Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com
Maciej Rynarzewski - mikroagencja kreatywna
+ 48 664 453 930 – maciej.rynarzewski@gmail.com

Kin Dza Dza

[1986]

    Po raz kolejny sięgam do filmu zapomnianego, a może nawet nigdy nie znanego poza ZSRR tudzież dzisiejszą Rosją. Kin Dza Dza jest niezwykle ciekawym radzieckim filmem science-fiction nawiązującym do charakterystycznego rosyjskiego nurtu tego gatunku. Nie ma więc tutaj fajerwerków, imperiów i bohaterów. Jest dwójka zagubionych pospolitych ludzi i ich próba odnalezienia się w całkowicie im obcym środowisku. Genialna komedia s-f na miarę naszej Seksmisji.

    Głównymi bohaterami są dwaj obywatele radzieccy: „wujek Wowa”, który wyszedł tylko po makaron do sklepu oraz młody Gruzin „Skrzypek”. W skutek całkowitego przypadku zostają oni przeniesieni na pustynną planetę Pluk, gdzie w dziwnym totalitarnym społeczeństwie próbują znaleźć możliwość powrotu do domu. Jak to z radzieckim humorem bywa, okazuje się że najcenniejszą rzeczą na planecie są zapałki. Bohaterowie muszą jakoś poradzić sobie wśród lokalnej prymitywnej ludności będącej małomównymi telepatami. Przez cały czas poszukują także odpowiedniej części do latającej maszyny dwóch „zaprzyjaźnionych” plukian którzy w zamian za dostawę zapałek zobowiązali im się pomóc. Dalej zaś fabuła toczy się dziwnymi, pokręconymi, ale jakże interesującymi torami. Podróż ziemian jest pełna ciekawych przygód, czasami rozśmieszających, a momentami dających do myślenia.

    Bardzo ciekawie przedstawiona jest struktura społeczna w które uprzywilejowaną kastę stanowią Chatlanie, zaś niższą Patsakowie zobowiązani w specyficzny sposób okazywać Chatlanom szacunek oraz nosić w nosie dzwoneczek na znak swojego statusu.

 

[główni bohaterowie, Skrzypek i wujek Wowa]

    Gra aktorska w Kin Dza Dza podobała mi się dzięki swojej odmienności. Inna niż w amerykańskich superprodukcjach, ale to może nawet lepiej. Pozwala trochę odpocząć od Hollywoodzkiego stylu. Zarówno dwaj główni bohaterowie jak i ich koledzy z planety Pluk wykonali kawał dobrej roboty aktorskiej. Jak widać ten wysoki Patsak z plakatu jest podobny do Johna Cleese’a i równie jak on śmieszny.

    Wizja przyszłości jest ciekawa, trochę cyberpunkowa, trochę post nuklearna. Na pewno świeża i odkrywcza, nie powiela utartych schematów i nie naśladuje amerykańskich superprodukcji (w tym mistrzami byli swego czasu Turcy, hehehe). Skupia się głównie na ludziach, ich zachowaniach oraz miejscu w społeczeństwie. Film jest doś długi, ale tempo akcji wydaje się naturalne i mnie osobiście nie nużyły dość długie momenty bez akcji. Oddawały klimat i pozwalały wczuć się w rolę bohaterów zagubionych w obcym świecie. Kostiumy, charakteryzacja i scenerie swobodnie mogę uznać za bardziej pasujące do tego filmu niż w niejednej nowej produkcji. Sprawdza się moje spostrzeżenie że duży budżet filmu zazwyczaj tylko przeszkadza i zabija innowacyjność w jego twórcach.

[Plukańscy pomocnicy ziemian i ich statek]

    Film Kin Dza Dza mam nadzieję zyska jeszcze kiedyś zasłużoną sławę w świecie. Nie jest to tylko pusta komedia s-f nastawiona na rozrywkę (patrz -> nowa wersja Autostopem przez galaktykę), a w sumie całkiem mądra opowieść o ludziach w obcym środowisku. Klimat rosyjski, poziom światowy. Kolejny klasyk!

POLECAM

Film do obejrzenia na google video z angielskimi napisami :

część 1

cześć 2

🙂

Related Posts

8 Responses
  1. nie bój nie bój, z pracą nadążam wg. planu, a za dwa tydnie oddaje całą. I tak ludzie patrzą na mnie jak na dziwoląga że już prawi skończyłem…
    PS. nie ma to jak rzeczowy komentarz do filmu ;]

  2. Rzeczowy jak najbardziej ;]
    Widzę, że pojawił się u ciebie ostatnio trend na oglądanie dużej ilości dziwnych produkcji. Nie powiesz mi chyba, ze skok na mgr nie ma z tym nic wspólnego?

  3. Jewrej

    No proszę przeczytałem twoja recenzję i tak mi się spodobała ze zaraz sobie ten film obejrzę 🙂 Pozdrawiam i narqa

  4. patsak

    Uef i Bi to Jewgienij Leonow i Jurij Jakowlew, jedni z najsłynniejszych aktorów radzieckich, wszechstronni i genialni artyści.

  5. Jako Patsak przemawiając do mnie czyli Chatlana musisz zrobić kuu. hehehe, taki żart dla tych co oglądali ;]
    Dzięki za info, obsada jest dobra, a ci dwaj grają świetnie. Ten wysoki i tak mi ciągle Johna Cleesa przypominał.
    btw Rosyjscy i radzieccy aktorzy są dobrzy, tylko w Polsce taka posucha… :/

  6. Kuuuu!

    Ale fajnie ze ktoś w Polsce zna ten film!! on jest naprawdę dobry, świetnie zagrany a jak ktoś pamięta klimat sowieckiej komunki z lat 80 to naprawdę się uśmieje. Film jest przesycony metaforami – napisy to koszmar – tylko w oryginale ten film ma sens!
    ku!

    „Mama, mama szto ja budu diełat….”

Leave a Reply