                            Zorza świeci radością naszego spotkania
                            w świątyni Jasukuni!
POLECAM
[Robet Guillain – Od Pearl Harbour do Hirosimy, Warszawa 1983, ss. 309]

Related Posts

Leave a Reply