Dziś w autobusie przeglądałem świeżo zakupiony t. 9 odnoszący sie do późnego średniowiecza i początków nowożytności. Jak zawsze pierwsze co w książkach odnoszących się do XV wieku robie, to sprawdzam co tam napisano o husytach. Musze przyznać że dość pobieżnie, ale i tak sporo jak na ten dość mało znany fragment historii. Sporo ikonografii, ładne reprodukcje. Otwieram ksiażkę na stronie 76 i widzę statuę upamiętniającą Jana Żiżkę z Trocnowa, która to stoi w Taborze.

Jest jednak pewnien problem… w podpisie autorzy czy autor wmawia nam, iż jest to statua przedstawiająca Jana Husa. ???. ???. No niestety ale nie można się z tym w żadnym wypadku zgodzić. Czy konsultanci historyczni zaspali? Zbroja, buzdygan i osłona na oko. Klasyczny wizerunek wybitnego wodza taborytów – husyckiej lewicy. Na zdjęciu widnieje pomnik Jana Żiżka w pełni chwały.
I niby co mam pomyśleć teraz o tej serii? Że niby przypadkiem trafiłem na jedyny błąd, akurat przeglądając dość pobieżnie, dość dobrze znany mi fragment historii. Hmmm, coś mi się wydaje że takich błędów może być więcej… duuuużo więcej, tylko z braku wiedzy możemy ich nie rozpoznać i „łyknąć”.
Kiwam palcem paniom i panom, którzy zajmowali się redagowaniem serii. Wstyd popełnić taki „czeski” błąd. Pomylić Żiżkę z Husem. Mam nadzieję że żaden Czech tego nie czytał. Wstyd by było. To tak jakby ktoś pomylił np. Tadeusza Kościuszkę z księciem Józefem Poniatowskim… No ale co tu się dziwić, seria wyszła pod patronatem prof. Normana Daviesa, człowieka bardziej kreowanego na wielkiego historyka niż nim jest w rzeczywistości.
